28 marca 2017

FAK MAJ LAJF – pierwsza powieść Marcina Kąckiego

Fak maj lajf - powieść o życiu mediów, brukowców, celebrytów

Do reszty stabloidyzowany, zepsuty i brudny – tak maluje się świat w pierwszej powieści dziennikarza „Gazety Wyborczej” i reportera „Dużego Formatu”, Marcina Kąckiego. Zarówno postacie, jak i wydarzenia są literacką fikcją, powstałą na bazie plotek, niedopowiedzeń i miejskich mitów. Sądząc jednak po wcześniejszych publikacjach autora i specyfice jego pracy, opisuje on świat, który zna na wylot. I na pewno nie ogląda go przez różowe okulary.

„Tylko Życie” to tytuł tabloidu, wokół którego zbudowana jest cała fabuła książki. Ten i „Życie na gorąco” to ostatnie, jakie uchowały się w dobie darmowych treści w Internecie. Z jednej strony oglądamy świat  jego pracowników – oprawców, z drugiej zaś celebrytów, którzy, choć nie są bez skazy, pełnią w tej układance rolę ofiar. Tę plugawą i nieco odrealnioną rzeczywistość Kącki osadza w równie brudnych realiach zwykłych ludzi. Na próżno szukać tam pozytywnych aspektów opisywanego świata. Część z Was uzna tę powieść za pesymistyczną, inni – za cyniczną albo satyryczną. Sądzę, że łączy ona wszystkie te cechy.

Fak maj lajf - powieść o życiu mediów, brukowców, celebrytów

Autor opisuje upór oraz metody paparazzi, jakie stosują, by zrobić jak najbardziej kompromitujące zdjęcia. W tym celu uciekają się do szantażu, wynajmując „pomocniczki”, które prowokują celebrytów i udają ich kochanki. Celebryci zaś szukają poklasku w mediach, bo te są dla nich gwarancją kolejnych angaży, a co za tym idzie – pieniędzy. Role się odwracają, kiedy Lebioda (szef tabloidu) staje się ofiarą własnych praktyk. W sieci pojawia się serwis o niechlubnej nazwie upolujgnoja.pl, oferujący niemałe pieniądze za każde zdjęcie z życia prywatnego redaktora i jego rodziny. Zaczyna się polowanie na naczelnego, który ma teraz związane ręce i nie może się bronić. W końcu niejednokrotnie udowadniał, że prywatność mogłaby dla niego nie istnieć.

Kto poluję na Lebiodę i dlaczego? Dowiecie się tego z lektury Fak maj lajf. Śmieję się, że nie jest to książka dla optymistów. Nie obnaża jednak tajemnic i praktyk stosowanych w mediach, o których wcześniej bym nie wiedziała – sądzę, że Wy też nie jesteście tak naiwni. Jednak w zabawny i cyniczny sposób opisuje realia tabloidów, a także dialog między światem mediów i rzeczywistością ich czytelników. W gruncie rzeczy u Kąckiego mają one ze sobą wiele wspólnego.

Fak maj lajf - powieść o życiu mediów, brukowców, celebrytów


Fot. Katarzyna Lepianka, Paulina Rudnicka


Dołącz do dyskusji! 5 komentarzy

  1. Prośba o informacje co masz na sobie na powyższych zdjęciach. Może wrzucisz dokładniejsze zdjęcia tej stylizacji? Pięknie się prezentuje.

    Odpowiedz
  2. czy to nie ten sam autor, który napisał serię „Pokolenie Ikea”?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz