Jak przystało na rasową blogerkę, post pod choinką musi się pojawić. Oczywiście miałam mały poślizg i przegapiłam Wigilię. Oficjalnie dlatego, że ten czas spędzałam z rodziną przy stole. Tak naprawdę, ponieważ mam tutaj (czytaj: w domu rodzinnym) ograniczony dostęp do internetu a monitor, z którego korzystam przypomina powierzchnię żelazka parowego (czytaj: widzę wszystko przez mgłę). […]

25.12.2012