2 czerwca 2014

Film: We’ll Take Manhattan

WellTakeManhattan

Na film We’ll Take Manhattan trafiłam kilka tygodni temu i trochę zdziwiło mnie, że dotąd o nim nie słyszałam. W końcu zawiera w sobie modę, Nowy Jork i romans fotografa z modelką. Czego chcieć więcej? Historia jest faktycznie banalna (co nie oznacza, że nudna). Ona (Jean Shrimpton) kończy szkołę modelek Lucie Clayton i stawia swoje pierwsze kroki w zawodzie. On (David Bailey) jest bardzo porywczym i przede wszystkim bezkompromisowym fotografem, który gardzi wszystkim, co sztuczne. Spotykają się przypadkiem i zaczynają ze sobą pracować. Wkrótce z Londynu wyruszają do Nowego Jorku, by stworzyć prestiżową sesję zdjęciową dla magazynu Vogue. Redakcja nie jest przekonana do wyboru Jean, jednak David uparcie jej broni, twierdząc, że jest najpiękniejszą modelką na świecie i nie zamierza fotografować innej. Do Nowego Jorku udają się wraz z Lady Clare Rendlesham, która przez kilka dni nadzoruje przebieg sesji i walczy z Davidem ignorującym jej polecenia. Akcja rozgrywa się w 1962 roku i jeżeli ktoś z Was sądzi, że współczesna moda jest nazbyt „wygładzona”, to może zdziwić się, kiedy zobaczy jak bardzo sztywna była w latach 60. Bailey walczył o coś, co wydaje nam się dziś oczywistością: by robić zdjęcia, które „żyją”, na tle ruchliwej ulicy, w gorszych dzielnicach, takie, na których widać emocje. Czy udało mu się obronić swoją wizję podczas sesji w Nowym Jorku? Tego nie zdradzę, żeby nie psuć Wam seansu.

Co nie przekonuje mnie w tym filmie, to gra Karren Gillan, która wciela się w rolę Jean, niestety wcale nie tak pełnej życia. Poza tym, jestem miło zaskoczona i chyba mogę Wam go polecić. Osobiście zainteresowały mnie dwie kwestie. Pierwsza to restrykcje dotyczące fotografii mody w latach 60., druga zaś – podejście Davida do pracy z Jean. Który z fotografów może dziś sobie pozwolić na robienie zdjęć jednej modelce?

We’ll Take Manhattan jest filmem opartym na faktach. Jean Shrimpton urodziła się w 1942 roku w Anglii i stała się ikoną okresu zwanego Swinging London, najczęściej fotografowaną i najlepiej zarabiającą modelką w tamtym czasie. Pojawiła się na okładkach takich magazynów jak Vogue, Harper’s Bazaar, Vanity Fair, Glamour, Elle, Ladies’ Home Journal, Newsweek i Time magazines. Wzięła też udział w kilku kampaniach reklamowych, między innymi promując Chanel No 19. Prywatnie Jean przez cztery lata była związana, a potem zaręczona z Davidem. Mówiono o nich: „burzliwy romans z kliszą w tle”. W 1967 roku miała swój debiut w filmie Przywilej (którego przyznaję, nie miałam jeszcze okazji oglądać). W 1972 ogłosiła swoje odejście na emeryturę i zajęła się prowadzeniem hotelu w Kornwalii.

tumblr_m64ja9VKcC1qfwmgxo1_500-horzDavid-Bailey-American-Vog-001-horz

David Bailey jest dziś uznawany za jednego z najsłynniejszych portrecistów. Swój pierwszy aparat kupił w 1957 roku. Przeważnie robił zdjęcia na białym tle, nie przepadał za wyszukanymi scenografiami i bogatymi wnętrzami. Początkowo fascynowała go fotografia mody. Robił zdjęcia między innymi dla Vogue’a, Elle i Glamour. W późniejszym okresie jednak zajął się reportażami, wyruszając do Brazylii, Afganistanu, Nowej Gwinei oraz Wietnamu. Za zasługi w dziedzinie fotografii został wyróżniony Orderem Imperium Brytyjskiego i tytułem szlacheckim. Prywatnie David Bailey znany był z licznych romansów. Miał też trzy żony. Na koniec ciekawostka. W 2011 roku, mając 73 lata fotografował Anję Rubik w awangardowej sesji dla magazynu iD.

z10652858Q,Anja-Rubik-w-i-D--fot--David-Bailey---The-Greatest-horz

Dołącz do dyskusji! 4 komentarzy

  1. Bardzo lubię czytać Twoje recenzje, Kapuczino 🙂

    Odpowiedz
  2. Widziałam ten film. Bardzo mi sie podobał. I tez sobie pomyślałam, który fotograf dzis moze robić zdjęcia jednej modelce?

    Odpowiedz
  3. czuję się zachęcona, zwłaszcza historią Bailey’a 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz