Yves Saint Laurent ubrał kobiety w garnitury, Coco Chanel w koszule i szmizjerki. Drugimi zaraz po rurkach spodniami, które najczęściej widzę u swoich rówieśniczek na ulicy są boyfriendy. Wszystko to zapożyczone z męskiej szafy, męskie i kobiece zarazem. Zawsze twierdziłam, że jestem na wskroś kobieca. Nie umiem bekać na zawołanie. Nie wiem czym jest spalony […]

23.07.2014