9 czerwca 2014

MOODO: Wygraj 3×200 PLN na zakupy

konkurs letni

Choć na razie pogoda płata nam figle, to za dobry miesiąc powinniśmy poczuć letnią atmosferę. Żeby umilić Wam ten czas, razem z Moodo przygotowaliśmy konkurs i 3 vouchery, każdy o wartości 200 PLN. Zadanie jest banalnie łatwe. Żeby wziąć udział, musicie napisać, jak wyobrażacie sobie idealne wakacje. Daję Wam dużą dowolność. Piszcie o wymarzonych miejscach, ludziach z którymi chcielibyście je spędzić czy rzeczach, jakie macie ochotę zrobić. Zainspirujcie mnie, a ja pomogę Wam odświeżyć garderobę na lato! Konkurs potrwa dwa tygodnie i kończy się 22.06.2014. Regulamin znajdziecie TUTAJ.

IMG_0066

Żeby wziąć udział w konkursie należy:
1. Napisać w komentarzu pod postem, jak wyobrażacie sobie idealne wakacje. Nie zapomnijcie dodać swojego imienia oraz adresu email.
2. Polubić profil Moodo na Facebooku. (kliknij)
3. Polubić Kapuczinę na Facebooku. (kliknij)

Ja na swoje wymarzone (lecz bardzo krótkie) wakacje do Paryża lecę już za kilka dni i mam nadzieję, że moje tegoroczne plany nie skończą się na jednej podróży!

342a8280


Serdecznie dziękuję za wszystkie zgłoszenia. Nie spodziewałam się, że będzie ich aż tak wiele. Miałam kilka faworytek i faworytów, ale mogłam przyznać tylko trzy nagrody. Wszystkim Wam życzę, by Wasze wakacyjne marzenia spełniły się już w tym roku!

Bony do wykorzystania w sklepie Moodo otrzymują:

Marta Z. (zytkamarta@gmail.com)
Gosia (gosia.kacprzak1@wp.pl)
Cinderella/ Paulina (PaulaKopciuszek@gmail.com)

Gratuluję zwyciężczyniom! Skontaktuję się z Wami mailowo.

Dołącz do dyskusji! 102 komentarzy

  1. Moje wymarzone wakacje to takie spędzone na festiwalach muzycznych. Wakacje to czas zabawy i poznawania nowych ludzi. W ubraniach Moodo na pewno byłoby to przyjemniejsze!

    Odpowiedz
  2. Moje wymarzone wakacje to kilkanascie spokojnych dni spędzonych w domku, w okolicy jezior i lasów, taki rodzinny relaks z zapachami zieleni i kwiatów…moc romantyzmu,światła świec wieczorami przy cichej dobrej muzyce.Moje wymarzone wakacje to rodzinne wakacje. Joanna (Neblina) sisi38@wp.pl

    Odpowiedz
  3. Ja na swoje plany wakacyjne snuję już dość długo i sądzę, że to lato będzie idealne 🙂 Zaraz po zakończeniu szkoły wraz z grupą rycerską spędzimy ok. tydzień na Grunwaldzie. Po powrocie czeka nas kolejny turniej rycerski w rodzinnym mieście podczas corocznego festynu „Dni i nocy Szczytna”. W sierpniu wyjeżdżam na kilka dni w Pieniny, a później na wieś. Może gdzieś jeszcze uda się upchnąć wyjazd nad morze. O jeziorach nie wspominam, mam ich na Mazurach pod dostatkiem! Jednym słowem moje wymarzone wakacje to przygoda 🙂

    Odpowiedz
  4. Na pewno wakacje z rodziną, na lenia i zwiedzając. Za każdym razem w nowe miejsce by jak najwiecej świata złapać. Kocham szwędać sie po nieznanych uliczkach z mężem, próbować lokalnej kuchni oraz pokazywać dzieciakom piękno i różnorodność! A czasem poleniuchować nad wodą. Zawsze na luzie i bez planu co do minuty. Ciuchy z Moodo bardzo mi przypadły do gustu, ale na razie musiałam się wstrzymac z zakupami dla siebie i obóz chłopakom opłacić. W tym roku planujemy ekonomicznie u rodziny, do Gdańska wpaść z młodymi, a jesienią Paryż jako prezent urodzinowy dla męża (całe 3 dni) 😉 Magda magdalena.okolska@wp.pl

    Odpowiedz
  5. Moje wymarzone, tegoroczne wakacje wyobrażam sobie tak:
    Wszystkie sprawy związane ze studiami, spycham na bok. Z dniem ostatniego egzaminu, postanawiam celebrować każdy dany mi dzień. W te wakacje chcę, aby w końcu odpoczął mój umysł, a nie ciało. 5 lat mieszkam w Gdańsku i od bardzo dawna nie miałam okazji go pozwiedzać na nowo. Chcę, żeby było tak jak na początku przeprowadzki. Zero siedzenia w mieszkaniu, ciągłe spacery nad morze i leżenie na plaży „plackiem”. Zimne lody w ciepłe wieczory i jeszcze zimniejsze piwo, zaraz po wspomnianych lodach 😉 Zachody słońca na klifie w Gdynii,i koncerty pod gołym niebem. Kilometrowe wycieczki rowerem i bieganie na dobry początek dnia. Świetna książka na balkonie i ciągłe wypady do kina. Starówka w niedzielę, ciasto marchewkowe w Retro, chłopak przy boku, rejs statkiem na Hel po raz „enty” i oglądanie małp w zoo. Brak zegarka na ręce. Dziecinna beztroska – to właśnie moje wymarzone wakacje. 🙂

    SYLWIA. mail: s.przybylo@onet.pl

    Odpowiedz
  6. Polubione, oczywiście obydwie strony! 🙂

    Odpowiedz
  7. Moje największe marzenie to wrócić do najpiękniejszych czasów dzieciństwa i choć na moment znów spotkać najważniejszą dla mnie osobę- mojego dziadka.
    I właśnie moje wymarzone wakacje wiążą się ze smakiem dzieciństwa!

    W dzieciństwie (…) aby się dostać do Nieba, wystarczył kamyczek i czubek buta”, i skrawek podwórka, i ciepły uśmiech najdroższej mamy. Wystarczył babciny obiad, taciny garaż i co dla mnie najpiękniejsze- biblioteczka dziadka.
    Odkąd sięgam pamięcią widzę zacieniony pokój z ciężkimi kotarami, duże, dębowe biurko i regały z mnóstwem wszelakich książek. A na fotelu starszy, elegancki pan z idealnie ułożonymi włosami z muchą pod szyją. Tym absolutnie wyjątkowym starszym panem był mój dziadek, który nauczył mnie miłości do książek. Książek absurdalnych acz fascynujących; książek, o których mówi się, że są klasyką; książek z lat przed wojną i zaraz po niej. Jakże bliskie były mi wtedy „Cierpienia Wertera”, czy mickiewiczowskie „Dziady”. Ile radości sprawiało mi czytanie „Małego Lorda”, czy niezbyt męskiej „Ani z Zielonego Wzgórza”. Wszystkie te lektury ukształtowały mnie i mój charakter, nakierowały na właściwe tory życia, ustawiły mój światopogląd.
    Dziadek zawsze lekko się uśmiechał i sadzając sobie na kolanach czytał wiersze, na początku te Tuwima, potem czołowych, polskich twórców. Zawsze był wyrozumiały i cierpliwy, potrafił godzinami słuchać moich opowieści o innych dzieciach, marzeniach, niespełnionych miłościach.
    Zawsze czekał z szeroko otwartymi ramionami, nieważne, czy ostatnio odwiedziłam go tydzień czy miesiąc temu. Gdy zbyt długo mnie nie widział, zawsze potrafił mnie znaleźć, co po dziś dzień jest dla mnie niesamowite. Odnajdywał mnie na placu zabaw, w parku, na samotnym spacerze gdy nienawidziłem całej świata. Podchodził, czasem pocieszał, innym razem wiedział, że wolę pomilczeć.
    To dziadek nauczył mnie, że najważniejsza jest rodzina, ojczyzna, wiedza. Wartości teraz tak często zapominane, dla niego były ogromnym, niezwykle istotnym systemem wartości, według którego żył.
    I to właśnie te wartości mi przekazał, będąc przy tym troskliwym, rozumiejącym, ciepłym, a gdy trzeba przywołującym do porządku człowiekiem.
    Sterem mojego życia, który całkiem niedawno, z największą czułością oddał te stery w moje ręce, wciąż mnie obserwując i czuwając, z góry.

    Dlatego moje wymarzone wakacje to wakacje na wsi, w domu moich dziadków. Niestety, jako student, muszę w wakacje pracować, aby zarobić na akademickie miesiące ;), dlatego na wsi, u babci spędzę tylko kilka dni.
    A moje wymarzone wakacje to pełne 2 miesiące w domu dziadków, który latem daje cień, zapach herbatników i perlisty śmiech babci. Chciałbym zabrać moją ukochaną w tę podróż do krainy dzieciństwa, pokazać jej łąkę, rzekę, w której się kąpałem jako maluch, piec razem z nią i babcią pierniki i przez cały ten czas żyć beztroskim, spokojnym, leniwym życiem wsi.
    I nic więcej do wakacji marzeń mi już nie trzeba!

    kubabe67@gmail.com

    Odpowiedz
    • Kopia , wystarczy wkleić o np ten fragment w googole :

      „Odkąd sięgam pamięcią widzę zacieniony pokój z ciężkimi kotarami ”

      Proszę Cie, zanim ogłosisz zwycięzców, sprawdź czy ich praca nie znajduje się w googole ….

      Odpowiedz
      • Czy używanie swojej pracy, która sam napisałem i tutaj użyłem jej fragmentów jest zabronione?
        Jeśli tak to przepraszam. Z wyrazami szacunku,

        Jakub

        Odpowiedz
  8. Myśląc o Paryżu, oczami wyobraźni od zawsze widziałam wyidealizowany obrazek pięknego miasta, gdzie zakochani mogą zakochać się raz jeszcze, trzymając za ręce mówiąc sobie Je’taime, seksownie oblizując kąciki ust po żabich udkach. Podświadomie czułam, że można tam poobcować z najlepszą sztuką z dala od tłumów, uśmiechnąć się do Mony Lisy czy wejść na szczyt wieży Eiffla, mimo zawrotów głowy i chęci obdarowania wszystkich wokół ślimaczą zawartością swego romantycznego żołądka.
    A jaka jest prawda, którą poznałam od mojej przyjaciółki, która zamieszkała w Paryżu?
    Miasto zbudowane na cmentarzysku obecnie zmaga się z plagą kloszardów. Rozkładający na progach obrzydliwie bogatych butików swoje materace zdają się nie przejmować wszędobylskim pietyzmem tego miejsca. Niektórym wystarczy tylko kratka wentylacyjna z metra, z wylotem ciepłego powietrza, tacy z nich ignoranci.
    Romantyzm? Owszem, ale w wersji dla kochających inaczej, których Paryż jest obecnie mekką. Sam mer Paryża żyjący w związku z mężczyzną oficjalnie przeprasza i tłumaczy dlaczego nie mógł stawić się na paradzie gejów i lesbijek . Taką oto tolerancją może się poszczycić to miasto.
    Ponadto, Francuzi, w szczególności paryżanie, o wiele bardziej rygorystycznie, niż Polacy, przestrzegają przepisów ruchu drogowego, szczególnie tych dotyczących prędkości. Za ich złamanie grozi wysoka kara pieniężna, która może wynieść nawet 750 euro. Gdyby nie obawa przed mandatem (bo może i dobry humor jest tam karany, w końcu wszyscy paryżanie noszą dumnie upięte miny) parsknęłabym głośnym śmiechem! Z pewnością te pieniądze mogłyby nosić moje stopy odziane w cudne pantofelki od samego mistrza Lagerfelda, osiadłego w Paryżu ( w końcu to raj dla homoseksualistów z kotami).
    A co z obcokrajowcami mówiącymi w pięknym języku Szekspira?
    W turystycznych restauracjach można znaleźć menu tłumaczone na angielski, ale już w „normalnych” miejscach nie. Po angielsku dogadać się z policją nie można. A co, jeśli już dostanę ten mandat? Wyląduję za kratkami wołając ‘ comment?’
    Uhhh, dobrnęłam do końca. Z łatwością mogłabym opowiedzieć o problemach Paryża takich jak- przeludnienie, zanieczyszczenie, kłopoty z asymilacją imigrantów, zderzenie ogromnej biedy i bogactwa, trudności w wynajęciu mieszkania, nie mówiąc już o cenach jego zakupu! Ale w końcu ktoś kto nie łapie mandatów, pijąc espresso zdaje się na swój kunszt baristy zamiast specjalisty ze ślicznej kawiarenki, za której wystrój i lokalizację płaci jako bonus do maleńskiej kawy, obywa się bez Avenue Montaigne, na której w słynnym butiku Diora upadła CarrieBradshaw, z pewnością znajdzie przytulną klitkę z widokiem na.. Nie,nie! Nie wieżę, o której właśnie pomyślałaś!

    Ale mimo to wszystko, MOIM NAJWIĘKSZYM MARZENIEM JEST ZOBACZENIE PARYŻA NA ŻYWO!
    I właśnie te wszystkie miejsce, które wymieniłam chciałabym zobaczyć sama, skonfrontować ze swoimi wyobrażeniami i choć na chwilę poczuć się Paryżanką 😉
    Marzę, by przejść się Avenue Montaigne i zachłysnąć luksusem tego miejsca. Marzę o wolnej jeździe centrum miasta, aby poczuć jego atmosferę i niezwykły klimat. Marzę o tych wszystkich muzeach, pięknych wnętrzach i wyjątkowej architekturze. Marzę o wmieszaniu się w tłum turystów zmierzających do.. wszędzie!

    A dlaczego Paryż jako wakacje marzeń? Bo bez zwiedzenia Paryża każdy młody człowiek jest jak.. ślimak bez nogi!

    nataliamocek@onet.eu
    Natalia

    Odpowiedz
  9. Od dawna mam dość ekscentryczny pomysł, wizję kilkusetwymiarowego projektu wakacji idealnych. Zaprojektowałam tą wizję na warstwowym materiale z księżycowych powłok, kolor nieokreślony, zwany przez marzycieli mojego pokroju ‚przeźroczystym’ albo ‚bezbarwnym’. Materiał nasączony był wspomnieniami z poprzednich wakacji, widziałam w nim swoje odbicie, ale tylko wtedy, kiedy uśmiech szerzył się na mojej patelnianej twarzy, blondynki z potarganymi kudłami. Twarz tak blada, jak porcelanowe zęby królowej Zelżbiety z produkcji Tima Burtona ‚Alicja w Krainie Darmowych Zakupów’. O zgrozo, gdyby ten bon gwarantował też powrót do mojego zeszłowakacyjnego stanu włosów, to rozpychałabym się łokciami : / Wymięte maki, budzące grozę burze, zapach gorącego żwiru na drodze… Już czuję słońce, które tyrpie chamsko moją skórę i odwadniając domniemane kudły. Szczerze ? Nie do pomyślenia, że tak za tym tęsknie… Od miesiąca próbuję zapiąć tą flanelówkę na ostatni guzik ! Mam tutaj na myśli urokliwą Anglię ze sztywnymi paluchami jak chwyta za filiżansię herbatusi i ząbkami 7 mm x 7 mm próbuje ukąsić herbatnika. Niby atmosfera sztywna, ale jak na luzie planuję spędzić czas ! Pogoda może nie plażowa, nie w stylu japonki, bikini i na plażę rusz. Ale to sobie wynagrodzę całą paletą barwnych makaroników, cudownych angielskich herbat (których smak przeciętnego degustatora nie zaciekawi inaczej niż nasza saga) i wydać hajs zarobiony na jagodach na miejscowe lodziarnie. Litr jagód (10 PLN) zamienię na jedną gałkę lodów (10 PLN). Mam nadzieję, że zostanę zaproszona (a jak nie zostanę, to sama zaproszę, a co! XXl w. mamy) przez jakiegoś hipisa na angielską pepsi. czas: 24 czerwca do 4 lipca.

    Zaraz na początku lipca, kiedy nadejdzie pora na zimne koktajle, gorący piasek, jeziorską bryzę, szał na japonki, szyszki na plaży… Uwielbiam dzikie jeziora, kąpieliska w środku lasu. Kąpałam się tam za młodu, a więc do dziś mam sentyment. Tam uczyłam się pływać. Ciągle tam wracam. Może dlatego, że moja rodzina nie zmienia miejsca zamieszkania od dobrych dwóch pokoleń ; ) Ciągle te same lasy, ale tylko większe drzewa w nich i powiększająca się dziura ozonowa. Reszta ? Bez zmian ! Do tego basen w okolicy, otwarty, pod gołym niebem. Jedyne czego się boje, to kuszącej zapachem frytek butki… W międzyczasie spontaniczne wycieczki ze znajomymi, dużo sportu, jaki uwielbiam i lekkie jedzenie… Wakacje to wybawienie dla mojej ciepłolubnej duszy. Nawet moje blade ciało tak nie cierpi, jak dusza, kiedy jej ślepia nie dostrzegają słońca. A teraz kończę, lecę po pomidorki koktajlowe, bo kolacja czeka, a ja mam 2 km rowerkiem do sklepu… 🙂 Pozdrawiam!
    Zuzia
    skatezuzia@gmail.com

    Odpowiedz
    • Na początku drugiego akapitu wkradło się słowo ‚kiedy’ w zdaniu ‚Zaraz na początku lipca, kiedy nadejdzie pora’. : P

      Odpowiedz
  10. Moje wymarzone wakacje to wyjazd w góry do Karpacza Chciałabym pojechać tam ponieważ jest tam wiele ciekawych miejsc

    Odpowiedz
  11. brzuchem do góry, na hamaku pod palmą z drinkiem z parasolką w ręku. <3

    Odpowiedz
  12. Moje wymarzone wakacje to, Rzymskie Wakacje…
    Swojego czasu mieszkałam we Włoszech tam zostawiłam pół duszy i poł serca więc powrót byłby najpiękniejszym spełnieniem marzenia, które we mnie kiełkuje i rośnie intensywnie podlewane wspomnieniami i planami.
    Kręte, kamienne uliczki, kawiarenki z espresso parzonym już od 6rano,śmiech i zgiełk,na obiad pasta z owocami morza w towarzystwie mrożonego białego wina, wieczorne rozmowy przy kolacji w rodzinnej Trattorii.
    Te zapachy, te smaki, to inne niebo z prażącym słońcem…
    Totalne szaleństwo na skuterze Vespa uciekające pod prąd ruchu drogowego, w samym centrum miasta. To ja.
    Wyrwać się z rutyny codzienności i obowiązków, poczuć lekkość wraz z tajemniczym,nieznajomym reporterem.
    Przygoda życia z pięknym happy endem- idealnie 🙂

    Odpowiedz
  13. Wakacje to dla mnie bardzo wyjątkowy czas, bo nareszcie mogę odpocząć od nauki i ślęczenia przed książkami. Zawsze strama się te 2 miesiące
    rozplanować sobie tak aby zrealizować swoje plany i marzenia a przy tym wypocząć.
    Moje idealne i wymarzone wakacje na jakie chciałabym się w przyszłości wybrać to wyjazd do Ausralii i nie chciałabym żeby były wakacje spędzone jedynie na
    odpoczynku, ale przede wszsystkim chciałabym spędzić je aktywnie.
    Australia przyciąga mnie przede wszystkim egzotyką, krajobrazem i różnorodność naturalnych atrakcji.
    Australia to bezkresne równiny, rozległe piaszczyste plaże,na kórych będę mogła się wylegiwać do późna słuchając przy tym szumu morza i czytajać swoją
    ulubioną książkę, rozkoszująć się chwilą i czerpać z tej przyjemności jak najwięcej. Australia to również błękitne wody
    mórz oraz największa na świecie Rafa Koralowa, która zachwyca wszystkich wszystkimi kolorami świata. Jednak ten kontynet to nie tylko piękna natura,
    ale również znajdują się tu bardzo nowoczesne miasta z drapaczami chmur i arcydziełami architektury.

    Karolina
    mildclouds@wp.pl

    Odpowiedz
  14. Gdy wakacje tuż za pasem,
    Następuje wyścig z czasem.
    Możesz urlop w Polsce spędzić,
    Bo chcesz trochę zaoszczędzić.
    Ale kiedy będzie lało,
    Żałuj, że Ci się nie chciało
    W biurze sprawdzić moc promocji,
    Lecieć wprost do Kapadocji,
    Grzać na Krecie boskie ciało
    I zapłacić za to mało.
    Weź ze sobą też rodzinę,
    Idź na plażę ze swym synem,
    Z żoną pływaj w oceanie,
    Córce pokaż nurkowanie,
    Pijcie drinki w palmy cieniu –
    To nadaje sens istnieniu!

    Odpowiedz
  15. Kasia.mankowska123@gmail.com
    Marzę o wakacjach nad woda. Croku spędzam je w Gdańsku i kocham nasze morze, ale chciałabym zobaczyć takie z przejrzysta woda.

    Odpowiedz
  16. Moje wymarzone wakacje? To wakacje pod hasłem rodzina.
    Dla mnie przygoda właśnie niedługo tak się zaczyna!
    Dla niektórych może zabawne, dla innych niezrozumiałe..
    Jednak takie wakacje każdej śnią się mamie!

    Córka studentka daleko.. Syn z paczką szalejący..
    I mój tęskny wzrok za nimi podążający!
    Lecz moje wymarzone wakacje wielkimi krokami się zbliżają,
    już wyznaczoną trasę i datę wyjazdu mają!

    A jakie to będą wakacje? Jak za dawnych, wesołych lat!
    Pojedzie tata, mama, córka i młodszy brat!
    Tylko jedno się zmieni bo powiększy nam się rodzina-
    o chłopaka córki, będzie też syna dziewczyna!

    I te wymarzone wakacje z sierpnia już do mnie machają!
    Tyle radości czekania te moje marzenia mi dają!

    Ale do rzeczy! Jak będą wymarzone wakacje wyglądały?
    Moje marzenia nareszcie upust w tym roku miały!
    Wycieczka na Sycylię po wulkanów ścieżce..
    miasteczka, nocne rejsy.. długo by opowiadać jeszcze!

    Etna, Syrakuzy, to moje słowa klucze,
    świetnej zabawy w tym roku na pewno nie wykluczę!
    A potem tydzień byczenia.. w 4gwiazdkowym hotelu,
    gdy już cała gromada ulegnie wojaży zmęczeniu 🙂

    Po wszystkich długich wycieczkach i w przydrożnych hotelach spaniu,
    czeka nas odpoczynek nie tylko przy śniadaniu!
    Czeka nas nauka tańca, yogi i wyciszenia,
    by potem każdy w swej parze wieczór w zabawę odmieniał!

    I te wymarzone wakacje spełnią się już niedługo..
    Chociaż czekałam na nie naprawdę długo, za długo!
    A już za czas krótki, za dni kilkadziesiąt jedynie,
    w moich myślach marzenie – rozkwitnie, a nie znów zginie!

    Me wymarzone wakacje nareszcie zrealizuję
    i mam nadzieję, że radość jeszcze większą poczuję!
    A krótki przekaz mam taki, że marzenia są do spełnienia,
    więc zamiast o wymarzonych wakacjach myśleć, przyszłość swoją dziś zmieniaj|! :)))

    Jolanta
    zakupoholiczka@onet.eu

    Odpowiedz
    • to jest wlasnie to- matki co zamast wychowywac dzieci i zajac sie domem to siedza przed komputerami i pisza konkursy!

      Odpowiedz
      • Panie Janku,
        może jestem staromodna, ale w mojej oceie Pana komentarz jest bardzo nie na miejscu.
        Konkurs jest dla każdego 🙂

        Odpowiedz
  17. Już od dłuższego czasu mam pewien plan,
    By towarzyszył mi pewien pan,
    Wysoki, brązowo włosy i przeuroczy.
    Jednak nikt na pewno mu nie podskoczy.
    Zbierzemy także znajomych od serca,
    I zadbamy o to by nie złapał nas żaden zdzierca.

    Zbierzemy się bezładnie,
    Ruszymy na południe,
    by dojechać gdzie tylko zapragniemy.
    na odpoczynek w samochodzie bytujemy,
    Nie ważne gdzie ruszymy,
    Zrobimy wszystko, o czym marzymy.

    Może do Grecji trafimy?
    Kozy wydoimy?
    Albo do Włoch zajedziemy!
    Sycylijski gang aresztujemy!
    A może do Hiszpanii się skierujemy?
    Będziemy imprezować tam ile tylko chcemy!

    Podróż ta jak z filmów starych,
    Jeszcze całkowicie szarych,
    Wraz z grupą bliskich
    Przejedziemy się do krajów pobliskich,
    Dobrze bawić się będziemy,
    Spać na pewno się nie kładziemy

    Wycieczkę tę na pewno będziemy pamiętać,
    Opowiadając ją nic nie będziemy plątać.
    Czas wspaniale spędzimy
    Dzieci nie napłodzimy ;]
    Jednak kilka piw butelek ogołocimy
    i swój światopogląd na pewno oświecimy.

    aga.g.warcaba@gmail.com

    Odpowiedz
    • Zapomniałam podać imienia
      Więc piszę tu, bez bazgrolenia:
      Agnieszka 🙂

      Odpowiedz
    • Kopia, wystarczy wkleić w google
      „Zbierzemy się bezładnie,
      Ruszymy na południe „

      Odpowiedz
      • Wszystko napisałam sama, brałam udział w dwóch takich konkursach, tutaj najpierw napisałam, a potem skopiowałam na innego bloga, wystarczy zobaczyć w datach i podpisie ;] więc proszę samemu lepiej sprawdzać 😉

        Odpowiedz
        • Niestety anonimowi tutaj bardzo widzę działają, chcąc innym zaszkodzić, a lepiej samemu coś kreatywnie napisać i wziąć udział życząc powodzenia wszystkim :))
          Skoro ktoś napisał fajny tekst, to chce go wykorzystać, a może bo jest jego własnościa 🙂
          Inaczej właściciele czy autorzy tekstu by się zglaszali, a nie anonimowi stroze porzadku.
          Powodzenia :)))

          Odpowiedz
  18. Chwilę zastanawiałam się nad odpowiedzią, bo nidgy w sumie nie myślałam o moich wymarzonych wakacjach. Ten konkurs nakłonił mnie do refleksji i sprawił, że pogrążyłam się w marzeniach..
    Idealne lato? Na pewno takie istnieje, choć nie jest obecnie w moim zasięgu. Wyobrażam je sobie na ciepłej wyspie. Leżę na gorącym piasku i beztrosko patrzę w niebo. Fale delikatnie muskają moje nogi, a ja śmieję się ze szczęścia.
    Sączę drinka przy plażowym barze, uśmiechając się do barmana. Zaczynamy rozmawiać, a chwilę później już spacerujemy brzegiem morza, a ja wiem, że będziemy ze sboą na długo.
    Brzmi jak na filmie, prawda? 🙂

    Kasia, kulotacio@gmail.com

    Odpowiedz
  19. Ja również wybieram się do Paryża… Chcę poczuć klimat filmu Woody’ego Allena „Zakochani w Paryżu”, obejrzeć zabytki znane z „Nędzników” Wiktora Hugo i filmowej adaptacji, zobaczyć plac Pigalle, nucąc utwory Edith Piaf no i chodzić po tym magicznym mieście niczym French Chic, w skromnych, ale wdzięcznych stylizacjach, zachwycając się widokami wokół :).

    Odpowiedz
  20. wakacje to najlepszy sposób na oderwanie sie od zwykłej codzienności która nas otacza. Ja wakacji nie wyobrażam sobie bez moich kochanych przyjaciółek, które sprawiają ze atmosfera wakacji jest jeszcze lepsza. Nie ważne miejsce tylko osoby z którymi spędzasz ten czas. Bo to one sprawiają ze wszystko że wakacje miło przebiegają. Każda chwila spedzona z nimi to moje idealne wakacje i nie wyobrażam sobie innych 🙂

    Odpowiedz
  21. Na moje wymarzone wakacje chciałabym pojechać autostopem dookoła Europy 🙂 Z plecakiem na plecach łapać okazję, trzymając w dłoniach kawałek kartonu z nazwami moich celów – Rzym, Paryż, Lizbona… Oczywiście w towarzystwie równie zakręconych i wesołych ludzi, którzy nie boją się ruszyć ku przygodzie! Warto przejechać się kilkaset kilometrów tirem w upale, nie mieć gdzie się wyspać, ani umyć, żeby finalnie oglądać zachód słońca na Lazurowym Wybrzeżu, jedząc rękoma owoce morza, najlepiej wynajmując pokój u jakiegoś „tubylca”, aby wsiąknąć w lokalną kulturę! 😀 Takie emocje i wspomnienia są warte wielu wyrzeczeń 😉

    Odpowiedz
  22. Na FB lubię jako Paweł Serafin
    Czasy mojego dzieciństwa przypadły na lata 80. -okres głębokiej komuny. Mój ojciec był dość wysoko postawionym wojskowym; z przyczyn do dzisiaj dla mnie niezrozumiałych, każde wakacje spędzaliśmy we Włoszech. Boże, jak ja nienawidziłem tych wakacji! Najpierw kilkugodzinna podróż pociągiem, potem dwa tygodnie nieznośnego gorąca i duchoty. Do tego jeszcze okropne jedzenie, niezrozumiały język i dzieci, które nijak nie mogły zrozumieć zasad gry w kapsle. Zazdrościłem rówieśnikom, spędzającym wakacje nad naszym poczciwym Bałtykiem, a jeszcze bardziej tym, którzy mieli okazję wyjechać do egzotycznej wtedy Bułgarii. Oglądając nieliczne zdjęcia z tamtego okresu, widzę sztywno stojącego ojca, mamę w ślicznej zwiewnej sukience i opalonego chłopca z burzą ciemnych włosów i wiecznie kwaśną miną.
    Moje wymarzone wakacje to Włochy właśnie, oczywiście z żoną i córką.
    Wspomnieniem, które szczególnie głęboko wryło mi się w pamięć, jest jazda wynajętym samochodem na szczyt jakiejś góry. Podczas wymarzonych wakacji sprawdziłbym czy drogi są rzeczywiście tak wąskie i kręte jak pamiętam, czy góra jest tak stroma i niebezpieczna i czy kawiarnia na szczycie jeszcze istnieje. Marzę o przejechaniu tej trasy starym, czerwonym kabrioletem. Cieszylibyśmy się Słońcem, delikatnym wiatrem i wspaniałymi widokami morza. W pamiętnej kawiarni kupiłbym żonie tiramisu, które tak kocha. Ja z chęcią napiłbym się prawdziwie włoskiego espresso.

    Odpowiedz
  23. W moim świecie wakacje i odpoczynek nie idą w parze. Jak mało kto lubię je spędzać sama, bardzo aktywnie, tak by odciąć się zupełnie od codzienności. Nie przepadam za tropikami, ani ściśle turystycznymi miasteczkami. Stąd, mój wybór miejsca na idealne wakacje padł by na Montreal. Kraj, który większości osób kojarzy się wyłącznie z syropem klonowym, tudzież z Charlesem – uczestnikiem polskiej edycji Master Chef’a , dla mnie jest wymarzonym miejscem nie tylko na urlop, ale i na całe życie.
    Montreal posiada jeden z największych w kraju portów morskich, a przede wszystkim (dla mnie) jest ośrodkiem, wokół którego skupia się znaczna część francuskojęzycznej kultury. Montreal jest rodzinnym miastem jednego z moich ulubionych aktorów, reżyserów – Xaviera Dolana. Być może spacer ulicami tego miasta, spędzenie czasu w porcie przy zachodzie słońca, byłoby dla mnie równie inspirujące jak dla niego. Zwiedzaniu, a także wieczornym spacerom nie byłoby końca. W miejscu, w którym zderzają się różne kultury, z pewnością byłoby mi dane poznać wartościowe osoby.
    Dla mnie Montreal jest miastem, które w sposób zaskakująco wyważony łączy wielkomiejski zgiełk z idyllicznym wypoczynkiem w porcie morskim przy lampce wina i dźwięku francuskich piosenek. Osobom, które nie doceniają tego – według mnie – magicznego miejsca, polecam zawsze ten filmik: http://www.tourisme-montreal.org/MontrealTV

    dorota93_160@onet.eu

    Odpowiedz
    • Mam nadzieję, że nikt nie weźmie mnie za geograficzną ignorantkę! Pisząc o kraju w pierwszym akapicie miałam na myśli oczywiście Kanadę 😀

      Odpowiedz
  24. Rozmyślając nad moimi wymarzonymi wakacjami długo nie mogłam wybrać pomiędzy zapierającym dech w piersiach Dubajem a pięknym wybrzeżem Dominikany. Jednak zabierając moją przyjaciółkę wyjechałabym na Dominikanę. Szum fal, cudowne lazurowe wybrzeże, palmy, ciepło bijące od słońca i my wylegujące się na plaży każdego dnia wraz z orzeźwiającymi drinkami w rękach. Wieczorem oglądanie zachodów słońca, a później być może wycieczka po tamtejszych klubach. Nic lepszego by mnie nie spotkało;) Co bym zabrała ze sobą? Na pewno najpotrzebniejsze rzeczy typu ubrania, kosmetyki itp. ale jednak gdybym była tak daleko od domu wzięłabym ze sobą pamiątkowe zdjęcie na wypadek tego, gdybym zatęskniła za rodziną 😉

    Michalina, selwa.michalina@gmail.com

    Odpowiedz
  25. Dla mnie idealne wakacje to takie, jak z piosenki Ryśka:

    Nic nie robić, nie mieć zmartwień,
    Chłodne piwko w cieniu pić.
    Leżeć w trawie, liczyć chmury
    Gołym i wesołym być.

    Nic nie robić, mieć nałogi,
    Bumelować gdzie się da…
    …tralalala… 😀

    Pozdrawiam i Tobie też takich wakacji życzę Kapuczino!

    Odpowiedz
  26. Moimi idealnymi wakacjami a zarazem wymarzonymi byłoby poznanie kuchni francuskiej na jej ojczystej ziemi. Moja przygoda z Francją, a także z kuchnią francuską zaczęła się gdy w kinie zobaczyłam przepiękny film pod tytułem „Amelia”. Świat Amelii był pełen magii, uroku, w którym tytułowa bohaterka potrafiła cieszyć się z każdego drobiazgu nawet ze zbijania skorupki crème brûlée. Po zobaczeniu tego filmu odwiedziłam pobliską francuską restaurację i poznałam smak tego specjału.Tak oto zaczęłam marzyć o przygodzie do Francji. Mam w planach wybranie się wraz z przyjaciółką w podróż autostopem. Chciałabym zobaczyć na własne oczy Prowansję, jej cudowne miasteczka, urocze domy. Mogłabym poznać wspaniałych ludzi i spróbować przepysznej kuchni. Każdemu z nas kuchnia ta kojarzy się ze sławnymi żabimi udkami, ślimakami, a przede wszystkim pewnym luksusem, jednak zapominamy, że przede opiera się ona na wyważonym łączeniu składników, aromatów i smaków. Właśnie to chciałabym zobaczyć i poczuć. Codziennie rano raczyłabym się słodkimi śniadaniami w postaci croissantów. Skosztowałabym wspaniałych potraw z ryb i owoców morza. Poznałabym smaki tamtejszych sałatek doprawionych czosnkiem, świeżymi ziołami i oliwą z oliwek. Spróbowałabym klasycznego francuskiego Cassoulet (mięso zapiekane z warzywami). A wszystkie te wspaniałości popijałabym schłodzonym lokalnym winem. Przyznajcie sami, że to byłyby idealne wakacje piękne wrażeń smakowych i zapachowych od których trudno się uwolnić.
    lubię jako Małgorzata Brachman mail gosia589@vp.pl

    Odpowiedz
  27. ” WYMARZONE WAKACJE”

    Dla mnie wymarzone wakacje nie oznaczają szczególnego miejsca na mapie. Polskie morze, góry, egzotyczna wyspa mogą być równie piękne jak urlop spędzony na łonie natury u babci na wsi czy w sercu miasta. W każdym miejscu można odnaleźć coś pięknego, coś co nas zachwyci i wryje się w sercu jako barwne wspomnienie przynoszące na usta uśmiech i tęsknotę. Dla mnie pod hasłem ” wymarzone wakacje” kryją się ludzie. Tak – zwyczajni ludzie. Towarzysze naszego urlopu są elemenem najważniejszym i najgłówniejszym. Dzięki nim najmniejsze miejsce na mapie może stać się największą radością. Nic nie przyniosłyby mi wakacje spędzone na Rodos, gdybym spędziła je samotnie lub w gronie znajomych którzy kłocą się i sprzeczają ” Gdzie zjeść ?” , ” Ja wolę jednak napierw pójść na ulicę rycerską” , ” Kiedy idziemy na plażę?” . Nie przyjemnie jest słuchać braku zgrania w towarzystwie. Lub ciągłych niesnasek jednej osoby, która skutecznie psuje wyjazd, a ja zamiast odpoczywać – padam na twarz. Chciałabym spędzić wakacje w idealnym towarzystwie. Gdzie każdy sprząta po sobie ubrania, spłukuje wodę w toalecie i zna znaczenie słowa kompromis oraz skuecznie je realizuje. Tajemnica udanych i wymarzonych wakacji kryje się w ludziach – to oni nadają miejscu sens.

    Odpowiedz
  28. Hmm… Celem mojej wyśnionej podróży byłyby Polskie miejsca na mapie. Chciałabym zaplanować, zorganizować dwutygodniową wycieczkę na którą zabrałabym swojego narzeczonego. Tak to moje marzenie od dawna- wziąć mapę do ręki, oznaczyć na niej cele, zatankować auto, spakować najpotrzebniejsze rzeczy( tak się tylko mówi, później wypełniamy cały bagażnik masą ubrań których nie założymy) i wyruszyć. Chciałabym zobaczyć kopalnię soli w Wieliczce, krakowskie sukiennice, Kościół Mariacki i słynne planty oraz zasięgnąć trochę historii i odwiedzić Auschwitz. Kolejnymi celami na pewno byłyby Tatry. Tak właśnie Tatry – ponieważ mając lat 22 nigdy nie widziałam naszych pieknych gór. Na mojej mapie na pewno oznaczyłabym jeszcze :
    – Pałac na wyspie
    – Stadion Narodowy ( choć nie jestem fanką piłki nożnej, zrobiłabym to dla towarzysza)
    – Teatr Narodowy.
    -Kanał Elbląski
    -Wadowice ( by posmakować słynnych kremówek)
    – Stary Sącz

    Uważam ,że w Polsce jest wiele pięknych miejsc których nie dostrzegamy. Wolimy obce kraje, tropiki, wielkie wieżowce w Stanach a nie widzimy pięknych polskich miejsc. Dlatego ja chciałabym odbyc taką podróż.

    ” Cudze chwalicie, swego nie znacie”

    Sylwia

    sylwia-gutowska1@wp.pl

    Odpowiedz
  29. „Wakacje,znów będą wakacje.Na pewno mam rację wakacje będą znów.”
    Przez cały rok jesteśmy zabiegani,zapracowani i wiecznie spóźnieni.Z utęsknieniem czekamy na wakacje.W ten wyjątkowy czas wakacji każdy z nas wyrusza w inną stronę świata,na wschód,zachód,północ i południe.Usiądźcie wygodnie w fotelu,zapinamy pasy i startujemy.Zabieram Was w podróż do niezwykłego,magicznego świata.Nie będzie to wyspa Bali ani Rodos.Jest to moje małe królestwo w którym czas jakby się zatrzymał.Tu czas płynie inaczej.Parę km od chaosu miejskiej dżungli.Niepowtarzalne miejsce,którego nie można zapomnieć.Tam chce się po prostu wracać.Znam tutaj każdy zakątek,każdą uliczkę.Spacerując,mijam siebie,gdy byłam dzieckiem.Wspomnienia wracają i się uśmiecham.Odwiedzam miejsce w którym nadal stoi drzewo TO DRZEWO z czereśniami,które ogałacałam,bo uważałam,że kradzione smakują lepiej.Przez łąki dochodzę do leśnej ścieżki,którą obserwuję o każdej porze roku.Słychać szum liści i śpiew ptaków.Nie ma nic przyjemniejszego od słuchania koncertu ptasich melodii.Kolejnym przystankiem jest kwiecista łąka,gdzie plotłam wianki,które nie zawsze wychodziły idealne.Zamykam oczy i znowu jestem małą dziewczynką,która całymi dniami goniła motyle i która szukała czterolistnej koniczynki,która symbolizuje szczęście.Po dziś dzień to robię,bo z tego się nie wyrasta.Widzę blondyneczkę z głową w chmurach,która całymi dniami mogła leżeć na trawie i wpatrywać się w pogodne niebo.To moja spokojna przystań gdzie wszystko się zaczęło.Tam gdzie słychać ciszę.Jak ja kocham to miejsce.

    „Mój stały ląd,rodzinny dom,gdzie wszystko znajome
    Z najdalszych stron pod wiatr,pod prąd powrócę tu”
    (K.Giżowska)

    Daniela
    e-mail s_she@interia.pl

    Odpowiedz
  30. hmmm… Moje wymarzone wakacje byłyby jak ze snu. Poleciałabym przede wszystkim do Australii. Oczywiście nie jestem typem wypoczynkowca, lecz osoby, która cały czas coś by robiła. W Australii żyją moje ulubione gatunki zwierząt. Chciałabym poskakać po tym przepięknym miejscu w torbie u kangura oraz opiekować się misiami koala. Mogłabym również pracować jako wolontariuszka u zwierząt, co pomogłoby mi się do nich zbliżyć. Australia to również przepiękne krajobrazy, które przyciągają swoją egzoytką. Cudowne piaszczyste plaże. Nie można również zapomnieć, że znajduje się tam Wielka Rafa Koralowa, przy której pływają interesujące gatunki zwierząt. Bardzo chciałabym zanurkować tam i zobaczyć przede wszystkim koniki morskie.
    Tak wiem, że są to bardzo intrygujące marzenia, ale dzięki nim wiem do czego dążę, do czego trwam. Możliwe, że nie wszystkie z nich się spełnią, lecz marzenia to nie jest realistyczny świat, lecz pragnienia, które trzymają cię na duchu nawet, gdy masz gorszy dzień. Australia to zdecydowanie moje największe wakacyjne marzenie

    Odpowiedz
  31. email:tosia49@wp.pl

    Odpowiedz
  32. Idealne wakacje ? O to coś nowego,
    Chciałabym poczuć coś odmiennego.
    Jak je sobie wyobrażam ? A to dobre pytanie,
    Lecz odpowiedź na nie udzielona zostanie.
    A więc myślami jestem w dalekim kraju,
    Stoję u bram nieziemskiego raju.
    I czekam cierpliwie, aż mi ktoś otworzy,
    Moje wymarzone wakacje razem ze mną stworzy.
    W sumie do szczęścia niewiele mi potrzeba,
    Nie oczekuje przecież na gwiazdkę z nieba.
    Wystarczy tylko radość, chwila przyjemności,
    Aby wypędzić wszystkie zmartwienia i złości.
    Pojechać nad morze i w promieniach słońca się opalać,
    Nie leżeć zbyt długo, aby się nie przypalać.
    Popijać drinka, spoglądając w horyzont daleki,
    Przymykając co chwilę swe zmęczone powieki.
    Spacerować w blasku księżyca po piaszczystej plaży,
    Takie spędzenie wakacji mi się dzisiaj marzy.
    Lecz to nie wszystko, nic w tym nadzwyczajnego,
    Poszukam w marzeniach czegoś ciekawszego.
    O, już znalazłam w pamięci, choć trochę jest przykurzone,
    W mej głowie już dawno przeze mnie stworzone.
    Taka mała myśl, aby statkiem w rejs popłynąć,
    Nie, nie ! Nie chce na rejsie tym zaginąć.
    Podróżować po kraju, gdzie mnie prąd poniesie,
    Nad morza, góry, doliny, razem z wiatrem wzniesie.
    Nie mieć problemów, rozkoszować się kolejnymi godzinami,
    Nie przejmować się nowymi, zwykłymi dniami.
    Poczuć magię wolności i zapisać ją w swej pamięci,
    To wszystko co opisuję, tak bardzo mnie kręci.

    I wiem, że któregoś dnia spakuje swoje rzeczy i ruszę przed siebie,
    I będę szybować daleko, daleko po bezkresnym niebie.
    Aby nie żałować, że wciąż stoję w miejscu, nie spełniając swych marzeń,
    Po takich wakacjach, nie braknie mi już wrażeń.
    Takie oto idealne wakacje w mej głowie się malują,
    Ponad wszystkie inne, daleko w przyszłość szybują.

    Odpowiedz
  33. Idealne wakacje to takie bez planu, zupełnie spontaniczne 🙂 Marzy mi się, żeby zabrać przyjaciół, wsiąść w pierwszy lepszy pociąg i dopiero potem martwić się co dalej 😀

    Odpowiedz
  34. Właśnie zaczynam najdłuższe w życiu, pomaturalne, wakacje. Z pewnością będą gorączkowym oczekiwaniem na wyniki matury, a potem rekrutacji na studia! Zapalczywym śledzeniem list i zmian, rozmyślania nad kierunkami, nad przyszłością, nad najważniejszym dotychczas w moim życiu wyborem.
    Zapewne będę ozdobą słowa wiara- że będzie dobrze, że wszystko się uda, że spełni się moje największe marzenie- medycyna.

    Odpowiadając jednak na pytanie.. po całym tym chaosie, po bieganinie marzą mi się wyczekane, wymarzone wakacje. Wakacje pełne uroku, piękne pod względem krajobrazu, przyrody, architektury albo po prostu intrygujące, nastrojowe, zakurzone, pełne smaków i zapachów.
    Jednym słowem czarodziejskie! Zbliżające się z każdą chwilką, z każdym kolejnym porankiem i wieczorem. Marzę by były jednocześnie pastelowe i neonowe, gorące i zroszone kojącym deszczem, energetyczne i melancholijne.. By były niesamowitym podsumowaniem mojego dziecięcego życia- to bowiem pierwsze dorosłe wakacje, pełne zabawy i dźwięcznego śmiechu.
    Nie mam w marzeniach konkretnego miejsca, czasu, klimatu. Moje wymarzone wakacje powinny być zaskoczeniem, spontaniczną niespodzianką, szaloną przygodą, która pojawi się i wyciągnie po mnie swoje macki.
    Najważniejsze, abym spędził je z dobrymi, mądrymi i bliskimi mi ludźmi, szczęśliwy, spełniony.. zakochany! 😉

    Mikołaj
    mikuleq25091998@onet.eu

    Odpowiedz
    • Grasz o bon do modoo wiec tam nie ma meskich ubran. Od razu widac ze to pisze dziewczyna, zwiększając szansę na wygraną. Ze swojego konta i faceta. Nieźle 🙂

      Odpowiedz
      • Szkoda, że niektórzy anonimowo czepiaja się połowy komentarzy. Do udziału w konkursie namówiła mnie starsza siostra wiedzac, że lubię pisać. A to dla kogo i dlaczego chciałem spróbować, to chyba może być moja tajemnica? :))

        Odpowiedz
  35. – Co my tu robimy? – zapytałam stojąc krok od zbocza, gdzie niżej leniwe fale wody lekko omiatały piaszczysty brzeg.
    -Mówiłaś, że chcesz by te wakacje były jak ze snu. – jego ciemne oczy intensywnie wpatrywały się moje. – To jego początek. Skacz.
    – Oszalałeś?! Ciemno już, jestem w ubraniach i chyba zanosi się na deszcz..
    Mówiąc te słowa, ciemna chmura przysłoniła księżyc, tak, że jego promiennie ledwie się przebijały. Mimo to, to właśnie one dawały nam jedyne oświetlenie.
    – Kiedy czułaś się naprawdę wolna, szalona, niedościgniona? – Kilka kropel spadło z nieba, nie zostawiając złudzeń, że zaraz się rozpada.- Kiedy naprawdę czułaś, że życie płynie w Twoich żyłach, a nie mija gdzieś obok?
    Oniemiałam, w jednej chwili zabrakło mi słów, lecz z każdą mijającą sekunda wszystkie moje wątpliwości i obawy zaczęły spływać ze mnie jak kolejne krople deszczu.
    Kamil zrobił krok w moją stronę. Dzieliły nas centymetry, już nie mogłam ukryć się przed jego spojrzeniem.
    – Gdzie chcesz teraz być? – jego głos był rzeczowy, jakby zadał mi najważniejsze pytanie na świecie.
    Niczego nie byłam tak pewna. Czułam jak zaczyna mi brakować tchu z podekscytowania, jak powietrze elektryzuje wszystko co mnie otacza.
    – Tutaj.
    Chciałam go pocałować, naprawdę, ale było coś, co trzeba było zrobić najpierw… Wzięłam go za rękę, uśmiechnął się, jakby się tego spodziewał.
    -Wywal w te krzaki telefon, potem po niego wrócimy. Od dziś będziesz zdobywać świat.
    Zrobiłam jak mi powiedział, później czułam tylko ostry podmuch powietrza i chłodnawą wodę wokół. Nie przeszkadzało mi to, wręcz przeciwnie, bo już dawno nie było mi tak gorąco…
    – Co chcesz jeszcze ze mną zrobić?
    Burza mokrych włosów zniknęła pod taflą wody. Poczułam jak coś delikatnie muska moją kostkę. Wypłynął zaraz obok.
    – Wszystko czego się wcześniej bałaś i o czym marzyłaś. Pamiętasz jak mi mówiłaś, że kochasz miasta nocą? Jutrzejszą spędzimy na dachu wieżowca w centrum. Gadałem z ochroniarzem, da nam klucze, a potem… Ja mam pełno planów, wiem, że Tobie też ich nie zabraknie. Przypomnę Ci co to znaczy naprawdę żyć.
    Nigdy nie płaczę, ani się nie wzruszam, nawet gdy mnie coś boli zagryzam zęby. Tym razem wiedziałam, że jedna z kropel na policzku, jest zbyt ciepła w porównaniu z innymi. Na szczęście on nie miał szans tego zauważyć. Podpłynęłam do niego, założyłam mu ręce na ramiona, zamknęłam oczy, a po chwili znów zabrakło mi tchu.
    Zaczynały się najwspanialsze wakacje w moim życiu.
    (A przynajmniej tak je sobie wyobrażam ;))

    Odpowiedz
  36. Wakacje kojarzą mi się z gorącem
    i ciągle świecącym słońcem.
    Gdy pieniędzy na wakacje mi brak
    na działce spędzam czas!
    Nie żadna Majorka czy Rzym
    w wakacje moja działka wiedzie prym.
    Magia działki to motyle latające
    i pięknym zapachem powietrze pachnące!
    Uwielbiam latem poleżeć na zielonej trawie
    i spoglądać na pływające rybki w stawie.
    Działka to miejsce pełne słońca
    świecącego promieniami bez końca!
    Tu każdy spokój odnajdzie
    i w kontakcie z przyrodą się znajdzie!

    Paulina- pallavolo1507@wp.pl

    Odpowiedz
  37. Wielu słów używać nie muszę,
    bo swoje marzenia o wakacjach w sercu duszę…
    I rozpiera mnie chęć by mówić o tym wkoło,
    aż z radości tej jest mi …. bardzo wesoło !
    A więc już nie wytrzymam, i wam powiem,
    o wymarzonych wakacjach Wam opowiem .

    A więc chciałbym by były one w Wenecji,
    a kolejny tydzień przelecieć do Grecji .
    I z mą kochaną żoną płynąć gondolą ,
    zapomnieć o tym co złe, co było niedolą.

    I to świetna okazja na spędzenie rocznicy
    naszego małżeństwa w romantycznym miejscu i wspaniałej atmosferze
    w samo wyobrażenie jej wielkiego szczęścia … ahhh nawet nie wierzę .
    Spacery pięknymi ulicami w blasku księżyca w pełni,
    i to nas miłością na nowo od wewnątrz napełni .

    A Grecja ? Zawsze marzyłem o wakacjach w miejscu tropikalnym
    tak upalnym, dzikim, wyjątkowym, pełnym atrakcji, niebanalnym …
    By nocą w blasku ogniska tańcować z różnymi ludzi plemionami ,
    by wymachiwać jak nastolatek swoimi nogami, brzuchem i ramionami.
    I przenieść się w dawne czasy, gdy byłem jeszcze młodym chłopakiem ….

    I najważniejsze w tych wymarzonych wakacjach by spędzić je z moją ukochaną żoną …. bo …. bez niej nawet wakacje z milionem dolarów nie bylyby udane , bo … ona nadaje sens życiu, sprawia, że cieszy mnie najmniejsza drobnostka, że życie staje się piękne … Moja ukochana, dla niej wszystko. Kochający mąż, Adam

    Odpowiedz
  38. Moje wymarzone wakacje….
    Zaczyna się niewinnie – wsiadam do samochodu,
    nie wiedząc gdzie jadę, nie mówiąc nic nikomu!
    Tylko mój ukochany za kierownicą wie o celu podróży,
    a to fantastyczną niespodziankę dla mnie wróży.
    Nie dociekam więc gdzie jedziemy i spokojnie czekam,
    wyobrażając sobie piękne chwile w marzenia uciekam.
    I nagle ukochany krzyczy: „Otwórz oczy kochanie,
    czyż nie jest tu naprawdę wspaniale ?!”.
    Otwieram i aż skaczę z radości – plaża i morze,
    od razu jestem w naprawdę świetnym humorze.
    A przy plaży malutka chatka, w której zamieszkamy,
    pięknie urządzona, w której tydzień pomieszkamy.
    I tak od pierwszego dnia wspólnie się opalamy,
    w morzu kąpiemy i do siebie się bardziej zbliżamy.
    W słońca blasku ganiamy się po ciepłym piasku,
    i chodzimy na spacerki do pobliskiego lasku.
    Wieczorami na imprezki plażowe ochoczo chodzimy,
    na których naprawdę świetnie się bawimy!
    I tak po kilku dniach beztroskiej zabawy z ukochanym,
    przychodzi czas jak on to powiedział: „Na zmiany”.
    I tak mnie od rana pięknych kwiatów bukietem wita,
    o moje plany na przyszłość tajemniczo pyta.
    A potem zaprasza na lody i spacer romantyczny,
    bardzo mnie cieszy, że on taki spontaniczny!
    A na spacerze w blasku słońca nagle uklęka,
    i czuję, że ku górze wędruje moja ręka.
    To on ją złapał i pierścionek zaręczynowy wyciąga,
    moje oczy ku swoim czarującym niewinnie przyciąga.
    I nagle pada pytanie: „Zostaniesz moją żoną kochanie?”,
    A ja szczęśliwa „Tak!” – odpowiadam na nie !
    Przytulamy się mocno do siebie,
    czując się przy sobie jak w niebie.
    I od tej pory nasze wakacje staja się jeszcze piękniejsze,
    a wspólne spędzone chwile cudowniejsze.
    Do końca naszych wakacji plażujemy i się bawimy,
    bo wspólnie spędzać razem czas bardzo lubimy.
    A gdy wracamy do domu to sobie postanawiamy,
    że w to miejsce co roku będziemy przyjeżdżali 🙂
    I tak kończą się moje wakacje wymarzone,
    a zaczyna się szczęśliwe życie u boku narzeczonego upragnione.
    A może podczas następnych wakacji na ślubnym kobiercu staniemy?
    Oby… – Ah te marzenia!

    Anna, anka32a@gmail.com

    Odpowiedz
  39. Zamykam oczy i w mgnieniu oka przenoszę się w zaczarowane miejsce … Miejsce na widok którego serce wali jak młot a nogi …. odmawiają posłuszeństwa . Dookoła rozpościera się bajkowy i jakże kojący widok dziko rosnącej lawendy, a w powietrzu czuć tą przyjemną woń … Woń wolności, odpoczynku i błogiego relaksu . Moje wymarzone wakacje odbywać będą się we Francji, nad Morzem Śródziemnym we wspaniałej okolicy Prowansji . Czemu ? Bo jestem romantyczką, lubię słodycz, piękno i dzikość natury. Marzy mi się kilka dni , spędzonych w otoczeniu przyrody, pięknego zapachu , morza i plaży . Wieczory w których wylegiwać się będę na gorącym jeszcze piasku i wpatrywać się w rozgwieżdżone niebo, piękne zachody słońca zapierające dech w piersiach , kąpiele w morskiej wodzie, chwile relaksu , orzeźwienia i spełnionych pragnień . Dla jednych ważne są atrakcje i „ilość ” pieniędzy na wakacjach . A ja ? Marzę o wakacjach na które nie wydam wiele, gdzie zamiast martwić się o pieniądze w końcu odpocznę . To jedyne (a może jedno z niewielu) miejsce na ziemi gdzie tak naprawdę można przekonać się kim tak naprawdę jesteśmy. Rozmyślać nas swoim życiem, zachowaniem i postępowaniem. Spełnić najskrytsze marzenia, oddać się bezwładnej zabawie w otoczeniu błogich zapachów i rajskich widoków .

    Moje wymarzone wakacje w lawendowym klimacie ,
    czy wy także przed oczyma ten widok cudny macie?
    Spacery brzegiem morza, muszelek szukanie
    i w pełni naturze kobiecej tam się oddanie .
    Słońce iskrzące się ciepłymi promieniami ,
    rzucanie do morza znalezionymi kamieniami !
    Mnóstwo natury, mało technologii, liczenie na siebie
    ahh … na samą myśl czuję się jakby … w niebie !
    I nauka u pobliskiej gospodyni „domowego „gotowania
    to jest to czego pragnę od związku mego powstania.
    Uprawa ziół, piękne dbanie o ogród i jego pielęgnowanie,
    to jeszcze bardziej wzbudza moje do tego miejsca upodobanie.
    Lekka morska bryza, wiatr we włosach i lekkie makijaże
    i tak wyglądają moje wymarzone, w tym miejscu wojaże.
    Pod dziko rosnącym drzewem czytanie romansidła
    i taka właśnie wyobraźni część wpadła w moje sidła.
    Romantyczna kolacja z ukochanym przy tafli morza ….
    i dostając skrzydła anioła przelecę marzeniami przestworza .
    Moje wymarzone wakacje – spontaniczne, wesołe i pełne natury
    dzikie, szalone, niezapomniane – to nie są żadne bzdury .

    Odpowiedz
  40. Aby wakacje były idealne niewiele potrzebuje,
    Bo w każdy kolejny dzień cała się angażuje.
    Spakować się w 5 minut i ruszyć dookoła świata,
    I zabrać ze sobą mojego ukochanego brata.
    Odwiedzić Paryż i zrobić selfie na Eiffla wieży,
    Poczuć na wysokości wiatr lekki i nadzwyczaj świeży.
    Pomarudzić trochę, aby brata zdenerwować,
    Do dalszej wędrówki bardziej go aktywować.
    Po zwiedzaniu Paryża do Egiptu powędrować,
    Do następnego miejsca drogę swą utorować.
    Zwiedzić piramidy i podziwiać ich okazałości,
    I poczuć nagły przypływ miłości.
    Dotykać ścian z zachwytem, aby zapamiętać to na całe życie,
    By po kilku latach wspominać, i tęsknić za tym skrycie.
    Następnie może Włochy, och zawsze o zwiedzeniu ich marzyłam,
    Chęć poznania tego pięknego państwa w sobie odkryłam.
    Zasmakować ich przysmaków i z naszymi je porównać,
    Myślę, że daleko jeszcze, aby mogli nam dorównać.
    Fascynują mnie Niemcy, choć język ich mi nie odpowiada,
    Lecz mój kochany braciszek zdolności w tym języku posiada.
    Porozglądać się po tym państwie, zobaczyć jak się tam żyje,
    Chciałabym wiedzieć, czy kiedyś coś podobnego przeżyje.
    Może jeszcze odwiedzić Hiszpanie, o tak ich język jest uroczy,
    Myślę, że nie jednego Polaka on zauroczy.
    Wszystkie telenowele w tym języku oglądałam,
    Od pierwszych słów go pokochałam.
    Czasu jest niewiele, aby móc przeżyć te piękne chwile,
    Choć wiem, że z każdym kolejnym dniem wspominałabym je mile.
    A jeśli czasu by brakło to realnego ich zwiedzania,
    Nie pozostawię sobie czasu do ciągłego mazania.
    Z szafie poszukam moje starej mapy po Europie,
    I będę niczym detektyw na odpowiednim tropie.
    Nie odwiedzone państwa palcem odwiedzę,
    Kilka chwil nad każdym z chęcią posiedzę.
    I będzie to małe pocieszenie, aby wakacje idealne dalej trwały,
    Do dalszej wędrówki wciąż na nowo się wyrywały.
    A kto wie, może któregoś pięknego lata takie wakacje mi się przydarzą,
    Szczęściem, radością, miłością – wszystkim tym co najlepsze mnie wtedy obdarzą.

    Sylwia,
    szija26@gmail.com

    Odpowiedz
  41. Idealne wakacje ?

    Ja + mój partner = wyprawa do Mediolanu na wyprzedażowe szaleństwo zakupów. Co w tym idealnego ? A czy widziałyście mężczyznę który towarzyszy kobiecie w jej zakupach, doradza itp ? No właśnie . Ja też nie ! A bardzo bym chciała ! I ot tyle , moje wymarzone wakacje . Pozdrawiam Maria .

    Odpowiedz
  42. Jestem osobą żyjącą w górach. Morze – choćby i te bałtyckie, wzbudza we mnie wielkie emocje, tym bardziej, że to, ile razy tam byłam, można policzyć na palcach jednej ręki. Nic nie równa się z klimatem, jaki tam panuje. Z tymi pięknymi widokami, szumem fal czy niezapomnianymi zachodami słońca.
    Z dzieciństwa najbardziej zapadł mi w pamięć nasz wspólny rodzinny wyjazd – tylko ja (mająca zaledwie 6 lat), mama i tata – właśnie nad morze. Gdy po raz pierwszy stanęłam na ciepłym piasku, zobaczyłam bezkres morza i słońce na nieskazitelnie błękitnym niebie, a kochający mama i tata trzymali mnie za ręce – jedyne, co byłam w stanie wydusić, to gorące łzy szczęścia. Pamiętam także, że moi rodzice często wtedy chodzili ubrani na biało – tata w t-shirt i szorty, a mama – w cudowną sukienkę maxi i wielki, słomkowy kapelusz. W tej kreacji (i w ogóle) była dla mnie najpiękniejszą kobietą pod słońcem i niedoścignionym wzorem, a ja marzyłam o tym, by choć raz móc założyć tą piękną sukienkę, która wiecznie była dla mnie za duża.
    Nie chcę wytwornego Paryża, przytłaczającego Nowego Jorku czy gorącego Madrytu. Wystarczy mi nasz piękny, swojski Bałtyk. 🙂
    Chciałabym wymarzone wakacje spędzić ze swoim ukochanym w tym samym miejscu, gdzie niegdyś byłam z rodzicami. Chcę łapać momenty, gdy słońce chyli się już ku zachodowi. Chcę czuć pod stopami cieplutki piasek i pić zimną lemoniadę, będąc obejmowaną przez ramiona mojego mężczyzny wpatrując się w niekończące się morze i niebo. Byłabym ubrana w białą sukienkę maxi i słomkowy kapelusz – tak, jak niegdyś moja mama. Z potarganymi wiatrem włosami i muśniętą słońcem skórą.
    Kto wie, może za kilka lat ten obrazek rodzinny będzie kompletny i nad morze wybierzemy się już nie we dwójkę, ale we trójkę lub czwórkę? Chciałabym, by było tak, bym mogła kiedyś zrobić z takiego wyjazdu mnóstwo pamiątkowych zdjęć. Pokazać je swoim rodzicom i wzbudzić u nich najpiękniejsze wspomnienia. I by mogli być ze mnie dumni.

    Patrycja,
    patka261@amorki.pl

    Odpowiedz
  43. Moje idealne wakacje…? Wyjeżdżam na plaże Lazurowego Wybrzeża, gdzie okrzykują mnie królową. Zamieszkuje w pałacu na plaży, mężczyźni na każde skinienie palca prawią mi komplementy, stylistki wybierają dla mnie najlepsze kreacje, które zakładam co wieczór na plażowe party. Przemieszczam się tylko na bosaka, a Lazurowe Wybrzeże zwiedzam w towarzystwie światowych gwiazd: Shakira, Lady Gaga, Brad Pitt, itp. (codziennie ktoś inny!). No i oczywiście zasypiam na królewskim łożu otoczona przystojniakami, którzy wachlują by ochłodzić mi nieco noce 🙂 Tak właśnie wyglądałyby moje idealne wakacje. A wracając do rzeczywistości to chętnie wybrałabym się na kilkudniową wycieczkę z ukochanym w Bieszczady – miejsce, w którym mi się oświadczył kilka lat temu. Chciałabym ponownie skosztować tamtejszej pysznej kuchni, pozwiedzać piękne okolice no i powspominać z mężem dawne, dobre czasy 🙂 Bo wystarczy tak niewiele by osiągnąć pełnię szczęścia i spędzić miło wakacje!

    Monika, moniaaa777@gmail.com

    Odpowiedz
  44. A ja marzę o wakacjach w Japonii. Ten kraj, jego kultura i mieszkańcy od zawsze mnie fascynował.. Kraj kwitnącej wiśni mimo niewielkiej powierzchni urzeka mnie syntezą 2 całkiem odmiennych światów z jednej strony życie w zgodzie z tradycją i naturą a z drugiej nowoczesność i postęp technologiczny. Mnie jednak bardziej interesuje pierwszy aspekt, podoba mi się to japońskie poszanowanie natury, chciałabym przeżyć na własnej skórze, bawić się z nimi podczas Hanami czyli święta kwitnącej wiśni. Zabawa do późnej nocy w otoczeniu pięknych kwitnących drzew, popijając sake i kosztując tradycyjnych potraw to brzmi wspaniale! Do Japonii pojechałabym z moją przyjaciółką już zbieramy pieniądze na tą niesamowitą przygodę do zupełnie innego miejsca, tajemniczego, pełnego atrakcji, różnorodności i zapewne ciekawych ludzi, od których mogłybyśmy wiele sie nauczyć, Chciałabym by ta podróż pozwoliła nam oderwać się od codzienności, zabiegania – skupić na sobie, odprężyć i znaleźć dalszą drogę w zyciu. Marzę by spróbować prawdziwego sushi, w końcu nauczyć się robić origami, założyć na siebie kimono, spacerować po japońskich ogrodach a wieczorami pić podawaną specjalnie dla mnie zieloną herbatę.. Po prostu chcę poznać ten kraj od podszewki, poznać ludzi to czym sie zajmują co dla nich ważne, ich religię i zycie codzienne, no i jako geograf z wykształcenia nie moge pominąć tych wielu małych wysepek które składaja sie na ten kraj, z bliska zobaczyć wulkan Fudżi, wybrzeże morza japońskiego po prostu zwiedzić Japonię wzdłuż i wszerz.. na dzis to moje największe marzenie i jestem przekonana że kiedyś się spełni bo nie rzucam słów na wiatr i jeśli czegoś bardzo chcę to dążę do tego i pokonuję wszystkie przeszkody. A od kolejnego tygodnia zaczynam lekcje japońskiego mam nadzieję że choć w pewnym stopniu uda mi sie opanować ten język..

    Obserwuję i lubię jako Martyna Tyśka
    E-mail : martyna20183@wp.pl

    Odpowiedz
  45. Chciałabym wybrać się w siedmiodniową wycieczkę dookoła świata. Tak spędziłbym swoje idealne wakacje : )

    „Zapraszam na pokład – Madame – oto twój samolot
    Polecimy gdzie tylko pani zechce”
    Słysząc to oniemiałam, twarz bladą jak ściana miałam
    Prezent – niespodzianka mnie zaskoczył, piękny samolot zauroczył
    Ledwie coś wyszeptać zdążyłam, a już po schodkach na pokład wchodziłam
    Oczy miałam większe niż cytryny, nie pożegnałam nawet rodziny
    Pilot pokazał moje siedzenie, wszystko eleganckie, niezwykłe jak marzenie
    I zapytał mnie zza sterów nagle: „Gdzie droga madame chcesz zawitać?”
    Czy hen wysoko by chmury schwytać?
    Czy może zobaczyć kraniec świata?
    Tam gdzie jeszcze nikt nie latał
    W ciepłe miejsca gdzie lecą polskie bociany?
    Czy na bieguny, ocierając się o lodu ściany?
    Drogi pilocie, polećmy tam gdzie inni często podróżują
    Tam gdzie z pięknem i dziką przyrodą na co dzień obcują
    Najpierw kierunek FRANCJA!

    F … rancuskie specjały, francuska moda
    R … ozsławiona na świecie Wieży Eiffla uroda
    A … ch te widoki są pełne niebanalności i elegancji
    C … ieszę się, że mogę wpaść do Francji
    J … est piękna, zadbana jak prawdziwa dama
    A … jeszcze nieraz odwiedzę ją całkiem sama

    Teraz lecimy do EGIPTU

    E … gipt to naprawdę gorąca miejscówka, stąd poleci do rodziny pocztówka
    G …dyby biura podróży mi tego miejsca nie odradzały, moje nóżki już by się tutaj kąpały
    I … na szczyt piramidy bym się wgramoliła
    P … iaszczystą plaży z Egipcjanami chodziła
    T … eraz z góry podziwiam ten kraj, tu jest prawdziwie kolorowy raj!

    Uwaga, zmieniamy kierunek, przed nami długa droga, bo… zawitamy do Australii!

    A … ustralia to dzikość przyrody i piękno natury
    U … kradkiem zza jednej chmury
    T … rochę swój wzrok wytężyłam i…
    S … eledyn i lazur raf kolorowych zobaczyłam
    R … wące wodospady i dżungle – oczom nie wierzyłam
    A … pod koniec pobytu siedziałam karmiąc kangury
    L … eżąc w krzakach śledziłam zebr całe sznury
    I … fotki robiłam by inni mi potem uwierzyli
    A … trakcyjnej przyrodzie zdumienia nie kryli

    Panie pilocie – LONDYN czeka – lećmy tam, bo czas ucieka

    L … ondyn przywitał nas deszczem i wiatru podmuchami
    O … kazję łapiąc poszłam przywitać się z ze sklepami
    N … a kolację do Królowej Eli wpadliśmy przelotem
    D … zidziusia- Royal Baby-obdarowałam mini samolotem
    Y … es, wycieczka się udała, choć strugami deszczu nas przywitała
    N … ie zawiodłam się zabytkami, przejechałam się czerwonymi autobusami

    Lećmy teraz się jeszcze ogrzać – może BUENOS AIRES?

    B … uenos to magiczna mieszanka wybuchowa
    U … lica każda jest tu kolorowa
    E … nergią zarażają mnie mieszkańcy
    N … ade nieszczęścia każdy tu tańczy
    O … zdobnymi piórkami mnie odziali
    S … zalone, gorące rytmy mi pokazali

    A … że w tańcu o całym świecie zapomniałam
    I … ntuicyjnie na resztę dni tu zostać chciałam
    R … umbę i sambę do rana tańczyłam
    E … gzotykę tego miejsca bardzo polubiłam
    S … zybko się kończy co dobre, wracać nie chciałam

    Bagaż wspomnień ze sobą zabrałam
    Właśnie tak najcudowniejsze swoje wakacje spędzałam 😉

    Zofia
    zochazocha64@wp.pl

    Odpowiedz
  46. Moje idealne wakacje muszą być szalone, nie do końca przewidywalne, aktywne i spędzone w gronie jak najwspanialszych ludzi 🙂 Jak to wszystko połączyć? Ja znam dla siebie sposób 😉 Moją pasją od dzieciństwa jest siatkówka. Kocham ten sport całym swoim serduchem, jestem nie tylko wierną kibicką, ale sama również trochę pogrywam. Życia sobie bez siatkówki nie wyobrażam, to i w wakacje nie może jej zabraknąć 🙂 Dlatego bez wątpienia w moich planach znalazłby się obóz sportowo-wypoczynkowy, ukierunkowany oczywiście na siatkówkę. Dwa treningi dziennie w dobrze wyposażonym ośrodku i to byłby dla mnie raj 🙂 Ale nie obyłabym się oczywiście bez moich ukochanych dziewczyn z drużyny. Bo na takim wyjeździe zgrana, sympatyczna ekipa to przecież rzecz najważniejsza! My jesteśmy bardzo zżyte, dużo czasu razem spędzamy i świetnie się dogadujemy. A i szaleństwa i odrobiny wyobraźni żadnej z nas nie brakuje, więc jestem pewna, że z mieszanki tak odmiennych charakterów wynikłoby coś ciekawego 🙂 Oczywiście tam na miejscu, w ośrodku znajdowałoby się też wiele innych grup sportowych, zawiązałyby się nowe znajomości, które przetrwałyby może więcej niż tylko wakacje.. No cóż, nie miałabym nic przeciwko poznania kilku przystojnych siatkarzy 😉 Oprócz takiego wyjazdu dobrym pomysłem jest też wybrać się na najprawdziwszy mecz naszej polskiej reprezentacji.. Przeżyć te wszystkie emocje na żywo, zaśpiewać hymn acapella razem z tysiącami ludzi, zobaczyć tak blisko polskich siatkarzy i znaleźć się w końcu w miejscu, które będzie można nazwać idealnym 🙂
    A co najlepsze w tych moich idealnych wakacjach? Że w tym roku tak właśnie będą wyglądać 😀 Bo naprawdę jadę na obóz, w sprawdzone już w zeszłym roku, najlepsze moim zdaniem miejsce, do Banderozy w Głuchołazach, gdzie mnóstwo młodzieży się integruje i spędza aktywnie wakacje. Świetny ośrodek, zwłaszcza dla osób w moim wieku, młodym dość trzeba przyznać :p A zwieńczeniem wakacji będzie właśnie wyjazd na mecz mistrzostw świata, w tym roku jak wiadomo w Polsce i spełnienie tego ogromnego marzenia 🙂 Mi na wakacje nic więcej nie potrzeba, takie są wymarzone i takie mi los zgotował już teraz. Zostaje tylko czekać, wariując z niecierpliwości, i cieszyć się z tego szczęścia 🙂
    Pozdrawiam,
    Anita (anitka.lal@interia.pl)

    Odpowiedz
  47. Idealne wakacje kojarzą mi się z aktywnością,nowo poznanymi ludźmi i pasją. Moją pasją jest odtwórstwo historyczne, więc na pewno wyjadę na festiwale wczesnośredniowieczne. Już teraz przygotowuję się do lata poprzez szycie ubrań, wyrabianie biżuterii, treningi walki mieczem i oszczepem. Nie mogę się doczekać, kiedy wraz z przyjaciółmi rozbijemy obóz i będziemy się bawić zupełnie inaczej – niebanalnie, łamiąc stereotypy.
    Jednak moim dotąd niespełnionym marzeniem jest podróż do Skandynawii, by zobaczyć norweskie fiordy. Może tego lata, zupełnie spontanicznie, spakuję plecak i ruszę w podróż na drugą stronę Bałtyku 🙂

    Odpowiedz
  48. Przepis na idealne wakacje:

    Stopień trudności: Bardzo prosty, wystarczy trochę dobrych chęci i odrobina spontaniczności.

    Weź 1 km dowolnego morza (najlepiej takiego o temperaturze wody około 20 stopni), dodaj 2 m plaży, zmieszaj z dużą dawką słońca.
    Następnie dopraw szczyptą dobrego humoru i podgrzej do temperatury około 30 stopni.
    Do wykończenia użyj jednej tubki kremu do opalania i garści zebranych o zachodzie słońca muszelek.
    Najlepiej smakuje w towarzystwie przyjaciół!

    A do tego krótka rymowanka:

    Już od dawna mi się marzy,
    wylądować na dzikiej plaży.
    Z dala od miasta zgiełku,
    wygrzewać się w słońca ciepełku.
    Słodkiego lenistwa nareszcie zakosztować,
    i na czytanie czasu nie żałować.
    A wieczorem, gdy słońce zachodzi,
    w morzu się trochę ochłodzić.
    Do później nocy po plaży spacerować,
    i rozgwieżdżone niebo obserwować.
    To takie moje małe wakacyjne marzenie,
    liczę w tym roku na jego spełnienie 🙂

    Odpowiedz
  49. Bardzo kreatywne ;]

    Odpowiedz
  50. Jedni marzą o gór szczytach, inni lepiej wypoczywają w tropikach. Niektórzy na urlopie mają czas na swoje ulubione „koniki”, z kolei inni ludzie pragną oderwania od codzienności i egzotyki. Ten chce czynnie wypoczywać, ów opalenizny złotej plackiem leżąc nabywać. Znam takich co w wakacje domy remontują i takich co z dala od codzienności najlepiej się czują. A ja do tego się palę, by móc w wakacje pojechać na wszystkie większe muzyczne festiwale! Zabrać paczkę przyjaciół i ruszyć przed siebie, by na koniec wylądować w muzycznym niebie. Zobaczyć ulubionych artystów, bawić się do białego rana, to właśnie dla mnie formuła na wakacje udana! Można też popuścić wodze fantazji i ubrać się tak, jak na co dzień nie ma się okazji.

    Dagmara, dagmarka.m@wp.pl

    Odpowiedz
  51. Idealne wakacje? Myślę, że każde wakacje – z odpowiednim nastawieniem są idealne:). Ale tak na ten czas, jak ja spędziłabym idealne wakacje?

    Moim największym marzeniem jest wycieczka na malowniczy archipelag Palau. Na pierwszy „rzut oka” wydaje się to bardzo pospolitym marzeniem – jak zwykle – piękny Ocean Spokojny, wysoka temperatura, itd. Jednak co czyni to miejsce wyjątkowym?
    Jezioro meduz.
    Po pierwsze – jest to nadmorska pozostałość (słonowodne jezioro, „odcięte” wieki temu od morza). Sam widok zapiera dech w piersiach!
    A teraz ten drugi, znacznie ważniejszy aspekt. Jezioro zamieszkiwane jest przez miliony meduz!!!
    Meduzy te – dwa razy dziennie wędrują, co jest fascynującym widokiem (zależnie od pory dnia, ustawienia słońca – zależnie od gatunku!).
    Ponadto, jeszcze z czasów bycia „berbeciem” pamiętam wakacje nad morzem w Hiszpanii, kiedy akurat dotarła tam dosłownie plaga meduz – wówczas bałam się kąpać. Meduzy parzyły, wywołując naprawdę porządne skutki. Od tamtej pory meduzy budzą we mnie lęk, ale również fascynację!
    A teraz wracając do meritum sprawy – gatunki zamieszkujące owe jezioro wtórnie utraciły parzydełka! Nie mając w tamtym miejscu naturalnych wrogów, wykształciły symbiozę z glonami.
    Podsumowując! Można bezkarnie kąpać się wśród nich, podziwiając ich ruch, ich wygląd!!! Marzenie:)! Idealne wakacje!

    Jestem pewna, że kiedyś uda mi się zrealizować to marzenie i na pewno wówczas bardzo przydałyby mi się wakacyjne ubrania pochodzące z Moodo:)!

    Dziękuję bardzo!

    Pozdrawiam,

    Linda (lczarnek@gmail.com)

    Odpowiedz
  52. Podczas idealnych wakacjach w podróż po Europie udałabym się
    Z każdego kraju przywiozłabym to co pragnę, to co chcę
    Pierwszy przystanek zrobiłabym w Belgii, nie Barcelonie
    W Brugi kupiłabym kilka haftowanych koronek
    Do Danii wpadłabym na jedną chwilę
    Aby w Jutlandii zbudować z klocków Lego wspaniałą dolinę
    W Austrii wybornego sznycla bym skosztowała
    Słynną na całym świecie wiedeńską kawę zasmakowała
    A, że me podniebienie jest wybredne, wysmakowane
    We Włoszech zamówiłabym pizze popularne i smaczne danie
    I kiedy byłabym już tak najedzona
    We Francji wzniosłabym szampanem toast wyperfumiona
    Aby nie wystąpiła obyczajowa afera
    Do Polski przywiozłabym greckich oliwek i holenderskiego sera
    W Hiszpanii zrealizowałabym plan niesamowity
    W Pampelunie pobiegłabym pierwsza, a za mną byki
    Talent muzyczny nie jest mi obcy, daleki wcale
    Więc w Portugalii zanuciłabym Fado niczym lizbońscy górale
    W Szwecji, Irlandii, Finlandii zaznałabym wielkiego chłodu
    Jednak zobaczyłabym Mikołaja, odwiedziła hotel z lodu
    W Wielkiej Brytanii Big Ben wybiłby porę mojego powrotu
    Więc ostatnim punktem podróży uczyniłbym Niemcy
    Kraj wszak że dość duży
    I na tym skończyłabym me zwiedzanie
    Odkryłabym to co nowe, piękne i nieznane!

    Wioleta R. wiola606@vp.pl

    Odpowiedz
  53. Siedzę na plaży, wiatr delikatnie muska kosmyki moich włosów, słońce łaskocze mnie po policzkach, a uśmiech nie schodzi z mojej twarzy. Cieszę się tą piękną chwilą, w której statki dryfują po falach oceanu, a piasek mieni się na najpiękniejszy złoty kolor, ludzie poubierani w kolorach tęczy maszerują spokojnie po otaczającym mnie raju, a ja siedzę i staram się jak najlepiej korzystać z tej najcudowniejszej chwili moich wakacji, z odpoczynku w raju jakim jest cudowna miejscowość nad Oceanem Spokojnym.
    Kasia koma7@buziaczek.pl

    Odpowiedz
  54. Moje idealne wakacje to wakacje spędzone pomiędzy dwiema silnymi i gorącymi skałami – ramionami mojego mężczyzny.
    emszufnarowska@o2.pl

    Odpowiedz
  55. Wizja idealnych wakacji prześladuje mnie już kilka lat. Wyobrażam sobie jakby to było, gdyby móc tak po prostu nie przejmować się niczym, żyć chwilą, która nie będzie trwała wiecznie. Wieczorami usiąść z rodziną przy blasku księżyca i porozmawiać, bo jest to najprostszy sposób, aby czuć się potrzebnym drugiej osobie. W te idealne wakacje poświęcić sobie tyle uwagi, której nie okazujemy przez tyle długich lat. Dlaczego tak się dzieje ? Ciągła praca, szkoła… i tak wkoło. Ileż można ? No niestety, łatwo jest rozmyślać, a trudniej wykreować w życiu te przemyślenia. Więc dla mnie idealne wakacje to nic innego, jak poczuć się przez chwilę wolnym człowiekiem, bez zmartwień, bez ciągłej obawy, człowiekiem szczęśliwym. Czy to tak wiele ? Myślę, że tak. Dlatego marzę o tym, aby takie wakacje przeżyć choć raz w życiu. Gdybym prowadziła pamiętnik, zapewne data tego szczególnego okresu zajęła by najwięcej miejsca. Była by jedną z ważniejszym, którą zapamiętałabym na długie, długie lata. Czekam z niecierpliwością aby w końcu nadeszły.
    PS. A może to właśnie nadchodzące wakacje będą tymi wymarzonymi ?!

    Sylwia,
    adaasiek21@gmail.com

    Odpowiedz
  56. Wymarzone wakacje rodzinne to dziecięca beztroska ogarniająca urlopowo dorosłych oraz moc wspomnień, obrazów i przeżyć które będą towarzyszyć dzieciom przez całe ich dorosłe życie, przyprawione szczyptą adrenaliny, zachwytu i dobrego humoru. Ważne, by podczas wakacji rodzina czuła się jednością i wspólnie dzieliła każdy niepowtarzalny moment odpoczynku, ale jednocześnie każdy z jej członków musi mieć szansę by przeżywać i delektować się relaksem na swój właściwy sposób. Cudowne krajobrazy, wiatr przeganiający słone krople oceanu z opalonej skóry, szum fal kojący nerwy i wszechobecny uśmiech stanowią jedynie tło dla udanych wakacji rodzinnych, bowiem prawdziwe szczęście kryje się w niej samej.

    Odpowiedz
  57. Idealne wakacje? Tylko w Londynie!

    Marzenie mam takie co od dawna w sercu mym siedzi
    Powiem więc jak na spowiedzi
    Anglia, zwłaszcza Londyn, moim marzeniem się stała
    Chcę tam kiedyś pojechać – i chciałam jak byłam mała
    Co Anglia ma takiego w sobie, że się w niej zakochałam
    Czy ja ostatnie zmysły czasem nie postradałam??
    Fantazję mam bujną, więc w wyobraźni już tam byłam
    ANGLIA – kocham ten kraj!!!
    Ach, tak się dzisiaj rozmarzyłam…
    Z kubkiem herbaty siadam z wieczora
    Na muzykę jest już pora…
    Włączam Stinga, przerywam pisanie
    Zaczyna się z moją wyobraźnią igranie…

    Słysząc słowo Anglia wiele na myśl przychodzi
    Za kraj dżentelmenów ten naród uchodzi
    Przejdźmy się ulicą, czerwony autobus nas mija
    Za oknem kawiarni ktoś kawkę popija
    Różne języki, różne narodowości,
    Z zakątków świata wciąż mnóstwo gości
    Obok Pałacu Buckingham przejdźmy powoli
    By na tę elegancję i przepych napatrzeć się dowoli
    Może królowa tam za oknem stoi
    A może w swej garderobie właśnie się stroi
    Do budki, tak słynnej zawitajmy
    Do rodziny telefony posyłajmy
    Mówiąc jak ten kraj elegancję z nowoczesnością łączy
    I na tym plusów mnogość się nie kończy
    Jak czyste i zadbane są tutaj parki
    Nikt tu nie żałuje na paliwo do kosiarki
    Panie i panowie – profesjonalni ogrodnicy
    Przesadzają orchidee do wielkiej donicy
    „Good morning” usłyszysz od obcego Anglika
    Chodźmy dalej, chodźmy! Big Ben tam tyka
    Pogoda dziś słoneczna, parasol schowajmy
    W ręce flagę Anglii dziś trzymajmy
    Bo oto Royal Baby na świat przychodzi
    Cieszą się starsi, cieszą się młodzi
    W słuchawkach hitów Beatlesów słuchając
    Na Tower Bridge pomacham statkom płynącym
    I w oddali widokom pięknem nieblednącym
    Angielkę gustowną na ulicy udając
    Do Madame Tussaud muzeum zmierzamy
    I od razu do Adele się dosiadamy
    Jak żywa wygląda! Fotkę na fejsa wrzucę
    I jeszcze sobie ’Someone like you’ zanucę
    A to się w szkole zdziwią, że taką elitę znam
    Że właśnie teraz do czarnej taksówki wsiadam
    Niech mnie zawiezie na plan filmu Bonda
    Jak on w rzeczywistości wygląda?
    Czy taki odważny, czy taki przystojny?
    Angielski dżentelmen dostojny?
    Może się wkręcę choć w jedno ujęcie
    Udam przechodnia – to debiut mój będzie
    Potem na Oxford Street się znajdziemy
    W witryny luksusowych sklepów zaglądniemy
    Mija mnie na ulicy uczeń, po mundurku zgaduję
    Zamiast wielkiego plecaka gitara na plecach podskakuje
    I od razu pewien gitarowy utwór Queen mi się przypomina
    Uwielbia go moja cała rodzina…
    Metrem się jeszcze przejadę, bo nie ma w moim mieście
    Jeszcze zagoszczę u Beckhama na wspaniałym waniliowym cieście
    W piłkę z nim zagram na boisku Manchestera
    Tu gdzie z wielkim impetem piłkarzów zaczyna się kariera

    Piosenka Stinga końca dobiegła…
    Ja czuję się jakbym maraton przebiegła
    Bo Londyn rozległy i bardzo imponujący
    Jest moim marzeniem niegasnącym…

    Idealne wakacje to by też były gdyby udało się zdobyć bilet na koncert Justina Timberlake’a, bo wtedy…

    …odkurzacz bym na ten koncert swój zabrała
    Taka „maszyna” na koncercie by się przydała
    Bo nie tylko dźwięki ona wydaje
    Ale i na choreografię egzamin zdaje

    Metalowa rura rytm by nadawała
    A plastykowała część echo udawała
    Jakbym maszynę odpaliła to by się działo
    Aż by czuprynę Justina podwiewało

    Tylko taki cichszy może bym wybrała
    Żeby maszyna cudownego głosu nie zagłuszała
    Bo jeszcze mnie Justin za huk wywali
    Zabierze odkurzacz i w domu sobie odpali

    No ale wracając do roli tegoż instrumentu
    Nie chcę by robił na koncertach za dużo zamętu
    Jak tu okiełznać takie wielkie „huczadło”?
    By na nogę Justinowi nie spadło?

    No, powiedzmy że już głośność ustawiona
    Leci piosenka Justina – mmm, moja ulubiona
    Biorę odkurzacza rączkę, trzymam jak gitarę
    W udany koncert mam pełną wiarę

    I tańczę wokoło tego odkurzacza ponętnie
    Aż fanki Justina patrzą na mnie smętnie
    A on zerka na mnie z błyskiem w oku
    Może będzie… COŚ z tego nawet w tym roku…

    Bernadetta
    blondbenita@onet.pl

    Odpowiedz
  58. Ja+ mąż+ syn+ działa na wsi= idealne wakacje.
    Idealne wakacje= cisza+ spokój+ zapach lasu i świeżo skoszonej trawy.

    Odpowiedz
  59. Jawa

    Dzień 1

    O _ dlot samolotem z Warszawy
    K _ arty na drogę, czas zabawy
    E _ mocje niezwykłe, że to już
    C _ zeka nas podbój gór i mórz.
    I _ ndonezjo nadchodzimy !
    E _ ch ! Za dzień się widzimy.

    Dzień 2

    D _ otarliśmy. Stolica Indonezji.
    Ż _ ar, ciepło. Miasto pełne finezji.
    A _ch ! Pyszna kolacja i nocleg w Dżakarcie.
    K _ uszące atrakcje już na starcie.
    A _ ch. Te magiczne krajobrazy.
    R _ adują serce jak obrazy.
    T _ transfer z lotniska do hotelu.
    A _ ch ! To był dzień niespodzianek wielu.

    Dzień 3

    D _ oskonałe śniadanie
    Z _ abytkowego Muzeum Narodowego zwiedzanie
    A następnie w planie port Sunda Kelapa
    K _ lasyczny plac Fatahilah, prowadzi nas mapa.
    A _ ch ! Narodowy Monument w centrum metropolii
    R _ uchliwy targ staroci, chwila melancholii
    T _ u szalejemy ! Każdy z nas kupuje pamiątkę.
    A _ ch ! Same pomysły trafione w 10-tkę.

    Dzień 4

    J _ AWA ! Czy to sen czy jawa?
    A _ ch ! Yogyakarta, niesamowita sprawa.
    W _ idzimy Kraton – pałac z zabudową sułtańską
    A _ trakcyjne Muzeum Sonobudoyo, mam fantazję ułańską

    J _ ejku ! Centrum rękodzielnictwa srebrnego.
    A_ ch ! Coś pięknego.
    W_ arsztaty rzemieślników, ich wyroby ze skóry
    A potem ZOO, warany – prawdziwe cuda natury

    J _ edziemy na lunch. Potem kompleks świątyń buddyjskich.
    A_ ch ! To duma miast indonezyjskich.
    W_ ieczór. Podziwianie zachodu słońca.
    A _ ch ! Mogłabym tak siedzieć bez końca.

    Dzień 5

    J _ esteśmy w Batu, we wschodniej Jawie
    A_ trakcje, pałac Mangkunegaran, harce w trawie
    W_ ysoka na 47 metrów świątynia Sziwy
    A _ ch ! Na Jawie same dziwy !

    Dzień 6

    J _ eah ! Przejazd do Melangu
    A_ ch ! Pyszny lunch, czas melanżu.
    W_ jeżdżamy do kurortu górskiego
    A _ mianowicie do Tosari, rejonu wulkanicznego.

    Dzień 7

    J _ edziemy dżipami na punkt widokowy Penanjakan
    A_ ch ! Niezapomniany wschód słońca, cudowny stan !
    W_ ulkan Bromo. Będziemy na nim stali.
    A _ potem pełni wrażeń jedziemy na Bali.

    Dzień 8

    J _ emy śniadanie w hotelu. Całodniowa wycieczka.
    A rozpoczyna ją nabita fajeczka.
    W_ achlarze, pokaz świętych balijskich tańców
    A _ ktualnie poznajemy życie Jawy mieszkańców.

    Dzień 9

    J _ edziemy do Bedulu
    A_ tu gwarno jak w ulu !
    W_ chodzimy do świątyni
    A znajdującej się w jaskini

    J _ edziemy do centrum rzeźbiarstwa w Mas
    A_ święte źródła w Tampaksiring urzekają nas.
    W_ izyta w wiosce złotników
    A _ ch ! Ogrom ochotników.

    Dzień 10

    J _ utro do Polski wracamy.
    A _więc każdą sekundę wykorzystamy
    W _ ychodzimy na tańce, drinki
    A potem poznajemy Indonezyjczyków i Indonezyjki.

    Dzień 11

    P _ owrót. Żegnamy Jawę ze smutkiem.
    O _ dkryliśmy ją dokładnie, z pozytywnym skutkiem.
    W _ racamy. Ale wspomnienie o Jawie pozostanie zawsze w nas
    R _ uszajcie wszyscy na Jawę. Wakacje w sam raz.
    O _ j ! Niestety koniec słów natchnionych.
    T _aneczną Jawę dawno „dodałam do ulubionych” !

    Aniela
    ania076@vp.pl

    Odpowiedz
  60. O urlopie już dawno przestałam marzyć, więc… idealne wakacje wyobrażam sobie tak:
    Letnie wyprzedaże -90%.
    Centra handlowe wieją pustkami. Wszyscy wyjechali.
    Na koncie mam premię 😀

    Ania annabalcerek@tlen.pl

    Odpowiedz
  61. Zabieram moją dziewczynę i lecimy do Wenezueli. Tam wynajmujemy samochód cysternę, tankujemy całą po brzegi paliwem za 5 groszy za litr i jedziemy na wycieczkę dookoła świata za grosze!

    Odpowiedz
  62. Wymarzonymi wakacjami dla mnie byłoby spędzenie czasu na planie serialu ” Czas honoru”. Tydzień takiego urlopu szczerze mowiąc usatysfakcjonowałby mnie. Od zawsze fascynują mnie miejsca w których są nagrywane odcinki a także sceneria. Ponadto miło by było poznać obsadę.
    Takie jest moje marzenie, moje wakacyjne marzenie.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz