7 grudnia 2017

Zapach ma moc & Jak dbać o ubrania + KONKURS

Zapach ma moc & Jak dbać o ubrania + KONKURS

Każdy z nas ma zapachy, które przywodzą na myśl wspomnienia, kojarzą się z konkretną sytuacją czy osobą. Sama jestem bardzo wyczulona na ich punkcie. A najbardziej lubię te związane ze zmianami pór roku. Są ledwo wyczuwalne dla większości i zwykle trudne do opisania. Powietrze po prostu jest inne. Wiosenne pachnie zielenią, czymś nowym, pełnym nadziei, letnie – wakacjami i beztroską. Zapach jesiennych dni jest nieco cięższy, głębszy, jakby zwiastował zmiany. Wreszcie zima i mroźne powietrze, które przywodzi na myśl śnieg, długie wieczory pod kocem, ciepłą herbatę, grzańca oraz oczywiście święta.

Zapach ma moc & Jak dbać o ubrania + KONKURSZapach ma moc & Jak dbać o ubrania + KONKURS Zapach ma moc & Jak dbać o ubrania - CoccolinoZapach ma moc & Jak dbać o ubrania - Coccolino

A jeśli już mowa o świętach, które przecież niebawem, także w ich przypadku nastrój tworzą wyjątkowe zapachy. Zapach choinki, jemioły, pieczonych ciast i pierników, papieru, w który owijamy prezenty, sianka pod stołem. Kiedy czuję zapach pomarańczy, zawsze przypomina mi się ta sama historia z dzieciństwa. Świąteczny poranek: mama krząta się po kuchni, tata obiera mi pomarańcze – po dziś dzień nie lubię robić tego samodzielnie. Razem z młodszym bratem bawię się w pokoju. On ma swoje samochodziki, ja – zeszyt, w którym projektuję stroje idealne na Wigilię. Te prawdziwe wiszą już wyprasowane i czekają aż domownicy (czyli mama) skończą przygotowania. Jest koszula dla taty, bordowa sukienka mamy oraz moja – rozkloszowana, niebieska, z motywem róż. Nie pamiętam tylko stroju Bartka, mojego brata. Patrzę na kreację mamy, po czym wpadam na pomysł, że lepiej wyglądałaby bez tych rękawów. Najlepiej na ramiączkach i z dekoltem na plecach. Biorę więc ołówek w garść i rysuję jej wersję po metamorfozie. Dumna z siebie biegnę do kuchni, żeby pokazać swój projekt mamie. Z wielkim entuzjazmem tłumaczę, jak pięknie wyglądałaby w mojej kreacji. Ona, już nieco zabiegana, próbuje mnie zbyć, przytakując co drugie zdanie. Pytam, czy chciałaby taką sukienkę. Przecież mogę ją dla niej wyczarować. Nieświadoma mama dalej przytakuje, co ja biorę za zgodę! Reszty możecie się domyślać. W ruch poszły nożyczki i bordowa sukienka z wieszaka. Pozbyłam się rękawów i wycięłam duży dekolt na plecach (niestety nie tak symetryczny, jak na rysunku). Skróciłam też kreację o jakieś 15 cm, niczym fryzjer, który bez problemu zmieni długie włosy w krótkie, mimo że klientka chciała je tylko podciąć o 3 cm. Dodałam rozporek na biodrze tak, by całość nabrała finezji. Zadowolona ze swojego dzieła odłożyłam sukienkę na wieszak i zawiązałam wielką czerwoną kokardę. Czekałam już tylko na przyjście i reakcję mamy. A że cierpliwość nigdy nie była moją najmocniejszą stroną, po 10 minutach zawołałam ją do pokoju. Jej mina, kiedy zobaczyła swoją ulubioną sukienkę w strzępach – bezcenna! Pewnie oczyma wyobraźni widzicie teraz wielką awanturę, burzę z piorunami, tsunami i trzęsienie ziemi w jednym. Nic z tych rzeczy! To historia z happy endem. Mama wprawdzie początkowo zbladła, ale szybko skojarzyła fakty. Podziękowała za oryginalną kreację, zapytała czy obszyję brzegi dekoltu i ostatecznie włożyła ją na Wigilię. W moim odczuciu wyglądała olśniewająco!

Zapach ma moc & Jak dbać o ubrania - Coccolino Zapach ma moc & Jak dbać o ubrania - Coccolino

Nigdy nie wiadomo, jakie wspomnienia przywołają konkretne zapachy. Dla mnie pomarańcze kojarzą się z rodzinnymi świętami, marzeniami o projektowaniu, zniszczoną sukienką mamy, ale też jej wielkim poczuciem humoru. Do podzielenia się z Wami tą historią, a także odkrywania mocy zapachu zainspirowała mnie marka Coccolino. Jak żadna inna przypomina o beztroskim dzieciństwie. Z jednej strony ze względu na charakterystyczny zapach ubrań i pościeli, jaki na nich zostawia, z drugiej zaś – za sprawą słodkiego misia na opakowaniu. Teraz w sprzedaży pojawiła się nowa linia trzech płynów do płukania Coccolino Intense o obłędnych zapachach: eleganckich, zmysłowych, ale też kojących, otulających niczym ciepły koc. Musicie je wypróbować!

Zapach ma moc & Jak dbać o ubrania - Coccolino

Kiedy w 6-latce zrodzi się pasja do projektowania, a w jej ręce wpadną nożyczki, nie może obejść się bez ofiar. Ubrania nie niszczą się jednak wyłącznie przez twórcze dzieci. Codzienne użytkowanie i nieodpowiednie pranie czy czyszczenie może być dla nich równie zgubne. Dlatego też przygotowałam dla Was garść praktycznych informacji, jak dbać o ubrania i tkaniny w domu, żeby służyły nam jak najdłużej. Żałuję, że nie przeczytałam podobnego poradnika przed tym, jak skurczyłam w praniu wełniane spodnie i spaliłam żelazkiem kilka bluzek.

Zapach ma moc & Jak dbać o ubrania - Coccolino Zapach ma moc & Jak dbać o ubrania - Coccolino

Jak prać ubrania i tkaniny?

    • Ubrania należy selekcjonować kolorami: czarne/białe/kolorowe. Niby banał… ale w takim razie do jakiej grupy będą należały rzeczy w czarno-białe paski? Ja piorę je osobno, a jeśli nie uzbiera się ich wystarczająco dużo, dodaję je do białych tkanin.
    • Każdą nową kolorową albo czarną rzecz warto na początku wyprać ręcznie na wypadek, gdyby miała farbować. Można je prać w ten sposób do momentu, kiedy przestaną puszczać barwnik. Część rzeczy po 3 praniach można już prać w pralce, inne farbują cały czas. Mam w swojej kolekcji czarne body z beżowymi wstążkami wiązanymi na plecach. Czarny materiał farbuje ten beżowy, dlatego nie dość, że muszę je prać ręcznie, to jeszcze na raty.
    • Należy uważać na zamki błyskawiczne, aplikacje i zapięcia od biustonoszy. Podczas prania mogą uszkodzić inne delikatne rzeczy. W przypadku bielizny doskonale sprawdzają się specjalne woreczki ochronne.
    • Wszelkich katastrof można uniknąć, czytając metki, ale… nie wyobrażam sobie zajmować się każdą rzeczą osobno, tylko dlatego, że na jednej producent radzi prać ją w 30 stopniach, a na innej w 40. Jeśli ubrania nie są mocno zabrudzone, po prostu wybieram najniższą temperaturę – jest najbezpieczniejsza. Jeśli, podobnie jak ja, wycinacie wszystkie metki, dobrym sposobem jest ich fotografowanie na tle tkaniny. Zdjęcia można potem trzymać w odpowiednim folderze na komputerze lub telefonie

Zapach ma moc & Jak dbać o ubrania - Coccolino

    • Wyjątek stanowią rzeczy wełniane. Nawet jeśli producent pozwala na ich pranie w pralce, traktowałabym to zalecenie z pewną dozą nieufności. Zdarzyło mi się wyprać w ten sposób wełniane spodnie. Z rozmiaru XS skurczyły się do wymiarów ubrania dla 8-latki. Wełniane rzeczy należy prać ręcznie, w chłodnej wodzie (do 30 stopni) i płukać w dokładnie tej samej temperaturze, nie dłużej niż 3 minuty. Jeśli producent dopuszcza pranie w domu, należy dodawać preparat zawierający lanolinę, która zapobiega odtłuszczeniu i wysuszeniu wełny. Pierzemy rzeczy, delikatnie je uciskając, jednocześnie uważając, żeby materiał się nie rozciągnął. Wełnianych ubrań nie powinno się trzeć ani wyżymać. Należy też dokładnie wypłukać detergent, ponieważ jego resztki mogą zniszczyć włókna. Równie istotne jest suszenie. Wełniane rzeczy lekko wyciskamy (nie wyżymamy), żeby pozbyć się nadmiaru wody. Rozkładamy na grubym ręczniku i przykrywamy drugim, następnie zwijamy w rulon i delikatnie uciskamy. Nie zapominajcie, że wełniane ubrania i koce suszymy na płasko!
    • Dzielimy rzeczy nie tylko ze względu na kolory, ale także stopień zabrudzenia (jeśli mamy ubrania bardzo brudne i takie, które wymagają tylko odświeżenia) oraz materiały. Podczas prania rzeczy ocierają się o siebie, więc jeśli nie chcecie zniszczyć delikatnej bluzki czy sukienki, nie pierzcie ich np. z ręcznikami.
    • Ubrania nie wymagają tak częstego czyszczenia, jak mogłoby się nam z pozoru wydawać. Wiadomo, że bieliznę należy prać po każdorazowym użyciu. Wiele bluzek czy T-shirtów także. Ale jeansy, marynarki, kurtki można tylko odświeżyć – parą ze steamera albo wieszając je w łazience podczas kąpieli.
    • Płyn do płukania nie tylko wpływa na miękkość tkanin czy ich zapach. Ostatnio krawcowa, która przerabiała moją sukienkę (zdecydowanie bardziej umiejętnie niż ja w dzieciństwie), poradziła mi, żebym przed imprezą wypłukała ją w płynie, bo może się elektryzować. Wystarczy, że na opakowaniu znajdzie się informacja, iż preparat posiada właściwości antystatyczne.

Zapach ma moc & Jak dbać o ubrania - Coccolino Zapach ma moc & Jak dbać o ubrania - Coccolino Zapach ma moc & Jak dbać o ubrania - CoccolinoZapach ma moc & Jak dbać o ubrania - Coccolino

KONKURS

Razem z marką Coccolino przygotowałam dla Was wspaniały, pachnący konkurs. Do wygrania jest najsłodszy miś świata (o wielkości ok. 20 cm) oraz produkty Coccolino Intense. Czekają na Was aż 3 takie nagrody!

Jestem ciekawa, jaką rolę w Waszym życiu odgrywa zapach? Podzielcie się najpiękniejszym wspomnieniem, które przywołują określone zapachy!

Konkurs potrwa 10 dni do 17.12.2017. Nie zapomnijcie zostawić swojego adresu email, żebym mogła skontaktować się ze zwycięzcami.

Zapach ma moc & Jak dbać o ubrania - Coccolino Intense

Dołącz do dyskusji! 20 komentarzy

  1. Urocze są te zdjęcia z Misiem <3 Świetny wpis 🙂

    Odpowiedz
  2. Kapuczinko! Nie mogę się napatrzeć na Twoją fryzurę – pięknie Ci w krótszych włosach.Koszula z ostatnich zdjęć fantastyczna 🙂 No i oczywiście piękne mieszkanie! Pozdrawiam cieplutko <3

    Odpowiedz
  3. Zapachy ..jak sięgnę pamiecią t o mile wspominam zapach drożdżowego ciasta mojej kochanej babci ,ten zapach unosił w całym domu .Zapach ,smak delektowałam się nim ciągle a nawet babcia pakowała mi dla rodzeństwa .Nie raz zdarzyło się ,że po drodze zjadłam bo nie mogłam się oprzęc temu zapachowi .Jak dotąd tylko moja babcia potrafi tak piec ,że zapach kusi,uspokaja i naładowuje pozytywną energią 😉
    awpaluch@op.pl

    Odpowiedz
  4. Dla mnie najpiękniejszy zapach to zapach skóry moich córeczka i choć Hania ma już 7 lat a Olga 2,5 to wciąż mi on towarzyszy.

    Odpowiedz
  5. Najpiękniejsze zapachy to te, które kojarzą mi się z dzieciństwem… Zapach ciasta drożdżowego pieczonego przez babcię co tydzień i pierwsze próby pomagania jej w tym, zapach świeżo skoszonej trawy przed domem, który nieodzownie będzie niósł ze sobą wspomnienie wiosny i wczesnego lata. Wreszcie zapach powietrza i ziemi po deszczu, a najlepiej po burzy… Mama wychodziła ze mną zawsze właśnie tuż po deszczu i burzy, ten zapach będzie zawsze przywoływał miłe wspomnienia spacerów z nią.
    Właśnie tym są dla mnie zapachy – to przywołanie wspomnień, to możliwość wrócenia do dzieciństwa chociaż na chwilę. Zapachy to nośniki wspomnień.

    Odpowiedz
  6. Zapach jest trochę jak tatuaż, odciśnięty w pamięci zostaje z nami na zawsze. Najpiękniejsze wspomnienia zapachowe to te związane z moim dzieciństwem. To najlepszy placek z wiśniami Babci, który zawsze drażnił moje nozdrza, a potem rozpieszczał podnienienie. To woń niedzielnego rosołu, którym cała rodzina się zajadała. Do dziś staram się odtworzyć te niepowtarzalne zapachy kuchni mojej Babci, które sprawiają, że łezka kręci się w oku na myśl o beztroskim dzieciństwie i pełnych, szczęśliwych brzuchach całej rodziny. Niektóre zapachy są wyznacznikiem naszych późniejszych upodobań. Gdyby nie dziadkowe spacery po lesie w poszukiwaniu grzybów, chyba do dziś nie wiedziałabym jak pięknie pachnie ściółka leśna i jak można się wyciszyć pośród zieleni. Teraz to mój mały rytuał i zawsze jak tam jestem przypominam sobie uśmiechnięta twarz Dziadka. Zapachy przywołują piękne wspomnienia i to jest coś, co należy pielęgnować.

    Odpowiedz
  7. Wśród ciepło oświetlonych ścian powstaje coraz radośniejsza wrzawa, a delikatne akordy fortepianu w tle próbują przebić się między ustawicznymi wybuchami śmiechu. Gwar serdecznych rozmów miesza się z tonem wzruszenia i nieuchwytnym, a jednak czytelnym wyznaniem miłości. Wszystko wokół sprawia wrażenie zaklętego w czasie. Jakby on też pragnął na moment przystanąć. Może usiadł na jednej z zielonych gałązek choinki, wprawiając w lekkie drżenie piernikowe ozdoby? Może to on zaprosił do tańca nuty żywicy i korzenny aromat? Teraz właśnie tańczą w powietrzu razem ze słodką wonią czekolady, śliwki, maku i skórki pomarańczowej. A siedzący na choince Czas spogląda raz na nie, raz na mnie, jakby chciał ostrzec, że ten zapach pozwoli mi poczuć ponownie dopiero za rok, właśnie w Wigilię.

    Odpowiedz
  8. W moim życiu zapachoterapię na moich bliskich stosuje więc cudownych doznań od Coccolino im nigdy nie żałuje .Życie z pięknymi zapachami ma ogromny sens szczególnie gdy zastosujesz Coccolino Intense.Wanilia czy gruszka a najwięcej płynów jest w sieci Rossmann więc tam prowadzi mnie zawsze moja nóżka .Sandałowe drzewo czy wanilia a z zapachów Coccolino cieszy się cała moja familia .Róża tuberoza czy kwiat pomarańczy bo pod wpływem zapachów Coccolino serce człowieka z radości tańczy .Gruszka czy limonka bo ja bez płynów Coccolino nie wyobrażam sobie żadnego jesiennego dzionka.Lżejsze opakowanie i mniejsze zużycie wody bo Coccolino doprowadza mnie do wewnętrznej zgody .Mniej palet i mniej ciężarówek ale za to więcej zaoszczędzonych w portfelu złotówek .Nabierz zapachowej ogłady i zmniejsz w swym życiu zużyte odpady .Fiku -miku ubrania dzięki Coccolino stają się przyjemniejsze w dotyku .Nie ocierają skóry i nie powodują żadnego zadrapania niechaj Coccolino i u Was każdego dnia z pięknym zapachem się wyłania .Na ubraniach cieniutkie filmy się pojawiają ,które niezwykły zapach podczas noszenia nam dają .Gdy wlewam płyn Coccolino do szuflady pralki mój dom emanuje zapachem jak z pięknej bajki .Czego chcieć od życia więcej bo w Coccolino jest eksplozja zapachu w każdej nakrętce .Fuchsia czy Sky niechaj Coccolino w twym życiu stanowi zapachowy raj .Moi rodzice spokój ducha w sobie mają bo płyny Coccolino niezwykły zapach przed nami ujawniają .Mniejsze zużycie i ciuchów wycieranie niechaj Coccolino na stałe w Waszych zaciszach domowych się zastanie .Zachowanie kształtu i wygodniejsze prasowanie bo Coccolino daje radość szczególnie mojej mamie .Ona od lat młodości w perfumach się pasjonowała i cieszę się ,że gamę zapachową od Coccolino poznała .Właśnie dzięki tej jedynej w swoim rodzaju kobiecie poznaje zapachy Coccolino najcudowniejsze na świecie .E-mail podczas umieszczania odpowiedzi dodałam i pięknym zapachem w swym domu zaowocowałam.

    Odpowiedz
  9. Najpiękniejszym wspomnieniem jest podróż do Maroko a zarazem związanym z nim zapachem jest niezwykła woń orientu i kwiatu lotosu. To właśnie w tym kraju stanęłam, tam gdzie tysiące lat temu rodziła się cywilizacja, poczułam na swoim ciele ciepłe muśnięcie pustynnego powietrza i czarujący zapach lotosu, który swoją delikatnością i subtelnością otulał mnie niczym magiczną woalką. Maroko ukazało mi swoją tajemnicę i prawdziwość. Z jednej strony Maroko to piaszczysta pustynia, z drugiej przedstawia niezwykłe budowle zdobione mozaikami. Ciepłe wieczory to przede wszystkim czar Maroko, gdzie gwarne ulice i aromatyczne orientalne przyprawy kuszą zmysły. Perfum jaki przywiozłam z tego kraju to zapach lotosu, dzięki któremu każdego razu gdy go używam czuję się niczym Szeherezada z baśni z 1001 nocy.

    Odpowiedz
  10. Jako mała dziewczynka nudziłam się strasznie na mszach.Wydawały mi się one stanowczo za długie.Ale było coś, co umilało mi czekanie na koniec i co wynagradzało trud dziecięcego znudzenia.Zapach kadzidła.Wprowadzało mnie ono w przyjemny,tajemniczy,metafizyczny wręcz nastrój.Zapach chłonęłam całą sobą.Nie wiem, jaki jest ich skład, ale tego zapachu i aromatu szukam od wielu lat w różnych perfumach i niestety nie potrafię znaleźć.Dla mnie to najcudowniejszy sapach tajemnicy, sakrum i dzieciństwa.

    Odpowiedz
  11. Jestem osobą, która ma wadę wzroku i drobne problemy ze słuchem. Zawsze żartowałam, że skoro te moje zmysły nieco kuleją, musi się to odbić w węchu. Zawsze wyczuwam pierwsza zapachy, odbieram je też bardziej intensywnie, ale wadą jest to że jeśli wyczuje u obcej osoby na ulicy zapach perfum, które niesamowicie zapadną mi w pamięć trudno mi się potem od nich oderwać ale nie jestem w stanie też do nich w żaden sposób powrócić bo przecież nikogo na ulicy nie zapytam jakiego zapachu używa A zapach z dzieciństwa? zdecydowanie chleb pieczony przez babcie w starym drewnianym domku i piecu chlebowym….Miodzio!

    Odpowiedz
  12. Moim ulubionym zapachem jest zapach mojego chłopaka. Połączenie perfum, proszku do prania i jego osobistego zapachu. Ta mieszanka sprawia, że czuję się bezpieczna, tak jakbym zawsze wpadając w jego ramiona wracała do domu. Jest to z pewnością zapach bez którego nie wyobrażam sobie życia.

    Odpowiedz
  13. Moim ulubionym zapachem jest zapach aloesu. Kojarzy mi się z dzieciństwem. Gdy mała Karolinka nabiła sobie siniaka babcia przybiegała z aloesem i ratowała aby siniak jak najszybciej zniknął. Do dzisiaj wierzę w moc aloesu i jeso zapach więc stosuję kremy z wyciągu tej rośliny

    Odpowiedz
  14. Zapach to pamięć.Zapach to wspomnienia.Te najpiękniejsze, ale i te trudne, do których nie zawsze chcemy wracać, ale zdarza się, że jakiś zapach przywołuje je.To ja o tym najpiękniejszym zapachu.Jest to zapach wiosny.Nic nie pachnie tak, jak marcowe powietrze, kiedy już czujemy oddech wiosny, słońce coraz mocniej grzeje i dni są coraz dłuższe.Inaczej wtedy pachnie pachnie ziemia i powietrze.Ten zapach przywołuje we mnie najpiękniejsze wspomnienia.Pierwsza miłość i pierwsze randki, mimo, że się skończyła, ogromny sentyment pozostał.Remont pierwszego mieszkania, pierwsza praca także wiosną.Dla mnie nie ma piękniejszego zapachu.Nic nie dorówna tej świeżości, nowości po zimie i jakiejś nadziei zawieszonej w powietrzu.

    Odpowiedz
  15. Moje najpiękniejsze wspomnienie związane z zapachem dotyczy mojej babci której juz nie ma ze mną a która piekła najlepsze ciasto z jabłkami jakie kiedykolwiek jadłam .To nie był zwykły jabłecznik ,to było wyjątkowe ciasto zrobione specjalni dla mnie gdy ze studiów wracałam .Babcia wkładała w nie całe całe serce i dlatego to ciasto było takie niezwykłe ,przepełnione miłością i dobrocią a pachniało obłędnie .Do dziś mam ten zapach w głowie który roznosił sie po całym domu .Dziś jako dorosła kobieta też piekę to ciasto ale tego zapachu nie potrafię odtworzyć i chyba dlatego że babcia je piekła w ( sabatniku) w kuchni opalanej drewnem a ja w zwykłym piekarniku elektrycznym .

    Odpowiedz
  16. Gdy mnie nie było jeszcze na świecie tata uszył dla mnie poduszkę, tę poduszkę mam do dziś. Niestety wszystkie poszewki już się poprzecieraly i nie wygląda tak jak kiedy. Ale to na niej rodzice tulili mnie gdy płakałam , później ona pachniała nimi, czyli miłością i bezpeczenstwem. Do dziś kojarzy mi się ona z nimi, mimo że purpura i pierze, i poszewki wymienione.

    Odpowiedz
  17. Pieknie w tej sesji wyglądasz. W każdym z ubrań.

    Odpowiedz
  18. Jestem wyczulona na różne nuty zapachowe wiele zależy co mi w duszy gra…pranie lubie mięciutkie i z orientalną nutką zapachu co pobudza zmysły, kulinaria to mój konik więc zapachy babcinej kuchni mam w pamięci babcia była kucharką w całym tego słowa znaczeniu,kocham też kwiaty i tu to cała poezja zapachowa ale lubię delikatną woń .Mam nosa do zapachów jak i pamięć to chyba mój 6 zmysł 🙂

    Odpowiedz
  19. Ja uwielbiam zapachy dnia codziennego. Ich niezwykłość. Zapach świeżego chleba przechodząc koło piekarni, zapach kwiatów na biurku szefowej, wyjątkowy zapach perfum pani stojącej przede mną w kolejce, w banku, zapach deszczu, zapach kolacji robionej przez kogoś wyjątkowego, zapach wina, świec.. Wącham jego sweter i chcę zapamiętać tą chwilę…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz