15 lipca 2016

KONKURS: 3 x 200 PLN NA WAKACYJNE ZAKUPY Z MOODO

MOODO_summer'16_z logo (4)

Rozpoczęliście już swoje wakacje? Żeby dodatkowo je Wam umilić, przygotowałam konkurs z super nagrodami od marki Moodo. Do wygrania są 3 karty podarunkowe, każda o wartości 200 zł, do wykorzystania w sklepie stacjonarnym.

Niezależnie od miejsca, w które się wybieracie, każda wakacyjna przygoda zaczyna się od pakowania. Ja mam z tym zazwyczaj problem (za mała walizka, za dużo przedmiotów, za późno się za to zabieram). Ale mam rzeczy, bez których się nie ruszam – aparat fotograficzny, słuchawki i pomadka ochronna (moje małe zboczenie). Dajcie znać w komentarzach pod postem, co jest Waszym absolutnym must have podczas wakacyjnych podróży.

Żeby wziąć udział w konkursie:

1. Napisz, czego nie może zabraknąć w Twojej wakacyjnej walizce (i uzasadnij swój wybór)!
Nie zapomnij zostawić swojego adresu mailowego.

2. Polub profil Moodo na Facebooku.

3. Polub profil Kapuczina na Facebooku.

MOODO_summer'16_z logo (2)

Konkurs potrwa do 27.07.2016. Regulamin znajdziecie TUTAJ. Nagrodzę trzy najciekawsze, najbardziej kreatywne lub praktyczne pomysły. Wyniki zostaną opublikowane pod tym postem, a ze zwycięzcami skontaktuję się mailowo. Powodzenia!


Serdecznie dziękuję za wszystkie Wasze odpowiedzi konkursowe. Nagrody otrzymują: Sylwia, MARTTOOLLA i Pola P. Dziewczyny, maile już do Was lecą. Gratulacje! I do zobaczenia w kolejnym konkursie 🙂

Dołącz do dyskusji! 88 komentarzy

  1. Dla mnie absolutnym „must have” w walizce wakacyjnej jest: krem z filtrem spf 50+, wygodny biały t-shirt, materiałowe luźne spodnie i wygodne buty (sandałki i trampki). W obecnej sytuacji chyba warto byłoby jeszcze dodać do tego zestawu kalosze 😀 Pozdrawiam serdecznie 🙂
    karolina.brylowska@outlook.com

    Odpowiedz
    • Zapomniałam uzasadnić 🙂 No więc, krem z filtrem- bo mam wrażliwą skórę, podatną na poparzenia, biała koszulka- ponieważ uwielbiam takie luźne bluzki, materiałowe spodnie- bo sprawdzają się zarówno podczas upałów, jak i chłodniejszych dni, sandałki i trampki- ponieważ sandałki noszę tylko w upały (zwykle jest mi zimno w stopy), a trampki można założyć właśnie gdy jest chłodniej. Jeśli chodzi o kalosze, to chyba wiadomo dlaczego 😉

      Odpowiedz
      • niestety nie wiem jak dodać nowy wpis więc zaryzykuje pisząc go pod postem Pani wyżej z góry przepraszam. w mojej walizce nie może zabraknąć leków i witamin tego nie mogę zapomnieć nigdy ponieważ bez tego nie byłbym w pełni sobą pozdrawiam 🙂 kamilborys@onet.pl 🙂

        Odpowiedz
  2. Moim „must have” są słuchawki bo bez muzyki nie umiem przeżyć a np. Podczas drogi nie mg słuchać bez słuchawek bo to innym by przeszkadzało. Również ze sb muszę brać szkicownik w którym zrobię notatki bo przecież wyjazdy wakacyjne to czas gdy odkrywamy nowe choryzonty mamy nowe pomysły, inspiracje. Więc ja jako osoba która jest artystą pod względem malarstwa i literatury muszę mieć przy sb szkicownik. Dzięki niemu zapisze sb mój pomysł i po powrocie z wakacji do domu, zrelaksowana zacznę robić pracę na podstawie tych notatek.
    Rownież zawsze przy sb mam taką sukienkę białą zwiewną długą jest to jakiś nowyk bo zazwyczaj w takiej wychodze na plażę lub festial no i jeszcze takie moje must have są dodatki takie w stylu festiwalowym poprostu musze je mieć ze sb kocham je nosić i bardzo wzbogacają moje outfity. Biorę ze sb inne mi potrzebne rownież rzeczy między innymi Zamszową marynarkę lub ponczo. Trampki i sandały jakieś spodnie itp. Ale one nie są już takie bardzo must have ale są mi potrzebne .
    julkaromaszko@gmail.com

    Odpowiedz
  3. W mojej walizce nie może zabraknąć ?Wody?a nie wolę coca cole ;błyszczyka do ust?bądźmy poważni wiecie jak długo się maluje nie starczy wakacji!;lusterka?jadę oglądać świat a nie siebie;telefonu?nie mam ochoty w swoim czasie wolnym tłumaczyć szefowi jak funkcjonuje jego firma;słodyczy?jestem na diecie;miętówek?czy Ty coś sugerujesz?kapelusza? a wiecie jak ja długo męczyłam się nad tą fryzura?butów i miałabym się zdecydować na jedną parę?;zatem czego tu brakuje????GPS-a Przecież muszę dotrzeć tam dokąd jadę i jeszcze stamtąd jakoś wrócić gubię się nawet na wsi u bratowej iwonab53@gmail.com

    Odpowiedz
  4. U mnie nie może zabraknąć dobrej książki. Przez brak czasu, mogę się delektować lekturą jedynie w podróży. Na wakacjach zwykle czytam przesiadujac na plaży, więc przyda się też kapelusz, chroniący przez słońcem. Kolejna rzeczą bez której nie wyjade są wygodne sandały, koniecznie na obcasie, żeby móc tańczyć do białego rana. Po calonocnej imprezie, najlepiej się zrelaksować plywajac, czyli obowiązkowo trzeba zabrać strój kapielowy! Życzę wszystkim udanych i słonecznych wakacji! 🙂

    Odpowiedz
  5. W mojej wakacyjnej walizce nie może zabraknąć aparatu, żeby uwiecznić wiele niesamowitych miejsc, ludzi, chwil. Dzięki zdjęciom później możemy znów powrócić do przeszłości. Często wiele z pozoru nieznaczących wspomnień zapominamy, w gruncie rzeczy mogą nam one dostarczyć wielu uśmiechu na twarzy jeśli je sobie przypomnimy, ale nie zawsze wszystko pamiętamy (u mnie się to często zdarza 😀 ), ale dzięki zdjęciom możemy z powrotem poczuć te emocje, uczucia, które towarzyszyły nam w danym momencie, chwili. Myślę sobie, że jeśli zapomniałabym jakiejś podstawowej rzeczy, to na miejscu, w które się udaje raczej mogłabym uzupełnić swoje braki, aparat już nie tak łatwo i tanio można dostać 🙂

    Email: karolina1234@interia.pl

    Odpowiedz
  6. Mój nikos – najlepsze wspomnienia to foty.
    Ładowarka – no niestety bez telefonu nie dam rady. A rodzice mimo że już długo samodzielna to i tak dzwonią codziennie <3
    No i to trzecie… no dobra tego mojego faceta też Wezmę…

    Odpowiedz
  7. Paradoksalnie… sukienka. Bawełniana, prosta, jednokolorowa. Dlaczego? Po pierwsze, nie ma problemu z miejscem czy dobieraniem do siebie ubrań. Po drugie, w sukience czuję się sobą. Tą fajną, sympatyczną dziewczyną, która jednocześnie nie potrzebuje dużo czasu na stylizację. Jest wygodnie, luźno i nieco zalotnie. Tak lubię!

    Odpowiedz
  8. Gdy nad wakacyjne chcę się wybrać wojaże,
    dokładnie spakować muszę bagaże.
    Telefon, dokumenty, apaszka, okulary,
    klucze od domu i spray na komary.
    Szczotka do włosów, odzież szałowa
    oraz kosmetyczka – rzecz priorytetowa.
    Tusze, cień do powiek, pomadka, eyelinery,
    podkład, dezodorant, szmery bajery.
    Bardzo ważny w mym zestawie na ten czas gorący,
    jest do stóp środek dobrze nawilżający.
    Aby pięty nie pękały
    i w lekkich sandałkach dobrze się prezentowały.
    Żadne wakacje nie mogą być udane
    bez kremu co ochroni ciało opalane.
    Dobry filtr ochronny to podstawa,
    bo z promieniami słonecznymi to już nie zabawa!
    Natura była skora cerą suchą mnie obdarzy,
    dlatego w lato szukam cienia, by się nie poparzyć.
    Skóra musi być chroniona i to nie błaha sprawa,
    kremem więc się poratuję i niechaj trwa zabawa!
    Na okulary przeciwsłoneczne idealna to pora,
    by mnie słońce nie raziło do samego wieczora!
    Odrzucę szpilki, koturny – piękne oraz modne,
    wezmę obuwie, które będzie przede wszystkim wygodne!
    Włosy tak samo potrzebują pielęgnacji,
    bez szamponu nie zacznę żadnych wakacji!
    Włosy mam kręcone, suche i łamliwe.
    Na upały, wiatr i deszcz bardzo wrażliwe.
    Szampon nawilżający z leczniczymi algami
    i już mogę pożegnać się z rozdwajającymi końcówkami!
    Kolejną rzeczą jest olejek arganowy,
    by me loki miały wygląd iście reklamowy!
    Mp3, co niewielkie ma gabaryty,
    ogrom muzyki w środku ma ukryty.
    Na każdy humor i na każdą pogodę
    ulubionej nutki posłuchać sobie mogę!
    Z powerbankiem rozstać się – rzecz niemożliwa.
    Rozładowana bateria to sprawa uciążliwa.
    Dlatego bank energii to prawdziwa wygoda,
    jest dla mnie niezbędny jak dla spragnionego woda.
    Sprawa jest tutaj istotna szalenie,
    nastawię się na relaks i wyciszenie.
    Wyciszę komórkę, przestanę myśleć tyle,
    zapomnę o problemach chociaż na tą chwilę.
    Gdy warunki powyższe będą spełnione,
    udane wakacje uznam za zaliczone.
    Oto lista jest dobroci, które zawsze mam przy sobie,
    by pomagać ciału, duszy, zdrowiu i urodzie.

    olafali@interia.pl

    Odpowiedz
  9. Należę do osób które lubią pakować się tylko w jedną stronę 🙂 Gorzej jest kiedy trzeba wracać, bo wtedy zawsze mam dwa razy więcej rzeczy do wpakowania do walizki niż wcześniej. A ze mną, jak to z kobietą nie jest łatwo – przyda się wszystko, 6 par butów bo nigdy nie wiadomo jaka pogoda będzie tam gdzie jadę, cała szafa ubrań bo nie wiem jaka okazja się trafi a przygotowanym być trzeba, wszelkie możliwe kosmetyki, suszarka i inne elektryczne gadżety. Ponadto zakochałam się w hiszpańskich butach. Praktyczne i wygodne. Avacasy górą! Must have to również najzwyklejsza w świecie gumka do włosów. Wakacje są dla mnie dość aktywne i nie zniosłabym taplających się włosów po mokrych ramionach.

    A kiedy czegoś zapomnę? Nie ważne. Ludzi życzliwych jest dużo, i dla nich trzeba zabrać ze sobą uśmiech i pogodę ducha 🙂 Rzeczy które nie ważą nic i nie zajmują miejsca w plecaku to te najważniejsze.DLA MNIE! Pozdrawiam!

    edyta.gutowska1992@wp.pl

    Odpowiedz
  10. W mojej wakacyjnej walizce nie może zabraknąć krótkich spodenek, zwiewnej koszulki, okularów przeciwsłonecznych i wygodnych butów. Wkładam też do niej wspaniały humor, radość poranka i śpiew ptaków. Nie zapominam o marzeniach, które staram się spełniać podczas wakacji. Na koniec pakuję do walizki pozytywne nastawienie do świata i miłość do drugiego człowieka. I wiem,że urlop będzie udany 🙂

    Odpowiedz
  11. Moje must have podczas wakacyjnych podróży to przede wszystkim brak internetu, żeby szef nijak nie mógł ściągnąć mnie do biura pod pretekstem walącego się projektu bo, jak powszechnie wiadomo, pracownik najbardziej niezastąpiony jest wtedy, kiedy składa podanie o urlop. Drugie must have to słuchawki ponieważ chcemy wrócić z letnich wojaży w jednym kawałku i nierozwiedzeni, a czasami tylko na full podkręcona Paloma Faith jest w stanie zagłuszyć narzekania faceta kiedy zgubił się na trasie, ale wstydzi zapytać o drogę. Jednak trzecie i najważniejsze podczas wakacji w tym roku będzie pozytywne nastawienie, aby potrafić cieszyć tym, co jest, bo przecież przez remont jesteśmy kompletnie spłukani i udać się to my możemy co najwyżej na taras. Ps. Czy 200 złotych z bonu można wydać w markecie budowlanym? Żartowałam, zdecydowanie wolę ciuszki! 🙂

    Odpowiedz
  12. Ze względu na schorzenie w mojej wakacyjnej, ani żadnej walizce nie może zabraknąć leku, gdyż bez niego nie będzie wakacji…i mnie. Jednak gdy zastanowię się nad pozostałymi, niezbędnymi przedmiotami to nie ruszam się bez szczotki i szamponu do włosów. Mogę być nieumalowana, gorzej ubrana, ale moje włosy muszą być schludnie uczesane i zadbane!

    Odpowiedz
  13. Dwa lata temu na porodówce położna zapytała mojego męża „Czy ta olbrzymia walizka to jest cała Pana żony??? Czy ona przyjechała tu na poród czy na trzytygodniowe wczasy???”.
    No cóż, sytuacja trochę się zmieniła, a Dziecko zdążyło mnie nauczyć minimalistycznego podejścia do walizek;)
    Wakacyjne pakowanie robię z listą do odhaczenia, którą zaczynam wypełniać już tydzień wcześniej. Bo czasami może się okazać, że weźmiemy osiem niepotrzebnych bluzeczek, a zapomnimy o szczoteczce do zębów…
    A na mojej liście, oprócz wyżej wspomnianej szczoteczki, honorowe miejsce zajmują:
    – dobra lektura (czytać może zawsze w wolnej chwili, bo dziecko zasnęło, bo kolejka do recepcji, bo plaża, bo wieczór, bo partner zasnął 😉
    – suszarka do włosów (tylko tak mogę poskromić moje włosy 😉
    – wilgotne chusteczki dla niemowląt (produkt uniwersalny, nie tylko dla dzieci, serio!)
    – zapasowe okulary (nie przeciwsłoneczne – kilka lat temu na wakacjach popsułam swoje okulary i żeby cokolwiek widzieć chodziłam w nich przez całe wczasy w wersji posklejanej.. taśmą samoprzylepną 😉
    Jest tego jeszcze trochę… A do torebki to koniecznie pakuję.. kartę kredytową. Gdyby się okazało, że jednak jakiejś bardzo niezbędnej rzeczy nie zapakowałam 😉

    Odpowiedz
  14. Cześć! W mojej wakacyjnej walizce absolutnie nie może zabraknąć Wielkiej Trójcy: kropli do oczu, antybakteryjnego żelu oraz korektora.To dla mnie niezbędne i zawsze niezastąpione (często ratujące w różnych sytuacjach) rzeczy 🙂 Jestem osobą niedowidzącą i jako stały posiadacz soczewek kontaktowych nigdzie nie ruszam się bez kropelek. Włoski wiatr, egipskie piaski czy zakopiańskie śniegi potrafią skutecznie obrzydzić wycieczkę tak wrażliwym oczom jak moje, dlatego ten przedmiot to mój „number one” – biorąc także pod uwagę fakt, że w trudniejszych warunkach zawsze przydają się też pozostałym uczestnikom letnich przygód 🙂 Jako że jestem typem zwiedzacza przeróżnych miejsc, poczynając od starożytnych ruin a na kopalniach kończąc, nie za często spotykam na swojej drodze kran z czystą wodą, a już tym bardziej mydło – stąd antybakteryjny żel zawsze ma swoje miejsce w małej plecakowej przegródce. Czy to przed jedzeniem, czy po toalecie, czy tym bardziej przed zakraplaniem oczu – czyste ręce to podstawa! (O tym również wiedzą moi współwycieczkowicze, których ratuje w podobnych sytuacjach :)) W końcu na trzecim miejscu uhonorowałam korektor – bo po trudnej wyprawie każdemu należy się chwila relaksu i rozrywki, a jak tu się bawić z podkrążonymi oczami i wypryskami? Wtedy na ratunek przychodzi poręczny korektor, niezastąpiony gdy trzeba ukradkiem zamaskować niedoskonałości i czuć się dobrze przez cały czas 🙂 Polecam wszystkim!

    Justyna
    ju.ka.89@tlen.pl

    Odpowiedz
  15. W mojej wakacyjnej walizce nie może zabraknąć letniego nakrycia głowy. Kapelusz to nie tylko modny dodatek każdej letniej stylizacji, ale również niezawodna ochrona przeciwsłoneczna. Stylowa ochrona skóry oraz włosów przed słońcem jest dla mnie niezwykle ważna podczas wakacyjnych podróży. To także inwestycja na kilka sezonów, kobiecy dodatek niewychodzący nigdy z mody. Uwielbiam dodawać sobie szyku,wyszukiwać fantazyjne wzory i fasony. Słomkowy kapelusz to mój absolutny hit tegorocznych wakacji, zabieram go ze sobą do słonecznej Grecji. Warto dodać,że każda kobieta znajdzie dla siebie idealny kapelusz, ponieważ występują w wielu fasonach i modelach, podkreślają każdy typ kolorystyczny. Jest to zatem uniwersalny, ponadczasowy, obowiązkowy element letnich stylizacji, honorowy punkt na liście walizkowych niezbędników.

    Odpowiedz
  16. W mojej wakacyjnej walizce od lat nie może zabraknąć… apteczki pierwszej pomocy. Niby taki zdrobiazg, który powinien mieć każdy, lecz w rzeczywistości rzadko kto o niej pamięta. Sama przedtem uważałam ją za zbędny balast, który dodatkowo zajmuje miejsce, a jej wagę zauważylam dopiero wtedy, gdy sama jej potrzebowałam. Żar lał się z nieba, ja nagle mam mroczki przed oczami iiiii już leżałąm na ziemi. Straciłam przytomność i gdyby nie pomoc pewnego człowieka i szybka reanimacja, prawdopodobnie dziś już bym nie mogła napisać tego komentarza. Po resuscytacji okrył mnie folią życia i tak w poważnym szoku czekałam przyjazdu karetki.
    Poza tym trzymam w niej wapno- nigdy nie wiadomo, co może nas uczulić, gdy zmienimy „środowisko” i czasami okazuje się być naprawdę niezbędne.
    No i niezawodne plastry na odciski i pęcherze, które mogą pojawić się po długim zwiedzaniu.
    Nie zapominam też o butelce filtrującej. Latem trzeba pić więcej wody niż zwykle, a często o tym zapominamy. Nie łatwo jest taszczyć w torebce 1,5 litrową butelkę wody, która i tak nie wystarcza na cały dzień, za to butelka filtrująca ma tylko 0,5l i można bez ryzyka zatrucia napełniać ją wodą z wyznaczonych do tego fontann i poideł.
    Kolejny niezbędnik to żel do higieny intymnej, który jest nieoceniony nie tylko nad morzem. Gdy żar leje sie z nieba, a człowiek się poci, to nie trudno o rozwój bakterii i infekcje.
    Moim ostatnim hitem jest również suchy szampon. Latem włosy szybciej się przetłuszczają i czasem w ciągu dnia wymagają odświeżenia. Wystarczy lekko spryskać i w masować we włosy, a one od razu nabierają objętości. Zero śladów sebum i do tego piękny zapach.
    Jak jeszcze moja walizka się dopina, pakuję niezawodny krem z filtrem oraz mgięłkę ochronną do włosów, coby ich nie przesuszyć i okulary przeciwsłoneczne, by chronić oczy, bo w końcu naszym najcenniejszym darem jest wzrok!

    Odpowiedz
  17. Czekolada to wakacyjny sen.
    Czekolady nie kryjcie,
    Ja i tak ją zjem.

    Czekolada – natchnienie,
    Czekolada – marzenie.
    Czekolada jest dobrem,
    Kochanym szalenie!

    Czekolada uśmiechem,
    Czekolada jest echem.
    Czekolada – zabawa,
    Czekolada – karnawał.

    Czekolada jest wielka,
    Czekoladka dobreńka.
    Czekolada – nie zerem,
    Lecz bohaterem.

    Biała, czarna, i mleczna
    Zawsze moja walizka jest jej pełna!
    Bemeraude@wp.pl

    Odpowiedz
  18. Nigdy przenigdy nie wybiorę się na wakacje bez odpowiednich kosmetyków chroniących skórę! To podstawa. Mam jasną karnację i nie chcąc cierpieć, biorę do mojej kosmetyki: emulsje do opalania wodoodporną https://e-ziaja.com/pl/do-opalania/159-emulsja-do-opalania-wodoodporna-spf-20-5901887005896.html , do tego pysznie smakujący latem balsam do ust: https://e-ziaja.com/pl/balsamy-do-ust/338-balsam-do-ust-pomaranczowy-5901887014423.html i może jeszcze butelkę wody pitnej – bo skóra spragniona jest wody nie tylko z zewnątrz ale także od środka 😀

    Odpowiedz
  19. sass.maja.anna@gmail.com

    Rebusem literkowym spróbuję dotrzeć do Ciebie,
    jest taka rzecz, która zawsze przyda się w potrzebie…

    C – CZYSTOŚĆ to podstawa, ale na wyjeździe czasem ciężko o higienę
    H – HERBATA się wyleje, więc zmyję ją, machając nimi szalenie 🙂
    U – ULUBIONY makijaż zmywa się nimi raz, dwa
    S – STRASZNIE gorąco… ochłodzę się nimi, bo taki kaprys mam!
    T – TROSKLIWIE otrę usta ukochanego, bo zjadł już za dużo
    E – ELEGANCKIM ruchem zetrę odrobiny piasku z brzucha z jeziorka, gdy się ze mną wynurzą
    C – CZASEM kurz nawet zetrę, gdy gdzieś się osadzi
    Z – ZDECYDOWANYM ruchem mogę jedną z nich brwi wygładzić
    K – KOCHAM być czysta, a one świetnie odświeżają
    I – INTELIGENCJĄ grzeszę, więc zawsze w moim walizce gdzieś zalegają 🙂

    M – MOŻNA rzec, że suche też są spoko, ale te nawilżane…
    O – OGROMNIE spełniają swą funkcję, ciało i otoczenie zadbane!
    K – KREATYWNIE opisuję różne zastosowania, bo jest ich wiele
    R – ROZDAJĘ je też na lewo i prawo, korzystają nawet przyjaciele!
    E – ENERGII mi nie braknie, gdy nimi odświeżę się w pędzie…

    Jak zwykle walizka z mokrymi chusteczkami zapakowana będzie!

    Odpowiedz
  20. Moje „must have” to dobra książka – jestem książkoholiczką, następnie woda niegazowana – wiadomo, że trzeba być nawodnionym aby prawidłowo funkcjonować 😉 oraz niewielki kocyk abym mogła się wygodnie się położyć, usiąść!

    zuzia14993@wp.pl
    Pozdrawiam,

    Odpowiedz
  21. W mojej wakacyjnej walizce zawsze musi się znaleźć książka, najlepiej pokaźnych rozmiarów – bo lubię na wakacjach czytać wieczorami, gdy pogoda nie dopisuje albo gdy chcę się schować przed resztą świata. To nieodłączna towarzyszka moich wypraw dalszych i bliższych. Jestem tradycjonalistką, więc zamiast modnego i popularnego Kindle’a zabiorę papierowe wydanie. Po prostu sięgnę na chybił trafił na półkę z książkami i spakuję ją z zamkniętymi oczami. Gdy na miejscu otworzę bagaż będzie niespodzianka – obym tylko nie wzięła książki kucharskiej 😉 Nie może w niej zabraknąć również kremu z wysokim filtrem UV, bo choć lubię słońce, plażę i złocistą skórę, to poparzenia i przebarwienia już niekoniecznie. Moja skóra jest tak upstrzona pieprzykami, że wygląda jak mapa nieba, więc muszę ją dobrze zabezpieczyć, by żar tropików jej nie zaszkodził. Choć wakacjom z założenia powinna towarzyszyć słoneczna pogoda – przezorny zawsze ubezpieczony – więc w walizce mają swoje miejsce płaszcz przeciwdeszczowy i parasolka, bo dzięki nim nawet ulewny deszcz nie jest w stanie popsuć mi poznawania nowych miejsc. Oczywiście nie zapominam również o aparacie fotograficznym, by uwiecznić ulotne chwile a gdy przyjdzie jesień – by mieć co wspominać przy filiżance aromatycznej herbaty i kawałku domowego ciasta. Oprócz wygodnych ubrań na samo dno pakuję elegancką sukienkę, która przydaje się, gdy mąż zaprasza mnie na randkę i nie ma znaczenia, czy jest to piaszczysta plaża pod rozgwieżdżonym niebem czy wytworna restauracja;)

    Odpowiedz
  22. Co roku walizka obiera ze mną jedyny, słuszny wakacyjny kierunek – południe Polski i wybrane pasmo górskie Tatry, Sudety, Karkonosze, Pieniny.
    Niezależnie, w których górach tym razem wyląduje razem z walizką musi znaleźć się w niej jedna rzecz, tak zwany ‚mast hef’ czyli moje znoszone trekingi. Sprawa wydaje się oczywista, bez nich nie zdobędę żadnego szczytu, nie pokonam samej siebie, nie osiągnę więcej…. Bez trekingów nie będę mogła przeżyć tego wszystkiego:
    …Zakładam znoszone trekingi, wskakuje w najwygodniejsze poprzecierane szorty, na plecy zakładam wielki plecak. Gdzieś głęboko upycham różowy płaszcz przeciwdeszczowy, który wygląda jak wielka jednorazówka. Zapasową parę spodni i ciepły sweter, bo zimno nie lubi mnie opuszczać .Obok kładę plastry – dużo plastrów i bandaży. W jednej ręce trzymam roztopioną tabliczkę czekolady, w drugiej Jego dłoń. Gdzieś na wietrze powiewa stara i potargana mapa Tatr, a Nikon boleśnie obija się o biodro podczas długiej wspinaczki. Bolą łydki. Pot ścieka małą strużką po plecach. Oddech staje się cięższy, a powietrze jakby bardziej gęste. Zmęczenie daje o sobie znać. Ramiona pieką od poparzenia słońcem i ciężaru plecaka…..
    A później docieram na szczyt. I nic z tych rzeczy nie jest ważne. Nie czuję już ciężaru, nogi nagle stają się lekkie, a powietrze rześkie. To co na szczycie mam przed sobą i to kogo ściskam w ręce sprawia, że do szczęścia nic więcej nie jest mi potrzebne….
    apart_18@interia.pl

    Odpowiedz
  23. W mojej wakacyjnej walizce nie może zabraknąć dobrej powieści kryminalnej oraz preparatów na owady i kleszcze, inaczej letnie obcowanie z książką na łonie natury zostanie poważnie zakłócone…

    Odpowiedz
  24. Podróżowanie z dzieckiem sprawia, że lista niezbędnych rzeczy wydłuża się niesamowicie. Kiedy w zeszłym roku po raz pierwszy wyjeżdżaliśmy z naszym 3-miesięcznym synkiem auto było wypakowane po brzegi. To zadziwiające, jak wiele rzeczy potrzebuje taka mała istota! Szczególnie biorąc pod uwagę, że niby nie potrzebuje niczego – spał z nami w łóżku, jadł mleko z piersi, kwestia ubrania też jakoś niespecjalnie go zajmowała. Ale z drugiej strony, gdy zwiększa się liczba rzeczy do zabrania dla dziecka, zmniejsza się moja lista – 5 par butów? A po co, skoro wystarczą dwie, płaskie, odpowiednie na spacery. Szpilki, sukienki, fajna bluzka na ramiączkach? I tak nie pójdziemy na imprezę, ani nawet do eleganckiej restauracji. Nie, nie, teraz wchodzą w grę tylko takie z przewijakiem i gdzie na jedzenie nie czeka się dłużej niż kwadrans.
    Ale przechodząc do meritum – jest jedna rzecz, której nie może zabraknąć w mojej walizce – mokrych chusteczek dziecięcych. O tak, to jest godny wynalazek. Bo takie chusteczki wytrą nie tylko pupę – można nimi wytrzeć też małe rączki i buzię, a także zmyć makijaż (zakładając, że ma się czas, by go nałożyć), wytrzeć kurze, umyć zabawki i szybę w samochodzie, wysuszyć i użyć jako chustki do nosa lub przetrzeć nimi okulary przeciwsłoneczne. A gdy dziecku się nudzi – wyciągać wszystkie po kolei budząc uśmiech na tej kochanej malutkiej buziuchnie.

    Odpowiedz
  25. Wakacyjna walizka? Hmm.. chyba 3 walizki 😀
    Moja tak jak każdej kobiety musi pomieścić dużo. Od tych rzeczy niezbędnych, po te co zabieramy aby się po prostu tylko przejechały.
    Mój must have latem to przede wszystkim okulary przeciwsłoneczne. Moje oczy są wrażliwe na mocne światło, dlatego kiedy słońce mocnej zaświeci wyglądam jakbym połknęła cytrynę ^^
    A tak na marginesie lubię zaglądać spod okularów na dobrze opalonych, przystojnych mężczyzn.
    Kolejną niezawodną rzeczą jest mój ulubiony czerwono-czarny stanik sportowy. Idealny na co dzień, do pływania rekreacyjnego jak i do biegania. Stawiam w tym przypadku na maksymalną funkcjonalność, ponieważ najnowszy trend na staniki z kilku nitek nie spełnia moich oczekiwań 😀
    P.S. Pozdrawiam wszystkich wczasowiczów 😉
    Asia

    Odpowiedz
  26. W mojej wakacyjnej walizki nie może zabraknąć podręcznej apteczki !
    Udane wakacje to bezpieczne wakacje !
    Doskonale wiemy jak to jest… Słoneczko przygrzewa, na plaży turystów tak wielu, że nie sposób się rozłożyć, a wycieczki do Morskiego Oka przypominają pielgrzymki. Zajadamy lody na przemian z goframi, szalejemy na karuzelach i tracimy czujność.
    Wystarczy zaledwie chwila i okazuje się, że w poszukiwaniu jagód wpadliśmy w mrowisko i nasza noga jest czerwona jak pomidor. Skacząc przez górski potok ujechaliśmy na kamieniu i kolano wykrzywiło się tak jak nie powinno, a na nadmorskiej plaży wbiło nam się szkiełko w nogę! A może chcieliśmy się ładnie opalić i zamiast tego spiekliśmy raka lub zapomnieliśmy, że należy sporo pić, żeby się nie odwodnić?
    W mojej apteczce jest wszystko co niezbędne:
    – Sprzęt do wyciągania kleszcza, gdyby jakiś postanowił skorzystać z naszej nieuwagi
    – Środek na ugryzienia komarów i innych owadów
    – Woda utleniona na skaleczenia
    – Tabletki przeciwbólowe, bo ból nie wybiera
    -Elektrolity żebyśmy mogli się nawadniać
    – Środki przeciwko biegunce (gdyby zaszkodziły nam lody)
    – Plastry i bandaże wszelkich rozmiarów, bo nigdy nie wiadomo
    – Saszetki ze środkiem, który doskonale zwalcza przeziębienia i grypę
    – Krople do nosa
    – Krople do oczu
    W zasadzie to brakuje tylko podręcznego zestawu małego chirurga ! 🙂
    Dbajmy o siebie na wakacjach !

    iwaaa91@interia.pl

    Odpowiedz
  27. Walizkę pakuję zawsze na ostatni wieczór przed wyjazdem i tej małej wady nie umiem z siebie wyplenić już od tylu lat. Rzeczy potrzebne na wyjazd gromadzę jak sroka przez kilka tygodni po to by w tej ostatni wieczór biegać jak poparzona po mieszkaniu szukając co trzeba. Zawsze mam kupione podręczne nawilżające chusteczki. Zawsze powtarzam. Strasznie lubię te momenty gdy w podróży „nadarza się okazja” na coś i aż serce boli na myśl, że można przegapić takie fajne COŚ… tylko zazwyczaj zdarza się to po 12h w trekingach albo po całym dniu w upalnym słońcu… no sama wiesz jak jest. Te chusteczki zastępowały mi prysznic nie raz i nie dwa wiec żeby brać z podróży wszystko co się da, a szczególnie to nieprzewidziane, mam je ze sobą zawsze. Bo zawsze chce czuć się komfortowo wśród ludzi i cieszyć się tym co mam okazję przeżyć. Drugim moim niezbędnikiem jest nie tyle filtry SP500+ (hehe taki żarcik) to mleczko łagodzące. Nie da się nasmarować idealnej warstwy super fajnego filtra, potem pamiętać o nim dokładnie co 2 godziny. W realnym świecie się nie da i już. Często pogoda albo sytuacja tak mnie zaskoczy, że nie mam żadnej ochrony na skórze.. i co z tego. Mam w skórze melaninę, która haruje jak wół dla mojego bezpieczeństwa. Zdarza się, że każę jej pracować ponad ludzkie siły i zwyczajnie dziewczyna nie wyrabia, co kończy się lekkim lub ciężkim poparzeniem skóry. Mleczko kojące daje mi, Totalnie Niepoprawnej Filtrozapominaczce, komfort życia, czyli to co najbardziej sobie cenie. Jako trzeci w walizce na samym początku ląduje mój czytnik ebooków. No nie umiem „być” gdziekolwiek bez niego. Zawsze tam gdzie jestem znajdzie się chwila na poczytanie. Koleś mieści w sobie tyle książek, że spokojnie mam co czytać przez następne dwa lata, a tematyka tych książek jest tak różna, że zawsze znajdę coś na aktualny nastrój. Nie jest też tak pięknie, że zawsze mam w koło siebie pełno znajomych, co wieczór tańczymy, palimy ogniska na łonie natury albo siedzę z ukochanym na tarasie i patrzę na falujące jezioro trzymając się za nasze spalone słońcem ręce. No tak do końca nie jest. Są wieczory kiedy wszyscy śpią zmęczeni trasą, albo poranki kiedy druga połówka śpi (zmęczona trasą ;P). Czas dla Kindla w domu czy w podróży zawsze mam i już.

    Odpowiedz
  28. W mojej walizce nie może zabraknąć… szlafroka! Dzięki niemu w każdym miejscu mogę poczuć się jak w domu. Ciężka, nieprzyjemna podróż z nieznośnym towarzyszem obok? Pociąg spóźnił się cztery godziny i nie było w nim klimatyzacji? Hotelowy pokój znacznie różni się od tego ze zdjęć? Otulona miękkim, puchatym materiałem w owieczki o kojącym, kremowym kolorze zapominam o wszelkich nieprzyjemnościach i pozwalam sobie na chwilę błogiego odprężenia. To tylko szlafrok, a przypomina mi o bardzo ważnej zasadzie: prawdziwy Dom nosi się w sercu i można przywołać go w każdym momencie, nawet tym pełnym zmęczenia i napięcia. To takie przenośne poczucie komfortu i czułość dla samej siebie, zamknięte w kawałku miękkiego materiału – nie jest niezbędne dla ciała jak krem z filtrem czy paczka przeciwbólówek, ale za to moje wrażliwe serce nie wyobraża sobie wyjazdu bez tej jednej rzeczy.

    mail: margot.dolores.courson@gmail.com

    Odpowiedz
  29. Moje wakacje będą długie. Nie potrafię przewidzieć jak bardzo. Miesiąc? Dwa? Trzy? Przemierzę 2 tysiące kilometrów, żeby pobyć z ukochanym i zwiedzić Bałkany oraz podszkolić się w języku. Dlatego w ogromnej walizce muszę zmieścić swój świat. Koniecznie musi w niej się znaleźć Polska. Na pewno wezmę książkę, żeby móc ją czytać, gdy zatęsknię za ojczystym językiem, bo będę tam rozmawiała jedynie w serbsko – chorwackim. Biało-czerwony szalik, żeby kibicować naszym, gdy będą walczyć w Rio. Parę zdjęć z Domu, które powieszę sobie nad łóżkiem. Zabiorę też ubrania – te ulubione, w których jest mi wygodnie. Leki. Niestety, muszę je brać, więc ich nie może zabraknąć. Kosmetyki. Wiadomo – od tych kolorowych po szampon do włosów. ( nie wiem czy mają tam moją ulubioną markę ). Upominki dla znajomych i rodziny. Bielizna. Dużo bielizny. Strój kąpielowy. Sprane koszulki do spania, które uwielbiam. Tak, jestem spakowana! Nie… Zapomniałam o najważniejszym! Do wakacyjnej walizki muszę spakować Nadzieję na to, że pokocham kraj mojego mężczyzny tak, jak on pokochał Polskę, mieszkając tutaj i, że wrócę z pięknymi wspomnieniami. Paszportem do tej podróży jest głębokie uczucie – Miłość. Wierzę, że będzie cudownie i już nie mogę się doczekać!

    nick fb Kasia Stankiewicz

    Odpowiedz
  30. W mojej walizce nie może zabraknąć pianki do nurkowania , ponieważ wyjeżdzam do Grecji i chętnie tam ponurkuję. To moje wakacyjne hobby.
    Dodatkowo zabiorę ze sobą wodę kokosową do picia – uzupełnia elektorlity i gasi pragnienie – jeśli nie próbowałaś – polecam 😉
    Zabiorę także swojego polaroida , aby uwiecznić chwile na fotografii.

    Odpowiedz
  31. Agrafki – mogą posłużyć jako spięcie materiału, by zajmował mniej miejsca (np. ręczniki), przydają się też jako spinka do zasłon w hotelu
    Woreczki strunowe – doskonały schowek na różności np. telefon, by nie zmókł na plaży, poza tym woreczki strunowe to doskonałe organizery zajmujące mało miejsca
    Gumki recepturki – służą mi do związywania drobiazgów, by nie latały po walizce. Mogą być dobrym uchwytem, ogranicznikiem itp. (masa zastosowań, ciągle odkrywam ten wynalazek na nowo)
    Bańki mydlane –jestem mamą i córka jest z nami w podróży odkąd się urodziła. Bańki mydlane to niezawodny sposób na nudę w deszczowe dni (dla mnie też :))
    Aparat – wiadomo 🙂
    Strój w stylu retro – sto lat temu kupiony na jakiejś wyprzedaży. Ponadczasowy, nigdy chyba go nie wymienię
    Trampki- nadają się na każdą pogodę i na różne spontaniczne okazje 🙂

    gajewsja.martyna@o2.pl

    Odpowiedz
  32. Choć ma walizka ma rozmiar nieduży
    to muszę zmieścić w niej w trakcie podróży:
    koniecznie płyn do demakijażu,
    jest mi potrzebny w każdym wojażu,
    przecieram skórę nim, gdy się świeci,
    a wszyscy wiemy – czas szybko leci,
    zmarszczki wychodzą, niszczy się skóra
    i kosmetyków potrzebna fura.
    A że chcę młodość swoją przedłużyć,
    to płynu do demakijażu użyć
    muszę codziennie: z rana, z wieczora.
    Oczyszczać cerę – to moja zmora,
    która ratunkiem się okazuje,
    kiedy na twarzy pryszcz wyskakuje.
    Biorę też kremik nawilżający,
    to dla mej skóry kompres kojący,
    która go pragnie jak student piwa,
    niczym oklasków na scenie diwa.
    W końcu przydaje się też mascara,
    chociaż nie jestem szczególnie stara,
    to rzęs mam mało, dzięki mascarze,
    będą wyglądać tak jak rozkażę!
    I oczywiście majtki, skarpety,
    grzebień, koszula i inne bzdety.
    portfel, telefon, aparat mały,
    to mój w podróży dobytek cały!

    princesskindka@gmail.com
    (ale na fb: kinga@klik.com.pl)

    Odpowiedz
  33. Podczas wakacyjnej podróży koniecznie zabieram ze sobą lnianą ,długą sukienkę ,która jest bardzo przewiewna,czuję się w niej bardzo komfortowo i dostosowana jest do klimatu miejsce do którego sie wybieram.Jestem zdania ,by minimalizować ilość ubrań bo potem leżą i tak ich nie zakładam.
    ZASADA JEDNA IM MNIEJSZY BAGAŻ TYM LEPIEJ.
    Koniecznie balsam ochronny UV, aby uchronić skórę przed poparzeniem,gdyż słońce źle moją skórę traktuje i swymi promieniami ją atakuje -ja opalam się rozsądnie ,lecz innym doradzam by ze słońcem nie przesadzać!Pamiętam o ochronie oczu i dlatego bez dobrych ,sprawdzonych okularów z salonu z filtrem słonecznym się nie ruszam.Zmieszczę do małej walizeczki chustkę chroniącą przed udarem słonecznym i preparat przeciw komarom i kleszczom .
    Podróżowanie może być niezwykle przyjemne ale z wielkimi bagażami może być uciążliwe i dlatego przed pakowaniem sie układam wszystko przed walizką i analizuje czy to aby na pewno mi sie przyda ….. .
    awpaluch@op.pl

    Odpowiedz
  34. Moja walizka zazwyczaj jest nieduża, bo im cięższy bagaż tym podróż się wydłuża.
    Kiedyś pakowałam się po sam sufit lecz 3/4 rzeczy nawet nie użyłam.
    Teraz gdy już dorosłam większą wagę w pakowane przedmioty włożyłam.
    Zabieram więc czarodziejską różdżkę, aby w nagłej potrzebie coś wyczarować.
    Słomkowy kapelusz chroniący przed promieniami czy parasol by przed deszczem się schować.
    W torbie nie zabraknie także czarodziejskiej księgi, która wyjątkowe chwile zatrzymuje.
    W niej każda pieczątka, znaczek, bilet, zdjęcie czy wyjątkowa pamiątka swe miejsce otrzymuje.
    Od lat zabieram ze sobą szklaną butelkę, którą wyrzucam w morze wypowiadając życzenie.
    Nie, nie zaśmiecam środowiska, lecz piszę list z numerem by osobie która ją wyłowi spełniło się marzenie.
    Znajdzie się też miejsce na worek bez dna, który potrzebny będzie w powrotnej drodze.
    Piasek znad morza, muszelki, kamienie, pamiątki dla rodziny – przy takim ekwipunku „rąk” by zabrakło nawet stonodze.
    Często wychodzę poza schematy standardowego pakowania,
    bo wiem że choćby mi czegoś zabrakło – nigdy nie jadę sama 🙂

    Odpowiedz
  35. W pracy jeszcze siedzę, lecz już listę na wakacyjne wojaże przygotowuję: JA KOBIETA, TYLE RZECZY POTRZEBUJĘ! To tylko wyjazd tygodniowy, lecz plan typu: co ze sobą wezmę, już od stycznia jest gotowy! Absolutne must have, które naprawdę jest najistotniejsze to dokumenty, tak więc o nich pamiętajmy i kieszonkowcom na wakacjach, zwieść się nie dajmy. Bez pieniędzy się nie obędę, gdyż nawet tani pensjonat kosztuje, niestety, ale nie każdy (tak jak na blogu KAPUCZINA) prezentami w te wakacje, nas obdaruje. Jedzenie, bilety, toaleta, na te wszystkie przyjemności musi być nas stać – tak więc szef podwyżkę, powinien nam dać. Bez podstawowych kosmetyków takich jak: krem do twarzy, tusz do rzęs, kredka do oczu, pomadka ochronna, żel pod prysznic, balsam do ciała z filtrem, żel do mycia twarzy, szampon, odżywka, obyć się nie umiem, choćbym bardzo chciała, tak wiem, wiem, będę ciężki bagaż targała. Potrzebuję aparatu fotograficznego, który uwieczniał będzie letnie przygody, mój aparat jest wodoszczelny, więc zabiorę go, nawet do wody! Bez maszynki się nie obędę, moje nogi bez depilacji przypominały by jeża, ups chyba ktoś tu Wam się z intymnych spraw, zwierza. Letnie ubrania: sukienki, szorty, bluzeczki na ramiączka, japonki, sandały, do walizki spakuję swój kobiecy, świat mały. Kostium kąpielowy, w który wejdę po wielu wyrzeczeniach i diecie, czy Wy kobiety, tak jak i ja, na plaży dobrze czuć się chcecie? Ostatnie must have to dziecko, gdyż od 7 miesięcy na krok go nie odstępuję – tak matczyne serce, przepełnione miłością mi dyktuje. Własnego mleka mu nie odmawiam i w tym wakacyjnym nastroju GORĄCO WSZYSTKICH POZDRAWIAM! MÓJ EMEIL: izabela.p25@tlen.pl

    Odpowiedz
    • W pracy jeszcze siedzę, lecz już listę na wakacyjne wojaże przygotowuję: JA KOBIETA, TYLE RZECZY POTRZEBUJĘ! To tylko wyjazd tygodniowy, lecz plan typu: co ze sobą wezmę, już od stycznia jest gotowy! Absolutne must have, które naprawdę jest najistotniejsze to dokumenty, tak więc o nich pamiętajmy i kieszonkowcom na wakacjach, zwieść się nie dajmy. Bez pieniędzy się nie obędę, gdyż nawet tani pensjonat kosztuje, niestety, ale nie każdy (tak jak na blogu KAPUCZINA) prezentami w te wakacje, nas obdaruje. Jedzenie, bilety, toaleta, na te wszystkie przyjemności musi być nas stać – tak więc szef podwyżkę, powinien nam dać. Bez podstawowych kosmetyków takich jak: krem do twarzy, tusz do rzęs, kredka do oczu, pomadka ochronna, żel pod prysznic, balsam do ciała z filtrem, żel do mycia twarzy, szampon, odżywka, obyć się nie umiem, choćbym bardzo chciała, tak wiem, wiem, będę ciężki bagaż targała. Potrzebuję aparatu fotograficznego, który uwieczniał będzie letnie przygody, mój aparat jest wodoszczelny, więc zabiorę go, nawet do wody! Bez maszynki się nie obędę, moje nogi bez depilacji przypominały by jeża, ups chyba ktoś tu Wam się z intymnych spraw, zwierza. Letnie ubrania: sukienki, szorty, bluzeczki na ramiączka, japonki, sandały, do walizki spakuję swój kobiecy, świat mały. Kostium kąpielowy, w który wejdę po wielu wyrzeczeniach i diecie, czy Wy kobiety, tak jak i ja, na plaży dobrze czuć się chcecie? MÓJ EMEIL: izabela.p25@tlen.pl

      Odpowiedz
  36. W mojej wakacyjnej walizce nie może zabraknąć sukienki w marynarskim stylu która dodaje mi charakteru i pewności siebie stąpając po plaży w gorącym piasku ona jest czy nawet one są ze mną.

    Odpowiedz
  37. W mojej wakacyjnej walizce nie mozezabraknac wody, bo bez wody w gorące dni ani rusz. Mozemy się tylko odwodnic. Okulary przeciwsłprzeciwsłoneczne by nie narażac oczu na bezposrednie rażące słońce przez co tylko marszczymy oczy, czoło. Kremu z filtrem też oczywiscie nie moze zabraknac w mojej walizce.Dzięki niemu chronie swoje ciało przed poparzeniem słonecznym i moge korzystać do woliz pięknej pogody. 🙂

    Odpowiedz
  38. Mój niezbędnik na wakacje:
    -krem z filtrem,najlepiej wysokim ponieważ jestem blondynka o jasnej karnacji która bez niego opala sie na czerwono,
    -słuchawki, najlepiej małe podręczne których zawsze gdy mam ochotę mogę użyć,
    -dresy i biała bluzka , ponieważ w wakacje stawiam na wygodę,
    -sukienka, uniwersalna na każda okazje bo nie wiadomo czy bede musiała wyjsć na miasto wieczorem czy na plaże z przyjaciółmi,
    -oczywiście nie mogło zabraknąć równie kostiumu kąpielowego bo gdy jestem nad morzem zawsze moze zdążyć sie okazja to opalania czy pokazania nowego kostiumu;)
    Mój e-mail: sprawdzdziecko@icloud.com

    Odpowiedz
  39. Kiedy podróżuję, czuję, że żyję! To dlatego mój wakacyjny bagaż wypełniony jest przede wszystkim niesłabnącym entuzjazmem, ciekawością świata i radością. Każda z włożonych do walizki rzeczy pomaga mi jeszcze intensywniej doświadczać i przeżywać. Priorytetem jest mapa, ale taka, która wskazuje tylko słoneczne miejsca na świecie. Nie zapominam o wygodnych butach, które pozwalają mi z radością przemierzać szlaki zachwytu chwilą i zdobywać szczyty radości. Obowiązkową pozycją jest dobra książka, która bez względu na to, gdzie się znajdę, zawsze przenosi mnie na strony błogiego relaksu do tego stopnia, że staję się bohaterką wszystkich beztroskich chwil. W letnim bagażu znajduję miejsce na okulary przeciwsłoneczne i krem z wysokim filtrem, które pozwalają mi czynić umizgi do słońca i zuchwale z nim flirtować, głaszcząc zuchwale swoje ego. W cieniu kapelusza z szerokim rondem mogę zawsze zamknąć oczy i uciąć sobie letnią drzemkę w hamaku, rozpostartym w cieniu palm. Z kolei strój kąpielowy pozwoli swobodnie zanurkować w morzu swoich fascynacji podróżami, wolnością i beztroską. Nie byłabym sobą, gdybym nie spakowała ulubionych perfum, których rześkie nuty zawsze wygrywają na moim ciele pozytywne akordy, stanowiąc tym samym idealny podkład do wszystkich radosnych, letnich chwil. Zostając na moment przy kosmetykach, biorę ze sobą pomadkę do ust, która nie tylko chroni ich delikatny naskórek, ale i podkreśla malującą się na nich radość. Róż do policzków do niezastąpiony kompan do wojaży, pięknie podkreślający pojawiający się na twarzy rumieniec entuzjazmu, wynikający z przeżywania danego momentu. Nie zaszkodzi także spakować letniej, zwiewnej sukienki, dzięki której po tytuł Miss Wakacji 2016 mogę stąpać z pewnością siebie, kobieco i lekko!

    kocjan84@tlen.pl

    Odpowiedz
  40. Gdy pakuję walizkę – mija mi jakakolwiek chęć miłego spędzania czasu. Rozmiar mojej walizki mnie przytłacza. Dlatego przed każdym wkładaniem ubrań – wykonuję rozsądną listę dostosowaną do każdej sytuacji i pogody.
    Do wakacyjnej walizki pakuję zestaw na plażę : dwa ulubione kostiumy kąpielowe, pareo, kapelusz, wygodne klapki i ogromne, modne okulary. Oczywiście nie może zabraknąć letnich, zwiewnych sukienek – które są metaforą każdego letniego urlopu. Z przyjemnością włożę także krótkie szorty i kilka zwiewnych koszulek. Do tego dopasowałabym jeansową kurtkę, rozpinany sweterek na spacery po plaży oraz lekką kurteczkę przeciwdeszczową. Oczywiście gdy pogoda nie rozpieszcza – warto zabrać ze sobą wygodne dresy, adidasy na rower lub spacery i ciepłą bluzę pod namiot. Gdy już jestem przy końcu – czuję ulgę! Mam pewien system doboru swej wakacyjnej garderoby. Staram się by wszystko pasowało do siebie kolorystycznie – więc nie wkładam nic „od tak”. Tworzę zestawy i połączenia, które z góry mam już poukładane w swojej głowie. Najczęściej kreuję styl marynarski. Granaty, biel, czerwień w połączeniu z militarną zielenią i beżami – zawsze wygląda fantastycznie na moich fotografiach z wakacji.
    Makijaż? Po co się tym przejmować?! Wolę naturalnie i swobodnie odpoczywać. Zatem do walizki wrzucę to, co niezbędne : krem z filtrem, szampon 2w1, płyn micelarny i balsam odżywczo regenerujący. I suuuper!!!
    Mój mail: brendi00@wp.pl

