Witaj 2018! Nie sądziłam, że wygrzebię się z kartonów i cóż… nie myliłam się. Niewtajemniczonym – czyli tym, którzy nie śledzą mnie na InstaStories (nie wiecie, ile tracicie!) – wytłumaczę tylko, że kilka dni temu się przeprowadziłam. Moje rzeczy traktuję z należytym szacunkiem. Pielęgnuje materiały, smarując je na zmianę tynkiem i gipsarem. Codziennie też ćwiczę […]

05.01.2018