19 stycznia 2017

Najmodniejsze miejsca w Trójmieście: Seafood Station

Seafood Station Sopot - recenzja

Przedstawiam Wam nasze nowe sopockie odkrycie – Seafood Station Restaurant. Zjecie tam świeże owoce morza i niemrożone ryby z sezonowymi, regionalnymi produktami. Trudno o drugi taki lokal w Trójmieście!

Restauracja mieści się nieopodal ulicy Bohaterów Monte Cassino, czyli przy odrestaurowanym jakiś czas temu budynku dworca. Traficie tam bez problemu, niezależnie od tego czy jesteście mieszkańcami Trójmiasta, czy turystami. Podobno przygotowania do otwarcia trwały aż sześć miesięcy, ale trzeba przyznać, że miejsce jest dopracowane w każdym calu. Od lokalizacji przez kartę dań, wystrój po stroje pracowników (tak, nie mogłam nie zauważyć). Wnętrze przypomina rybną halę targową. Jest surowe, ale ma wiele designerskich detali: niebieskie drzwi z witrażami, klasyczne lampy, czerwoną wagę, tapicerowaną kanapę i stół wykonany z ciętych bali ułożonych na szynach kolejowych. Moim faworytem jest zaś gigantyczny minimalistyczny zegar „Barcelona” marki Nomon. Tuż przy barze znajduje się lodówka. Na kawałkach lodu ułożone są owoce morza, które lądują potem na talerzach gości.

Wystrój Seafood Station Seafood Station CARPACCIO Z OŚMIORNICY zegar „Barcelona” marki Nomon  CARPACCIO Z OŚMIORNICY  CARPACCIO Z OŚMIORNICY CEVICHE Z DORSZA CEVICHE Z DORSZA Seafood Station - czerwona wagaSeafood Station - wystrój

Swoją degustację rozpoczęłyśmy standardowo od przystawek – tu w postaci ceviche z dorsza i carpaccio z ośmiornicy oraz zup rybnych. Paula za każdym razem wybiera bardziej wyraziste smaki, ja zaś te delikatniejsze. Uprzedzę Was jednak, że w przypadku Seafood Station nawet dania, które z założenia mają być pikantniejsze, są wciąż stosunkowo łagodne. Jeśli chodzi o dania główne, zdałyśmy się na szefa sali. Chciałyśmy skosztować potraw, których wcześniej nie próbowałyśmy. I nie ukrywam, czułyśmy się trochę, jak w Nieustraszonych! U Pauli znajdziecie kalmary z grilla. U mnie grillowaną ośmiornicę z gremolatą ziołową oraz cytryną. Obie potrawy są podawane z sałatką i bagietkami. A teraz ciekawostka: wiedzieliście, że małe kalmarątka są smaczniejsze od dojrzałych kalmarów? 🙂

Seafood Station Sopot  ZUPA RYBNA ZABIELANA Z KOPREM  ZUPA RYBNA ZABIELANA Z KOPREM  ZUPA RYBNA Z POMIDORAMI  ZUPA RYBNA Z POMIDORAMI Seafood Station - lustrzana ściana z rybamiSeafood Station - degustacja Seafood Station  KALMARY Z GRILLA  KALMARY Z GRILLA  KALMARY Z GRILLA OŚMIORNICA Z GRILLAOŚMIORNICA Z GRILLASeafood Station

Na koniec moja ulubiona część, czyli desery: czekoladowe ganache z czarną porzeczką i ciastkiem maślanym oraz beza z kremem waniliowym i pomarańczową konfiturą. Całą kartę znajdziecie tutaj. Jeśli macie ochotę spróbować nietuzinkowych potraw, Seafood Station jest doskonałym wyborem!

BEZA Z KREMEM WANILIOWYM I POMARAŃCZOWĄ KONFITURĄ BEZA Z KREMEM WANILIOWYM I POMARAŃCZOWĄ KONFITURĄBEZA Z KREMEM WANILIOWYM I POMARAŃCZOWĄ KONFITURĄ  GENACHE CZEKOLADOWE Z CZARNĄ PORZECZKĄ I CIASTKIEM MAŚLANYM GENACHE CZEKOLADOWE Z CZARNĄ PORZECZKĄ I CIASTKIEM MAŚLANYMSeafood Station

Seafood Station Restaurant
ul. Dworcowa 7
Sopot

Dołącz do dyskusji! 2 komentarzy

  1. Super. Spróbuję, jak przyjadę do Trójmiasta w lutym!

    Odpowiedz
  2. Jedzenie pewnie pyszne, ale moją uwagę przykuł wystrój tej restauracji.
    Świetne miejsce 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Autor

Paulina Rudnicka

Kategorie

Felietony & recenzje, Lifestyle

Tagi

, , ,
Udostępnij ten post na: Udostępnij na Facebooku Udostępnij na Twitterze Udostępnij na Google+ Udostępnij na Pinterest