    Odpowiedz
  41. Miejsca często kojarzą mi się z zapachami, by im to odwzajemnić na wakacje zawsze zabieram ulubiony flakonik perfum! Są świetnym uzupełnieniem stylizacji, dodają pewności siebie i potrafią zastąpić GPS- nawet jeśli zgubię drogę, odnajdzie mnie mój chłopak, podążając ich śladem 🙂

    Odpowiedz
  42. W moim letnim niezbędniku
    nie może zabraknąć rzeczy kilku:
    -chusteczki nawilżane ze sobą biorę zawsze,
    niezbędne dla dzieci przeze mnie uwielbiane,
    dają mi poczucie czystości gdzie umyć rąk nie mogę,
    ciężko móc się zatrzymać na autostradzie, jadąc samochodem;
    -woda jest potrzebna w dużej ilości,
    latem jest gorąca, i się człowiek poci,
    wtedy należy uzupełnić płyny,
    to się z pewnością nie odwodnimy;
    -aparat, bo te chwile się nie powtórzą,
    dbam by spakować go prędzej przed podróżą;
    -telefon by w razie się zgubimy,
    móc skontaktować się sprawnie zresztą rodziny;
    -cień i szminkę do okazji dopasowany,
    lubię się malować gdziekolwiek wyjeżdżamy;
    -krem do opalania ze sobą na wakacje wożę
    zadba o moją skórę o każdej, słonecznej porze!

    atorod.arokis@wp.pl

    Odpowiedz
  43. Na wakacje zabieram zawsze dużą walizkę pełną uśmiechu i aparat by uwiecznić mój spacer z bogiem słońca pod rękę , butelkę w której zamykam ciepły wiatr przywieziony z wakacji, worek z pomyślnymi wiatrami Odyseusza, by zawsze znaleźć właściwą drogę, siłę Herkulesa by przenosić góry, rydwan Ramzesa aby przemierzać bezkresne tereny.

    sylviaaa100@interia.pl

    Odpowiedz
  44. Mój wakacyjny must-have to: strój kapielowy, bandama, szorty z klasycznego jeansu z ozdobami ,pare topów z odkrytymi ramionami z dekoldem Carmen w bieli i wesji marynarskiej, sukienka z odkrytymi ramionami , jeansy długie wersja wakacyjna z przetarciami, espadryle, długa kamizelka z zapieciami zastępująca czasem sukienkę.( absolutny must have tego sezonu).W mojej walizce nie zabraknie pewnie wody termalnej, okularów ciemnych, kosmetyków z filtrami UV , lekkich kosmetyków nawilzajacych , kosmetyków do makijażu wejsja nude i czerwonej pomadki. Kocham perfumy i dlatego znajde jeszcze w walizce miejsce na cudną mgięłkę o zapachu cytryny. Jednak na 100% zapakuje na twarz uśmiech. bez niego żadne wakacje nie będą udane.

    Odpowiedz
  45. Nie chce odpowiadac tak jak wszyscy chociaz zazwyczaj zabieram ze soba to co pozostali jednak w mojej walizce nie moze zabraknąć okularów,kapelusza,kosmetyczki,ulubionych ubrań,klapeczek,bikini i dokumentów! 😉

    Odpowiedz
  46. URLOPU NIE WYOBRAŻAM SOBIE BEZ MOJEGO UKOCHANEGO PIESKA! Zawsze zabieram go ze sobą bez względu na miejsce czy długość pobytu. Ludzie nie wyobrażają sobie wakacji bez t-shirtu czy marynarskiej sukienki. Te rzeczy można nabyć w każdym sklepie, nie ma tragedii – XXI wiek daje mnóstwo możliwości. Zapomniana rzecz nie czuje tego co wyrzucony pies. My mieszkamy w bardzo malutkiej polskiej wsi i co roku przybywa tu mnóstwo zwierząt zwłaszcza w okresie wakacyjnym. Przygarnelismy psiaka, kundelka. Kiedy do nas trafił był pogryziony i wystraszony. Głaszczac go aż sikal .. chyba ktoś go mocno dręczyl. Dzisiaj nie wyobrażam zostawić go samego lub zwyczajnie wypchnac z auta w drodze nad morze. Mój kochany Must Have nie mieści się w walizce (tytuł konkursu) ale zawsze wiernie jej pilnuje 😉

    marcys_25@wp.pl

    Odpowiedz
  47. Lato! Lato! Kocham lato! Nareszcie wakacje i URLOP. Pora zapakować walizkę na wczasy. Czego nie może zabraknąć w mojej wakacyjnej torbie? Oczywiście modnych ubrań i dodatków. Obowiązkowo zabieram ze sobą okulary przeciwsłoneczne, klapki i wygodne baleriny. Przed urlopem udało mi się upolować w doskonałej cenie wygodne, granatowe szorty Moodo oraz biały t-shirt z krótkim rękawem i nadrukowanym wzorem. Ciekawy, modny i wygodny zestaw idealnie sprawdzi się w czasie wakacyjnych podróży. Ponadto w mojej walizce umieściłam kosmetyczkę z dość pokaźną zawartością: kosmetyki, portfel, telefon to tercet, który podróżuje ze mną wszędzie. Dodatkowo zabieram płaszcz przeciwdeszczowy, aby deszcz nie zamienił mnie w zmokłą kurę oraz scyzoryk, z którym pokonam każdą małą usterkę.
    mac.annaa@wp.pl

    Odpowiedz
  48. Wszystko zależy od tego, gdzie się wybieram – inaczej będzie wyglądał mój zestaw spakowany do hotelu all inclusive, inaczej plecak na górskie wędrówki czy nieprzemakalna torba na spływ kajakowy. Jedyne, co znajdzie się w każdym z nich to zestaw mini kosmetyków. Człowiek, który wpadł na pomysł ich produkowania był geniuszem! Pamiętam jak kilka lat temu pakowało się dużą butelkę szamponu, odżywki, żelu pod prysznic itp… Teraz wszystkie moje kosmetyki mieszczą się w kosmetyczce! No i mam więcej miejsca na inne rzeczy!
    Na facebooku lubię jako Justyna Mor……

    Odpowiedz
  49. bernadetaaa@interia.pl

    W mojej walizeczce na letnie wojaże,
    gdy wyruszam w poszukiwaniu przygód i niesamowitych wrażeń,
    nie może zabraknąć różowych okularów,
    bo przez nie świat nabiera cudownych kolorów.
    Stylem Audrey Hepburn zainspirowana,
    mogę w nich zwiedzać cuda świata od samego rana.
    Zabieram też kapelusz słomkowy,
    bo się obawiam udaru i bólu głowy.
    Wygodne buciki to rzecz obowiązkowa,
    bez nich nie jestem na wyjazd gotowa.
    Zabieram też pokaźną kosmetyczkę
    o której opowiem troszeczkę.
    Kremy i balsamy z filtrami,
    by nie martwić się oparzeniami,
    ulubiony błyszczyk lub szminka
    by mieć usta apetyczne jak malinka,
    zabieram też podkład matujący,
    by makijaż był trwały i cerę ujednolicający.
    Zmysłowe perfumy znaleźć się w niej też muszą,
    takie które współgrają z mym charakterem i duszą.
    W mojej walizce nie może też zabraknąć stroju kąpielowego,
    najchętniej bikini dwuczęściowego.
    Klapki, ręcznik i ubrania
    chyba tyle, bo byłby prawie dom cały do zabrania 🙂

    Odpowiedz
  50. Ja nie ruszam się bez swojego psa. Towarzyszy mi w każdej podróży. Nie wyobrażam sobie wakacji bez niego!

    Odpowiedz
  51. W mojej walizce nie może zabraknąć mentosów, czekolady, książki oraz słuchawek. Zdarzało mi się wielokrotnie gdzieś utknąć i dzięki temu zestawowi miałam co ze soą zrobić

    Odpowiedz
  52. Mój must have:
    – apteczka
    – książka
    – zapalniczka i scyzoryk (przydają się)
    – power bank
    – zapas wody i czekolady!

    Odpowiedz
  53. Chciałabym mieć taki zestaw, ale zawsze czegoś zapominam. A że najczęściej zapominam szczoteczki do zębów to mój must have!

    Odpowiedz
  54. Możesz zapomnieć wszystkiego, ale bez dobrego nastawienia ani rusz!

    Odpowiedz
  55. Moja walizka jest pełna marzeń!
    Gotowa do przygód, gotowa do wrażeń
    Lecz cóż to, pogniecione w niej ubrania?
    Przydałoby się więc coś do prasowania
    Żelazko zatem do walizki pakuję
    Z nim zdecydowanie lepiej się czuję
    Oprócz tego uśmiech zawsze wkładam
    Dobrym humorem na wakacjach władam
    Do tego spray na muchy i komary
    I magiczna różdżka …na czary 😉
    By zawsze zamieniać deszcz w słońce
    A potem w głowie mieć wspomnienia gorące.

    katarzyna.sobolewska@op.pl

    Odpowiedz
  56. Uwaga! Uwaga! Tylko dla wtajemniczonych ! Prywatne zwierzenia! Tak! Tak! Jeśli czytasz, jesteś w gronie nielicznych szczęśliwców. Dziś odpowiedź z serii „czego nie może zabraknąć w mojej wakacyjnej walizce” . A więc czego ? Po pierwsze chaosu! Jestem tętniącą życiem osobą , uwielbiającą sport i szybkie podejmowanie decyzji, a więc zwłaszcza latem, mojej plany mogą w ciągu sekundy zmienić się o 180 stopni ! Są jednak rzeczy niezmienne, jak część „wyposażenia” letniej walizki, która MUSI zawierać:

    SZORTY ! Ba! Obowiązkowo !Muszą być wygodne, kolorowe (by dodawały chęci do działania, w końcu po to są wakacje by można było zaszaleć i na „stare lata” mieć niesamowite wspomnienia). O np takie jak te cudowne, znalezione w asortymencie sklepu MOODO: http://moodo.pl/product-pol-3602-Szorty-damskie.html . Po prostu bombowe ! Obowiązkowe ! W nich każdy wakacyjny dzień będzie udany ! Bo jak można się nie uśmiechnąć spoglądają na nie, gdy się ma je ubrane?

    Ponadto w takiej walizce nie może zabraknąć przewiewnych bluzeczek ! Odkrywających ramiona, napawających mnie wdziękiem i sprawiające,że czuję się jak szczęśliwa i pełna kobiecości kobieta. Np. http://moodo.pl/product-pol-3353-Bluzka-na-ramiaczkach-z-falbanka.html bądź http://moodo.pl/product-pol-3489-Bluzka-granatowa-bez-rekawow-w-kropki.html .Po prostu w takich bluzkach jestem zakochana i PRZYMUSOWO bez żadnych SKRUPUŁÓW pakuję takie do swojej walizki, nie patrząc na opinie innych !

    Do tego wygodne sandałki, kapelusz na głowę i okulary ! Trochę bielizny, kremy do opalania i ? Mogę spokojnie jechać nawet na koniec świata ! Żadnej technologii… bo pakując walizkę, chciałabym uciec od zgiełku technologii i ciągłego biegania i stresu !

    Moja wakacyjna walizka duża być nie musi,
    czym do spakowania tylko „niezbędników” mnie zmusi!
    Zawierać ma wygodne ubrania w których zaszaleje,
    od których buzia od ucha do ucha się śmieje!
    Przeglądając asortyment sklepu MOODO się zakochałam,
    już swoje „niezbędniki” w myślach do walizki spakowałam!
    Szorty, koszulki i przepiękne , zawsze modne koszule,
    na samą myśl o wygraniu tam bona, aż się rozczulę….
    Wakacje i wakacyjne wyjazdy są po to by zdobywać wspomnienia,
    i dzięki wygodnej odzieży i dodatkom spełniać swe marzenia!
    Wakacyjna walizka powinna zawierać ubrania pełne werwy,
    które do aktywności i działania zachęcać nas będą wciąż bez przerwy!

    Odpowiedz
  57. Uwaga! Uwaga! Tylko dla wtajemniczonych ! Prywatne zwierzenia! Tak! Tak! Jeśli czytasz, jesteś w gronie nielicznych szczęśliwców. Dziś odpowiedź z serii „czego nie może zabraknąć w mojej wakacyjnej walizce” . A więc czego ? Po pierwsze chaosu! Jestem tętniącą życiem osobą , uwielbiającą sport i szybkie podejmowanie decyzji, a więc zwłaszcza latem, mojej plany mogą w ciągu sekundy zmienić się o 180 stopni ! Są jednak rzeczy niezmienne, jak część „wyposażenia” letniej walizki, która MUSI zawierać:

    SZORTY ! Ba! Obowiązkowo !Muszą być wygodne, kolorowe (by dodawały chęci do działania, w końcu po to są wakacje by można było zaszaleć i na „stare lata” mieć niesamowite wspomnienia). O np takie jak te cudowne, znalezione w asortymencie sklepu MOODO: http://moodo.pl/product-pol-3602-Szorty-damskie.html . Po prostu bombowe ! Obowiązkowe ! W nich każdy wakacyjny dzień będzie udany ! Bo jak można się nie uśmiechnąć spoglądają na nie, gdy się ma je ubrane?

    Ponadto w takiej walizce nie może zabraknąć przewiewnych bluzeczek ! Odkrywających ramiona, napawających mnie wdziękiem i sprawiające,że czuję się jak szczęśliwa i pełna kobiecości kobieta. Np. http://moodo.pl/product-pol-3353-Bluzka-na-ramiaczkach-z-falbanka.html bądź http://moodo.pl/product-pol-3489-Bluzka-granatowa-bez-rekawow-w-kropki.html .Po prostu w takich bluzkach jestem zakochana i PRZYMUSOWO bez żadnych SKRUPUŁÓW pakuję takie do swojej walizki, nie patrząc na opinie innych !

    Do tego wygodne sandałki, kapelusz na głowę i okulary ! Trochę bielizny, kremy do opalania i ? Mogę spokojnie jechać nawet na koniec świata ! Żadnej technologii… bo pakując walizkę, chciałabym uciec od zgiełku technologii i ciągłego biegania i stresu !

    Moja wakacyjna walizka duża być nie musi,
    czym do spakowania tylko „niezbędników” mnie zmusi!
    Zawierać ma wygodne ubrania w których zaszaleje,
    od których buzia od ucha do ucha się śmieje!
    Przeglądając asortyment sklepu MOODO się zakochałam,
    już swoje „niezbędniki” w myślach do walizki spakowałam!
    Szorty, koszulki i przepiękne , zawsze modne koszule,
    na samą myśl o wygraniu tam bona, aż się rozczulę….
    Wakacje i wakacyjne wyjazdy są po to by zdobywać wspomnienia,
    i dzięki wygodnej odzieży i dodatkom spełniać swe marzenia!
    Wakacyjna walizka powinna zawierać ubrania pełne werwy,
    które do aktywności i działania zachęcać nas będą wciąż bez przerwy!
    edka767@gmail.com

    Odpowiedz
  58. Gdybym miała wymieniać wszystko, co zabieram, to trochę by mi zeszło. Zresztą, oczywiste jest, że niezbędne na wakacjach są odpowiednie ubrania (najbardziej lubię szorty, koszulki i płaskie sandały – takie zestawy są dla mnie najwygodniejsze), bikini, kapelusz, okulary, kosmetyki ochronne, pielęgnacyjne jak i kilka kolorowych (by ogarnąć twarz, wybierając się wieczorem na smażoną rybkę i zimne piwko 🙂 ). Zabieram także ze sobą 3 rzeczy, dzięki którym umilam sobie czas na plaży. To odtwarzacz mp3, bo wolę słuchać muzyki, niż krzyki dzieci, matek, czy czyjeś narzekania. Dobra książka, która przenosi mnie w inny świat i pozwala oderwać się od myśli. I aparat, który daje mi możliwość zatrzymania na długo wszystkich letnich wspomnień.
    Jest jeszcze jedna, ważna, ale już nie taka oczywista dla wszystkich rzecz, bez której nie wyobrażam sobie wakacji. To, że jestem fanką oleju kokosowego i nie wyobrażam sobie bez niego życia, wie już chyba każdy. Jestem wdzięczna temu olejowi za to, że przywraca blask i miękkość moim włosom, nawilża wspaniale ciało.. Dzięki niemu pożegnałam się z suchymi piętami, skórkami wokół paznokci czy pękającymi ustami. No i straciłam swego czasu zbędne kilogramy, bo to ten olej służył mi do smażenia mięs, warzyw, czy do smarowania chleba. Jego działanie jest fenomenalne, więc towarzyszy mi także podczas tegorocznych wakacji, zajmując zaszczytne miejsce w kosmetyczce. Olej kokosowy świetnie chroni przed słońcem, więc poparzenia nie są mi straszne, a jednocześnie mocno nawilża, więc i przesuszenie nie dopadnie. Dodatkowo idealnie sprawdza się w przypadku ukąszeń (a jak wiadomo latem nie trudno o niechcianą bitwę z komarami lub osami, które kręcą się koło słodkich deserów lub napojów) czy otarć (kiedy to lubię kupić nowe buty, a one jak na złość po dwóch dniach katują moje stopy…lub kamienie na dnie jeziora postanawiają być tak śliskie i ostre, że ranią). Myślę, że podczas wyjazdu na urlop sprawdzi się idealnie, dając mi bezpieczeństwo. Świetnie dba także o włosy, dlatego morska woda, czy promienie słońca nie są im straszne. Zapach zaś myślami przeniesie mnie na rajską wyspę (bo kto powiedział, że w Polsce nie można się tak czuć?! A można, jak widać! ) 😀

    https://zapodaj.net/204851d4f0c1a.jpg.html

    Odpowiedz
  59. Pakowanie się to dla wielu z nas nie lada wyzwanie. Przeznaczamy na to za-dużo czasu, a zazwyczaj i tak zapominamy o najważniejszych rzeczach. Czas zatem powiedzieć DOŚĆ niezamykającym się walizkom!

    W mojej ocenie, w wakacyjnej walizce nie może zabraknąć luźnej koszuli, zwiewnej sukienki, oversize’owej marynarki osłaniającej przed chłodem morskiej bryzy oraz modnej pary klasycznych jeansów. Mając powyższe do dyspozycji bez trudu będę przygotowana na lunch ze znajomymi, wyjście na plażę, wytworną kolację i imprezę na piasku. Nie zapominam również o stroju kąpielowym, w którym w trakcie urlopu spędzam większość czasu na plaży. W kolejności tuż za nim plasuje się obszerna torba mogąca pomieścić kobiece drobiazgi, zwłaszcza okulary przeciwsłoneczne i olejek do opalania za pośrednictwem którego skóra zdobędzie subtelną i trwałą opaleniznę. Warto także pomyśleć o biżuterii – dyskretnych bransoletkach w modnym stylu boho, wygodnych (płaskich) sandałach, a przede wszystkim o wodoodpornej maskarze, by uniknąć efektu pandy po wyjściu z wody.

    Na wakacjach rządzi luz, wolność, komfort i swoboda, jak również szaleństwo barw i bogactwo wzorów!

    Nie mogę zapomnieć, że całkiem niedawno odkryłam nową siebie, przeszłam mozolną drogę samorozwoju, a co najważniejsze poznałam wspaniałego człowieka, który każdego dnia towarzyszy mi w podróży zwanej życiem. Wakacje to dobry czas, nie tylko aby motywować siebie do zmniejszania pojemności walizki, ale także przekształcania życia na lepsze. Inspirowania do tego, aby wierzyć w siebie i swoje możliwości. Ujawniania, jak z ulotnych chwil utkać szczęśliwe życie.
    Cieszą mnie drobne chwile, które celebruję i nie chcę wypuszczać ich z rąk. Bardzo ważni są dla mnie ludzie. Odnajduję przyjemność w ich poznawaniu, czerpaniu od nich inspiracji i dzieleniu się tym, co mam – dlatego cząstkę „nowej” siebie wrzucam do „zaoszczędzonej przestrzeni” walizki. Ku radości i pomyślności!

    Odpowiedz
  60. Do swojej walizki zabieram miniaturkowe wersje kosmetyków, by zaoszczędzić miejsce – perfumy, kremy z filtrem, kosmetyki pielęgnacyjne i do makijażu. Uwielbiam je, bo wyglądają uroczo i spełniają swoje zadanie!

    Kompletuję na wyjazd taką garderobę, by wszystko do siebie pasowało – uniwersalne fasony, ograniczona kolorystyka (króluje u mnie biel, czerń, pudrowy róż i bordo). Do tego oczywiste przedmioty podręczne – portfel, dokumenty, telefon, klucze.

    Ale jest taki jeden przedmiot, którego nigdy nie może zabraknąć w moim bagażu – zajmuje niewiele miejsca, a mnie daje święty spokój. Jest to figurka afrykańskiego boga Elegba. Otrzymałam ją od babci na dziesiąte urodziny i od tamtej pory towarzyszy mi na każdym wyjeździe. Babcia była zapaloną podróżniczką. W chwili, gdy otrzymałam od niej podarek, usłyszałam, by nie bać się nowości. By odkrywać nieznane, bo nigdy nie wiadomo, gdzie dane mi będzie mieszkać. Postanowiłam, że spełnię tą obietnicę. Od tamtej pory – choć może wydawać się to głupie – wierzę, że talizman nade mną czuwa.

    sylwiaciszekpost@gmail.com

    Odpowiedz
  61. No nie! Jak mogłam go nie spakować?! Przecież wkładałam go na bank do walizki! Co ja teraz zrobię? Strój kąpielowy jest, kosmetyczka jest, tona ciuszków i butów też jest, ale jego nie ma?! I po co było mi brać to wszystko i jechać w siną dal??? Misiu! – („Swoją drogą o moim mężu mogłabym zapomnieć, bo wiadomo to, gdzie i po co to to polezie na wakacyjnym wyjeździe, ale zapomnieć właśnie tego?!”) – Co?! Jak to nie wiesz, czy go zabrałam?! A co Ty, w ogóle nie zaglądałeś do walizki?! – („No tak, przecież mężuś po za kilkoma parami gatek, skarpet i spodenek oraz żelem pod prysznic na wyjazd nie potrzebuje nic”) – Jejciu! I co ja teraz zrobię? 🙁 Szukam jeszcze raz! Bez niego chwila ulotną się staje, czasu nie da się zatrzymać i świat z upływem czasu traci swe kolory! Mgła spowija wspomnienia i zaciera się obraz faktycznej rzeczywistości! Jak ja przedstawię bez niego urok chwili znajomym i rodzinie nie mając żadnych dowodów na wspaniały wyjazd?! Co?! Jak to panikuję i wyolbrzymiam?! Wiesz dobrze, że bez niego nigdzie się nie ruszam! Sam sobie idź na plażę i nie komentuj mi tu, ok?! Oooooo! A co to?! Czarny futerał i… Niemożliwe! Jupiiiii!!!! Jest! Jednak nie dopadła mnie skleroza! I wakacje odzyskały sens! A już myślałam, że mój „uwieczniacz”, mój ukochany APARAT FOTOGRAFICZNY został w domostwie mym, bezużytecznie leżąc tam, gdzie być go nie powinno! Ufff… Nie ma nic piękniejszego, niż zdjęcia, które po latach będę mogła pokazać dzieciom i wnukom! Przy okazji wracając do chwil, które pamięć mogła wyprzeć po za świadomość z upływem czasu! 🙂 APARACIKU mój ukochany, nigdy nie zapomnę Cię zabrać ze sobą na wakacje!

    e-mail: myszka.miki23@onet.eu
    Warunki fb spełnione 🙂

    Odpowiedz
  62. W mojej walizce nie może zabraknąć mojego wakacyjnego trio: aparatu, okularów przeciwsłonecznych i ulubionych trampek!
    Aparat to podstawa każdego wyjazdu, uwielbiam robić zdjęcia nowych miejsc, widoków, ludzi, roślin i zabytków, oczywiscie czas na selfie też sie znajdzie :). Dzięki niemu zbieram swoje wspomnienia i je przechowuję, miło zimą wrócić do wakacyjnych zdjęć.
    Okulary przeciwsłoneczne to letni must have dla moich wrażliwych oczu aby uniknąć łzawienia i szczypania muszę stawiać na odpowiednie okulary z wysokim filtrem. Zakładam je i już mogę bez obaw iść w stronę słońca.
    Ulubione, nieco już podniszczone trampki towarzyszą mi na wakacjach już od kilku lat. Na urlopie nie eksperymentuję z nowymi butami, by nie wrócić z odciskami, otarciami i niemiłymi wspomnieniami. Podczas wakacji uwielbiam dużo chodzić, zwiedzać, nie mogę usiedzieć na miejscu dlatego trampki sprawdzają się idealnie.
    Dzięki tym trzem rzeczom moje wakacje zawsze są udane czy nad morzem, czy w górach czy na działce, mogę w pełni cieszyć sie z urlopu!

    martyna20183@wp.pl

    Odpowiedz
  63. Pierwszy na liście mojego letniego must have jest krem ochronny do twarzy z filtrem.
    Ważna jest dla mnie ochrona całego ciała przed promieniami UVA i UVB jednak wrażliwa skóra twarzy wymaga szczególnej pielęgnacji. Promienie słoneczne uszkadzają skórę, a ja chcę dłuuugo wyglądać pięknie i zdrowo i co ważne: ustrzec się zmarszczek 😀 Lepiej chronić skórę zawczasu, niż później walczyć z przebarwieniami i przykrymi efektami kąpieli słonecznych.Druga sprawa to szminka w letnim, gorrrącym kolorze! A co tam, w wakacje możemy sobie pozwolić na odważne, soczyste kolory. Dodatkowo zajmuje niewiele miejsca w torebce a tyle potrafi. Każda kobieta lubi mieć kuszące usta a w połączeniu z letnią sukienką i piękną opalenizną może powalić niejednego mężczyznę na kolana 😉 Nie zapominam też o stopach, a to z tego względu, że teraz są szczególnie eksponowane w letnim obuwiu. Potrzebują one dużo nawilżenia, zwłaszcza po dniu spędzonym na plaży i spacerach po szorstkim, gorącym piasku.Zabieram więc bogaty w minerały krem do stóp. Składniki bakteriobójcze i grzybobójcze takiego kremu mogą zapewnić nam swego rodzaju ochronę podczas zabawy na basenie.

    Odpowiedz
  64. Chyba podejdę do tego tematu trochę inaczej, bo w mojej wakacyjnej walizce nie może zabraknąć po prostu MIEJSCA.
    Jak sama podkreśliłaś głównym problemem jest „za mała walizka, za dużo przedmiotów”, więc rozwiązaniem idealnym jest nieograniczona przestrzeń walizki!
    Moja walizka musi być więc pełna tej przestrzeni, nieskończonej najlepiej, abym mogła pakować, wpakowywać, dopakowywać, wrzucać, wsuwać i wkładać tą całą masę rzeczy niezbędnych na wakacjach! A skoro nie zabraknie mi w walizce miejsca, nie zabraknie w niej rónież niczego innego, co jest mi potrzebne, bo wszystko uda mi się spakować! Proste i logiczne w swym geniuszu – must have to miejsce w tej walizce, wtedy wszystkie inne must have stają się oczywistą oczywistością, którą zabieram ze sobą.

    I nie ma żadnego stękania i jęczenia, skakania po walizce czy usadzania na niej całej rodziny, żeby dopiąć zamek! Żadnego wciskania na siłę, wpychania i wgniatania tego wszystkiego, co już się nie mieści. A o ile mniej dzięki temu stresu! Jest miejsce – jest wszystko. To zdecydowanie duży krok w stronę udanego wakacyjnego wypoczynku! Nic, tylko ruszać na podbój świata!

    Cóż, może udałoby mi się załatwić magiczną torebkę Hermony Granger na wakacyjny wyjazd? 😉

    e-mail: anitka.lal@interia.pl
    Lubię na fb jako: Anita Lal

    Odpowiedz
  65. W mojej walizce nie zabraknie sukienki wakacyjnej. Zawsze w niej będę wyglądać rewelacyjnie. Podkreśli opaleniznę i mankamenty figury ukryje. W niej w końcu się zrelaksuję i urlopowy spokój poczuję. Pasuje na nadmorski deptak i wieczorną imprezę, to właśnie jej swój udany urlop powierzę.
    Mail: saszka234@gmail.com

    Odpowiedz
  66. W mojej wakacyjnej walizeczce oczywiście nie może zabraknąć naturalnych kosmetyków o kojącej sile! Bywam kapryśna, impulsywna i miewam swoje humorki. Przyznaję się także do nieprzyjemnego faktu, że zbyt intensywnie reaguję na wszelkie bodźce fizyczne i chemiczne: promieniowanie UV czy też substancje drażniące. I w tejże chwili obrazuje się coś na kształt odmienności i niepowtarzalności. Obrzęk, grudki, małe guzki oraz zaczerwienienia to mój znak charakterystyczny. To się chyba nazywa narzędzie komunikacji niewerbalnej. Potrafię wyraźnie zaakcentować swoje niezadowolenie. Ogólnie rzecz biorąc nieustannie się kłócę z alergenami, które stanowią dokuczliwe bestyje i grożą w sezonie wiosenno – letnim zróżnicowanymi konsekwencjami. Kurz, pierze, a nawet zwierzęca sierść raczą mnie atrakcjami typu swędzenie i różowawe plamki. To oznacza, że potrzebuję troskliwej pielęgnacji, gdyż jestem podatna na działanie czynników drażniących i uczulających. Oj ta moja delikatność :/ Kiedy dręczy mnie uczucie kłucia, swędzenia, pieczenia i naprężenia to zwracam się o pomoc do kosmetyków o wysokiej aktywności łagodzącej, ochronnej i nawilżającej. Zaprzyjaźniłam się z bezzapachowymi preparatami dla osób z atopią skóry. One nigdy mnie nie rozczarowały. Regenerują naturalną barierę hydrolipidową naskórka i redukują skutki świądu i nadmierne pieczenie, a także skutecznie łagodzą podrażnienia i zapobiegają ich nawrotom. I dzięki sile matki natury spokojnie mogę się wygrzewać na słonku, nie przejmując się, że te sentymenty źle się zakończą, a promienie słoneczne będą dla mnie bezlitosne 😉

    Uszczęśliwiona skóra 😉

    Odpowiedz
  67. Nie wyobrażam sobie wakacyjnej walizki bez wygodnych, sprawdzonych butów, bo otarcia i odciski mogą zepsuć nawet najwspanialszy wyjazd.
    Nie ruszam się też bez telefonu. Wiadomo: aparat i mapa, kontakt ze światem. Ale z wykupionym pakietem internetowym i… zainstalowanym Tinderem! Nie to, żebym była jakąś desperatką (co to, to nie!), ale po pierwsze: jeśli pogoda nie dopisze albo miejsce wygląda inaczej niż na zdjęciu (czyt. nie ma tam nic, nuda, wiocha, głusza, atrakcji brak), zawsze można umilić sobie czas rozmową, poznać kogoś, kto jest akurat w tym samym miejscu, a po drugie: nigdy nie wiesz, kiedy spotkasz miłość swojego życia! 😀

    Odpowiedz
  68. Drogi pamiętniku, Nadchodzi ten dzień,to już jutro…kierunek wakacje,a ja nie spakowana.Waliza w piwnicy,rzeczy z listy „must have”,które mam zabrać znajdują się póki co jeszcze na półkach sklepowych,pranie w pralce,a słońce zaszło za chmury.Także,ten,tego!W świat pojedzie ze mną…na pierwszym planie bielizna,oczywista oczywistość!Sukienka hiszpanka w kolorze błękitnego nieba,sandały na korku,kapelusz z wielkim rondem,z takim jaki miała Rose z Titanica.Strój na okazję gdyby ON chciał mi się oświadczyć,nie znam dnia ani godziny!Kostium kąpielowy,ten kwiecisty z zeszłego sezonu?Wcisnę się?No way!Wszystko przez czekoladę,ona temu winna,przeprosić mnie powinna.Short story czyli szorty,pasiasty marynistyczny top,espadryle.Kosz słomiany-średni i mini torebka.Teraz k jak kosmetyczka:szczoteczka,czerwona szminka,sztuczne rzęsy(żartowałam),nie wymienię całej zawartości,bo pocałuję klamkę w Moodo,a chcę wyskoczyć na zakupy „last minute”,bo bez jeansowych ogrodniczek z przetarciami z ich kolekcji nigdzie nie jadę!To ciao pamiętniczku.Zamykam Cię na kłódkę i połykam klucz,ehe,chciałbyś!Czekaj na powrót mój 🙂 s_she@interia.pl

    Odpowiedz
  69. Lato do zdecydowanie Mój ulubiona pora roku. Uwielbiam budzić się i widzieć wschodzące słońce za oknem. Nie muszę nosić grubych golfów i ciężkich butów. W końcu bez obaw mogę wyjść na spacer w krótkiej sukience. Lato to dla Mnie czas zabawy, wycieczek z przyjaciółki i beztroską. Kojarzy Mi się z plażą, morzem i dobrą zabawą. Z niecierpliwością odliczam już dni do Mojej wakacyjnej wyprawy z ukochanym, więc temat pakowania walizki jest Mi bardzo bliski. Sprawia Mi nie lada wyzwanie. Zawsze o czymś zapominam, więc w tym roku sporządziłam listę.. długą listę przedmiotów które są „niezbędne ”w ten piękny, letni czas. Oto one:

    1) Krem z wysokim filtrem ochronnym. To absolutna konieczność. Bez niego nie wyjdę nawet z hotelu. Słońce może spowodować bolesne, piekące czerwone plamy które zniszczą mój wyjazd..
    2) Balsam po opalaniu. . Nawilży, chłodzi i ukoi rozgrzaną skórę.. Niezbędny po długim wylegiwaniu na słońcu..
    3) Samoopalacz. Przydaje się w pierwszych dniach wakacji. Przecież nie chce na plaży ,,świecić” bladymi policzkami. Dodatkowo tworzy barierę ochronną skóry, więc uniknę ,,raczka” po początkach opalania.
    4) Szampon do włosów zniszczonych i łamliwych. Nie ma co ukrywać, moje włosy nie są w najlepszej kondycji… Lato również nie jest dla nich życzliwe. Sól morska sprawia, że stają łamliwe i zniszczone, a prażące słońce dodatkowo je wysusza. Odpowiednio dobrany szampon sprawi, ze będę mogła każdego dnia cieszyć się piękną i lśniącą fryzurką.
    5) Środek odstraszający komary i kleszcze. Wilgotne powietrze, woda i las sprzyjają nalotom krwiopijców. Wolę zapobiegać, niż leczyć..
    6) Balsam po ukąszeniach. . Jeśli środek odstraszający zawiedzie..
    7) Chusteczki nawilżające i chusteczki do higieny intymnej. .. Świetnie nawilżają, chłodzą i odświeżają.
    8) Suchy szampon. . Ratunek, gdy nie mam siły myć włosy.
    9) Antyperspirant- z którym czuje się komfortowo, świeżo i pewnie. Jest absolutnie niezbędny. Jestem aktywna fizycznie, więc muszę zadbać o dobrą ochronę.
    10) Małą kosmetyczką z niezbędnymi kosmetykami takimi jak : tusz, czerwona szminka, puder i podkład.

    Marzę, żeby moje wakacje były przyjemne i bezpieczne, a torba lekka i pełna wolnego miejsca na wakacyjne wspomnienia i pamiątki. Makijaż ograniczam do minimum. Stawiam na naturalność. Cieszę się chwilą. 😉

    Odpowiedz
  70. Muszę mieć w walizce Snickersa, a przy walizce zaufaną pasiapsiółę.

    Czasami zaczynam gwiazdorzyć niczym Bałtroczyk kabaretowym jajem i zaczynają się kłopoty, bo wszyscy kładą się ze śmiechu. I wtedy zaufana psiapsióła musi zapodać mi moje antidotum.

    W zwiazku z niekońcąym sie tarzaniem ze śmiechu, pokaźny zapas ubrań również jest wskazany!

    Odpowiedz
  71. Czego nie może zabraknąć w Mojej wakacyjnej walizce?

    Każdy marzy o większej i mniejszej wakacyjnej podróży,
    ale dźwiganie ciężkich walizek nic dobrego nie wróży !
    Dlatego warto się zastanowić co się do walizki pakuje,
    a zdradzić Wam sekret co właśnie w mojej się znajduje?

    Zdradzić? Nie zdradzić? Zdradzić? Nie zdradzić? No dobra, powiem Wam.

    W mojej wakacyjnej walizce nie może zabraknąć :

    KĄPIELÓWEK – kolorowych, wzorzystych, idealnie skrojonych
    podkreślających wdzięki i wręcz wymarzonych!
    Bo przydadzą się i w górach do opalania,
    jak i nad morzem czy w basenie do pływania !
    AKCESORIÓW do włosów – frotki, spinki są mile widziane,
    dzięki nim sposoby na fajne fryzury są poznane!
    Kucyki , upięcia czy włosy rozpuszczone,
    to na wakacyjne wyjazdy fryzury są odlotowe !
    PILNICZKA – nie ukrywajmy, można zahaczyć paznokciem na różne sposoby,
    a piłowanie można wykonać zawsze,w dni ciepłe i pełne ochłody.
    UNIWERSALNYCH – bluzek które wakacyjny temperament rozjudzą,
    do wycieczek pieszych, zwiedzania i aktywności pobudzą!
    Szybko zakładanych, lekkich, przewiewnych i doskonałych,
    we wzorach i kolorach iście wakacyjno doskonałych !
    CZAPKI – z daszkiem która ochroni przez wielkim słońcem a nawet i deszczem,
    a gdy spojrzy się spod takiej czapki , przejdzie kogoś dreszczem.
    ZNAKOMITYCH – butów jakimi są japonki – to obowiązkowy ekwipunek,
    podczas wielu sytuacji i konieczności chodzenia przyjdą na ratunek!
    IDEALNEGO – mleczka przed i po opalaniu- skórę swą chronić musimy,
    czym przed poparzeniem się ochronimy !
    NATURALNIE – nie może zabraknąć krzyżówki bądź gazety młodzieżowej
    AHHH tak, nie może zabraknąć także szortów !

    i WŁAŚNIE takie OBOWIĄZKOWE rzeczy które muszą znaleźć się w mojej wakacyjnej walizce znalazły się w asortymencie sklepu MOODO: (zakochać można się w nich od pierwszego momentu) http://moodo.pl/product-pol-3513-Bikini-w-nadruk-wielokolorowy-z-fredzlami-przy-staniku.html , http://moodo.pl/product-pol-3405-Klapki-we-wzor-w-paski-i-cetki-mietowe.html , http://moodo.pl/product-pol-3600-Szorty-damskie.html , wwiissnia@gmail.com

    Odpowiedz
  72. Jestem osobą dość oszczędną, choć może wynika to z tego, że podróżuję dość sporo i z biegiem czasu nauczyłam się mocno selekcjonować swoje bagaże. Pytasz Kapuczinko czego nie może zabraknąć w mojej wakacyjnej walizce, a moja odpowiedź jest bardzo krótka i zwięzła- aparatu fotograficznego oraz kremu do twarzy i ciała z filtrem. Oczywiście zabieram z sobą inne rzeczy, ale bez tych dwóch nie mogę się obejść. Dlaczego? Aparat jest mi oczywiście niezbędny, by uchwycić najpiękniejsze chwile i momenty, choć tak naprawdę te najwartościowsze wspomnienia i bez tego będą żyć w moich wspomnieniach do końca mych dni. Nie robię wielu zdjęć, nie wykonuję żadnych fotorelacji bo choć kocham zdjęcia, nie chcę wpaść w pułapkę która zasłoni mi oczy przed prawdziwym cieszeniem się chwilą. Staram się nie marnować czasu za aparatem, lecz zrobić jedno symboliczne zdjęcie, a resztę czasu napawać się chwilą i pięknem danego miejsca. Krem z filtrem, bez względu na miejsce do jakiego się wybieram jest absolutnie nr 1 w mojej walizce (wiem, powinnam napisać najpierw o nim 😉 ). Gdy podróżuję spędzam całe dnie na powietrzu- w hotelach tylko i wyłącznie śpię! Zatem czy to zima, czy to lato- szkodliwe promieniowanie zawsze w jakimś stopniu mnie dosięgnie, a ostatnie o czym marzę to przedwczesne starzenie się! Jest to więc moja mała broń bez której absolutnie nigdzie się nie ruszam. Wszystko inne jest mi zbędne. Podróżuję po to, by poznawać, eksplorować, obserwować… Nie potrzebuję wtedy książek, muzyki czy koronkowej sukienki- podróż pisze wtedy swą własną historię, gdzie gra muzyka życia i nic innego nie ma tu znaczenia 😉

    Odpowiedz
  73. W mojej wakacyjnej walizce zabraknąć nie może,
    „kartki z notesu” z wyznaczonym celem, to mi pomoże!
    Wypunktowane cele i to, co tak naprawdę od wyjazdu oczekuje,
    i zdecydowanie kilka letnich ciuszków, aż tętno mi pulsuje!

    W asortymencie sklepu Moodo zakochać można się od pierwszego wejrzenia, i dzięki ubraniom dodatkom tej marki na innych robić ogromne wrażenia ! W wakacyjnej walizce nie może zabraknąć przestrzeni, która wakacyjny wyjazd w cudowny zamieni! Tylko kilka bluzek, szorty, klapki i już udać na wyprawy się mogę, i żadna pogoda nie budzi we mnie trwogę! Na ulubionym blogu kapuczina podpatrzyć wszak można, co jest modne i rzecz to nie jest zdrożna! Pozdrawiam, koza1394@interia.pl

    Odpowiedz
  74. W mojej walizce nie może zabraknąć miejsca dla zdrowego dystansu i kapki optymizmu, bo podobno najwięcej seksapilu kolonizuje się na czubki nosa – tak przynajmniej twierdziła Audrey Hepburn i ja jej wierzę 🙂 To taki mój sprytny sposób na zakamuflowanie prawdopodobnie najnudniejszej wakacyjnej garderoby, która – tak się akurat składa – jest w moim posiadaniu. Gwarancja od samej AH, że tak czy owak wyglądam jak milion dolarów, robi tu za wszystko 🙂 Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie zabrała mojego śmiesznego, ale bajecznie wygodnego kombinezonu z lumpka w białe jaskółki, słomkowego kapelusza, bo moja głowa ma wybitne zdolności przyciągania promieni słonecznych i ciemnych okularów, które zakryją nieco mój głupkowaty wyraz twarzy,, gdy zgubię się 20 metrów od hotelu. Przyda się również krem z filtrem, by nie spalić urlopu jak dobrego żartu w czym, tak się akurat składa, jestem mistrzynią. Nieoceniony będzie natomiast towarzysz od noszenia walizki i przypominania, że tę walizkę w ogóle zabrałam (ale tego tematu nie będę rozwijać, bo historia o pogoni za walizką mrozi krew w żyłach nawet podczas aktualnych upałów 😉
    marjories@wp.pl

    Odpowiedz
  75. Nie ukrywam, że moje wakacje to zazwyczaj totalny chaos- bez planu, bez listy rzeczy do zapakowania, z wyborem miejsca wyjazdu „palcem po mapie”… Nie mam więc czasu na zaplanowanie niezbędnika, ale są trzy rzeczy, bez których na pewno nie wyjadę i nie musze sobie zapisywać na kartce, żeby je wziąć! 🙂
    Po pierwsze są to OKULARY PRZECIWSŁOCZECZNE. Nie, nie po to, aby chronić się przed uporczywymi promieniami, ponieważ uwielbiam patrzeć prosto w słońce i zachwycać się jego pięknem! Okulary to dla mnie gadżet praktyczny- pomagają mi zazwyczaj ujarzmić włosy, kiedy nie chce mi się ich układać, a także zakrywają ogromne cienie pod oczami, spowodowane nieprzespanymi nocami i permanentnym brakiem kosmetyków, jaki odczuwam w wakacje (nie lubię się malować, kiedy wakacjuję- po prostu!) Czasem zdarza mi się, że na wyjeździe nie chcę straszyć ludzi swoim trupim wyglądem i właśnie w tych chwilach okulary są dla mnie idealne!
    Drugim must-havem mojego letniego szaleństwa jest MAPA (miasta, bądź okolicy, w której się znajduję). Motywem przewodnim moich wakacji jest zawsze hasło „Get lost”, jednak czasem zdarzyło mi się, że byłam too lost 😉 Nauczona doświadczeniem (parę razy noc zaskoczyła mnie w nie najbezpieczniejszej dzielnicy obcego miasta), zawsze staram się zabierać ze sobą mapę. Korzystam z niej tylko wtedy, kiedy sytuacja staje się już naprawdę poważna, ale zawsze warto mieć ją ze sobą- na wszelki wypadek! 😉
    Trzecią rzeczą, bez której nie wyobrażam sobie moich wakacyjnych przygód są BUTY- wygodne, pięknie się prezentujące, wykonane z materiału wysokiej jakości. Myślę, że nikt nie wyobraża sobie zwiedzania w butach, które po zakończeniu wycieczki trzeba odrywać wraz z kawałkami skóry, ponieważ ich jakość jest daleka od ideału. Ja także nie- dlatego zawsze dbam o to, aby mieć buty, na których mogę polegać w każdej sytuacji. Zazwyczaj kupuję porządną parę wiosną- mam czas na przetestowanie jej i ewentualne zainwestowanie w inne, więc można powiedzieć, że mam buty, zanim jeszcze zacznę myśleć o urlopie i wyjeździe. Czasem zakup jest tak dobry, że buciki służą mi bardzo wiele lat- wykorzystuję je więc gdy jadę w miejsce, gdzie będą dobrze spełniały swoją funkcję!
    Jak widać- nie wiele potrzeba mi podczas wakacji- mogę obyć się bez kosmetyków, modnego bikini i pięknych sandałków z pomponami, jednak te trzy rzeczy zawsze muszę mieć przy sobie! Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  76. Każda z nas lubi się wyróżniać w tłumie i lśnić jak gwiazda. Błyszczeć jak diament! Ale blask sprawdza się tylko w takiej wersji – bo gdy do gry wkracza błyszcząca cera – to oj nie, wtedy już nie jest tak przyjemnie… Dlatego nie wyobrażam sobie letniego makijażu bez pudru matującego. Tak więc po pierwsze: puder matujący. Po drugie: bibułki matujące, bo na plażę przecież nie będę się malować! W końcu stawiam blask…. Ale tylko ten kontrolowany! Dlatego wybieram balsam z drobinkami – taki, który podkreśli letnią opaleniznę i sprawi, że będę błyszczeć 🙂 Co jeszcze? Oczywiście kolorowe lakiery do paznokci. Lato, plaża, wakacje… To czas, kiedy można poszaleć! 🙂 Soczysta limonka, a może morski błękit? Oj, opcji jest wiele 🙂 Do tego oczywiście filtr przeciwsłoneczny – bez tego ani rusz. W końcu chcemy się opalić, ale nie spalić 😉 Dlatego zamiast zwęglonego skwarka lub czerwonego raka na plecach, stawiam na dobry filtr i ochronę przeciwsłoneczną. Czy potrzeba mi czegoś więcej? Aaaach, chyba tylko dluższego urlopu <3 🙂

    Odpowiedz
  77. Oczywiście krem nawilżający, krem z filtrem, który uchroni przed nadmiernym słońcem, aparat fotograficzny, by pomagał mi uchwytywać piękne wspomnienia oraz kredka do brwi, która nada wyrazu mojej twarzy. Ale totalnym MUST HAVE są oczywiście buty – bez wygodnych się nie ruszam! Muszę czuć komfort chodzenia, a w lecie to przeliczam je na tysiące kilometrów, bo sportom i bieganiu nie ma końca. Nie wyobrażam sobie stąpać niczym po kamieniach, muszę mieć tę wyprofilowaną wkładkę i miękką podeszwę, która uchroni mój kręgosłup przed niebezpieczeństwem, a chodzenie czy bieganie będzie odczuwalne niczym latanie, bo takie buty same mnie niosą. Latem muszę wyglądać i czuć się lepiej niż opatulona bidula kocem (jak wyglądam zimą:D). Nie wyobrażam sobie wakacji, żadnej podróży, ani też dnia codziennego z katorgą stóp – muszę czuć od dołu, czyli od początku, że każdy krok nie jest wyzwaniem, ale przyjemnością kroczenia w każdy kolejny letni dzień! 🙂

    Odpowiedz
  78. Na wakacje biorę młotek,
    by odpędzić się od plotek.
    Że znów cały dom zabrałam,
    choć tego nie potrzebowałam.
    Młotek przyda się także na straganowe łowy,
    by kupowanie bibelotów wybić sobie z głowy.
    Będzie on przydatny niesłychanie,
    kiedy którejś nocy wybiorę się na biwakowanie.
    Śledzie przy namiocie nie wbiją się same,
    a ja dzięki młotkowi nie połamię paznokci jak przystało na damę.
    Przyda się również na plaży,
    aby wbić w ziemię parasol gdy słońce praży.
    Nie zapominajmy też o parawanach, których na plaży plaga,
    a co! nie będę gorsza i zajmę sobie miejsce wbijając baliki bo trochę siły to wymaga.
    Będąc z dziećmi na łonie natury chce im zapewnić atrakcje,
    więc młotek będzie przydatny by zbić deseczki na latawce.
    Czasem trochę survivalu nie zaszkodzi na wakacjach rodzince,
    może podczas leśnych przygód młotkiem zdobędziemy skarb schowany w zakopanej skrzynce.
    Niby niepozorny przedmiot, a tyle można nim podczas urlopu zwojować,
    najważniejsze jednak jest to, że można go do damskiej torebki bez problemu schować.

    (email podany w danych poniżej rubryki ze zgłoszeniem 🙂

    Odpowiedz
  79. Gdybym każdą porę roku, miała streścić jednym słowem związanym z modą, to zapewne wyglądałoby to tak:
    wiosna – spódnice w kwiatowe wzory
    lato – ogrodniczki
    jesień – zakolanówki
    zima – grube, długie szaliki w norweskie wzory

    I nie chodzi tutaj o trendy, które za każdym razem przynoszą coś innego, a raczej o to, co mnie określa, daje mi poczucie swobody i komfortu, niezależnie od panującej mody. Dlatego w mojej wakacyjnej walizce nie może zabraknąć wspomnianych już ogrodniczek. Wakacje bez ogrodniczek, to tak jak Święta Bożego Narodzenia bez śniegu. Idealnie wpisują się w letnie klimaty, są bardzo wygodne i oddają mój charakter ( konkretny egzemplarz, który noszę jest pełen naszywek, podpisów moich przyjaciół i posiada widoczne ślady noszenia, jednak nie na tyle widoczne, żeby nie dało się ich zakryć. Nawet niektórzy myślą, że przetarcia i dziury to zabieg umyślny. 😉 )

    Odpowiedz
  80. Moja wakacyjna walizka?
    Oliwa żeby zlikwidować wszelkie tarcia,
    kawałek druta gdyby rozleciała się starociu pupa,
    latareczkę co by odstraszyć dziką zwierzynę,
    apteczkę by komuś zrobić dobry uczynek.
    Podstawa to zabezpieczenie, więc bezpieczników dorzucę,
    oponę choćby z brzucha w razie potrzeby zrzucę.
    Rzecz jasna – swój rydwan na podróż życia szykuje, mnie za to żona obsługuje 😀
    Ona czaruje, mnie i walizki,
    pół domu upakuje, dlatego obaw nie czuję 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz