16 września 2018

MOJE PASJE #poruszamymiasto z Onetem i MyTaxi

MOJE PASJE #poruszamymiasto z Onetem i MyTaxi

Kiedyś mogłam z pełnym przekonaniem nazwać siebie pasjonatką mody. Jeszcze zanim założyłam Kapuczinę, niemal każdego dnia czytałam o trendach albo historii mody, śledziłam pokazy i wszystkie programy, które są jakkolwiek związane z tematem. Z czasem moje podejście zmieniło się o 180 stopni. Wciąż lubię trendowe rzeczy, ale nie czuję potrzeby, by znać wszystkie nazwiska projektantów i osób ze świata show-biznesu. Nie kręcą mnie eventy (poza tymi, na których faktycznie idę do pracy). Snucie się między wieszakami, cateringiem i fotoreporterami na prezentacjach nowych kolekcji? To nie dla mnie.

Lubię za to obserwować modę od kuchni. I nie mówię tylko o samej produkcji, ale też aspektach biznesowych. Jak sprzedać? Co się sprzeda, a co już niekoniecznie? Interesuje mnie to, jak marki się komunikują. Sesje zdjęciowe to moje naturalne środowisko. A już w ogóle, gdy na planie jest dużo osób. Pełna mobilizacja!

Rozkładam ciuchy na czynniki pierwsze. Weryfikuję ich składy, to jak zostały uszyte i czy będą wyglądać dobrze na kobietach, które nie noszą rozmiaru XS. Wyszukuję perełki w second-handach i sklepach online, ale bieganie po centrach handlowych traktuję jak karę, zupełnie przestało mi to sprawiać przyjemność. Z wielkim zaciekawieniem obserwuję też postawy innych – ich nawyki zakupowe i podatność na trendy. Jedno pozostaje niezmienne: najłatwiej podejść tych, którzy są najmniej świadomi i twierdzą, że moda w ogóle ich nie dotyczy. Czy moda wciąż mnie pasjonuje? Tak, ale nie w ten sam sposób, jak kiedyś.

MOJE PASJE #poruszamymiasto z Onetem i MyTaxi

Na pewno jednak pasjonuje mnie blogowanie, które rozumiem jako szeroko pojęte tworzenie treści i udostępnianie ich w sieci. Prowadzę Kapuczinę od 2011 roku. To kawał życia. Od tamtego czasu zmieniło się niemal wszystko. Ja też jestem zupełnie inną osobą.

Prowadzenie bloga to nie tylko pisanie postów i robienie zdjęć. To wiele innych kompetencji, które zdobywa się dzięki tej pracy. Występy na scenie, przed kamerą, wykłady na Uniwersytecie Trzeciego Wieku, praca w programach graficznych, wiedza z zakresu social media czy marketingu w ogóle. To też ludzie, których poznaję, nowe wyzwania i klienci, z którymi współpracuję nie tylko tu na blogu, ale doradzając im w zakresie wizerunku albo prowadząc ich kanały social media. To kampania wyborcza, jaką wspieram swoimi pomysłami – teoretycznie blog nie ma z nią nic wspólnego (nie ma tu miejsca na politykę), a jednak doświadczenie zdobyte podczas pracy w sieci świetnie sprawdza się i w tym przypadku.

Mam wrażenie, że dziś wypada mieć pasję. A pasja to duże słowo, podobnie jak przyjaźń i miłość. Czy pasjonuje mnie coś poza blogowaniem i modą? Nie biegam maratonów i nie kręci mnie „przekraczanie barier własnego organizmu”. Kiedy wychodzę na jogging, nie liczę kilometrów i spalonych kalorii. A kiedy mam już dość, po prostu wracam do domu. Lubię tańczyć i podobno jestem w tym niezła, ale nie mam ochoty zapisywać się na żaden kurs. Nie mam też ambicji, by zostać zawodowcem. A może to mój błąd, że pasję kojarzę właśnie z biegłością w danej dziedzinie.

Rzadko podróżuję, ale akurat to chciałabym zmienić. Poznać świat, inne kultury, odkryć odmienne punkty widzenia. Kręcą mnie też nieruchomości! I nie tylko ich urządzanie, ale znajdowanie korzystnych ofert, planowanie remontu, inwestycje, a nawet warunki kredytowania czy kwestie prawne. Mój znajomy powiedział kiedyś, że jeśli o mnie chodzi, nawet mając 10 zł na koncie znalazłabym sposób na zakup nieruchomości… i było w tym sporo racji. Nie jestem ani bogata, ani tym bardziej dobrze urodzona. Na pewno jednak cechuje mnie podejście typowe dla przedsiębiorców. Podróże i przedsiębiorczość raczej nie idą ze sobą w parze, więc wybrałam to drugie. Teraz czas zmienić proporcje, dlatego w momencie publikacji tego wpisu bawię się w najlepsze w Rzymie albo Barcelonie, na moich pierwszych prawdziwych wakacjach.

MOJE PASJE #poruszamymiasto z Onetem i MyTaxi

Tego lata Onet i MyTaxi zaprosili mnie do udziału w projekcie #poruszamymiasto. Miałam opowiedzieć o swoich pasjach, tych dużych i nieco mniejszych. Co robię, żeby się oderwać? Nasz materiał możecie obejrzeć TUTAJ. Właśnie, kolejna rzecz, która mnie kręci, to robienie filmów. Oczywiście widzę swoje niedociągnięcia i to, że jestem zbyt sztywna przed kamerą, ale znam siebie i wiem, że to kwestia niewielkiego doświadczenia.

Gdybyśmy dziś nagrywali podobny film, nie zabrakłoby w nim Figi. Zwierzęta (a uściślając: psy) to moja wielka pasja i miłość w jednym. Zainspirowała mnie ona zresztą do kolejnego projektu, o którym nie powinnam jeszcze nawet wspominać, bo jest dopiero w fazie planowania. Uznaję to jednak za rodzaj motywacji i dobrej wróżby.

A jakie są Wasze pasje – te duże i nieco mniejsze?

Dołącz do dyskusji! 7 komentarzy

  1. Cudownych wakacji w Barcelonie,tam muszą być udane:) uwielbiam te miasto.

    Odpowiedz
  2. Pieknie wygladasz w tym letnim zestawie .
    Bardzo zmysłowe fotki, I fot jest bardzo … kobieca, II, III wygladasz b pieknie. Widać po Tobie pewność siebie, masz cechy przywódcze, nadajesz się nasz szefową.

    Odpowiedz
  3. Ojejuu superancko, a wpis bardzo mocny strzał w 10 mega
    ________________
    libena-life.blogspot.com

    Odpowiedz
  4. Jak zwykle świetnie się prezentujesz:) Jeśli chodzi o pasję to bardzo lubię fotografię oraz góry, w które wybieram się kilka razy w roku jeśli czas pozwala 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.