2 lutego 2016

Okulary korekcyjne – wybór pierwszych oprawek

Wybór okularów korekcyjnych

Oficjalnie zostałam okularnicą. Chociaż nie taką na pełen etat. Zakładam okulary głównie do czytania i pracy przed komputerem. Moja wada jest na tyle mała, że nie muszę inwestować w soczewki. Tak jak obstawiałam, nie potrafię nosić okularów przez cały czas. Najzwyczajniej w świecie przeszkadza mi, że coś leży na moim nosie. Tak samo dzieje się latem z okularami przeciwsłonecznymi.

Okulary Ray Ban 7051

Odwiedziłam około 6 sklepów i zrobiłam to z nieukrywaną frustracją. Wybieranie oprawek nie należy do najłatwiejszych, w szczególności, gdy ma się sprecyzowane wymagania. Zależało mi na okularach, które nie będą zmieniały rysów twarzy, możliwie najbardziej uniwersalnych – tak by pasowały do dresu oraz marynarki. Zabrałam ze sobą przyjaciela, który jest bardzo spostrzegawczy, ma dobry gust i co ważniejsze – pozostaje szczery w swoich osądach. Większość oprawek odrzuciliśmy, ponieważ wyglądałam w nich jak sekretarka lub pani profesor. Co ciekawe – to właśnie one były najbardziej fotogeniczne! I tutaj kolejna kwestia – oprawki wyglądają zupełnie inaczej na zdjęciu i na żywo. Przekonałam się o tym, kiedy po długich poszukiwaniach znalazłam dwie ulubione pary, które nie zmieniały mnie w nudną panią z biura. Nie zakrywały mojej (jak się okazało) niewielkiej twarzy i nie zmieniały jej rysów. Na zdjęciach nie wyglądały jednak równie dobrze, co poprzednie. Dlatego też uważam, że aparat nie jest najlepszym doradcą odnośnie wyboru oprawek.

Ostatecznie postawiłam na Ray Bany (model RB 7051). W sklepie przymierzałam rozmiar 49. Wiedziałam, że są trochę za duże, więc szukałam ich w wersji 47. W tym miejscu spotkało mnie duże rozczarowanie. Poświęciłam (i straciłam) kilka godzin na telefony do salonów optycznych. Obdzwoniłam wszystkie (dostępne w sieci) sklepy w Gdańsku, część w Sopocie i w Gdyni. W dwóch salonach zaproponowano mi sprowadzanie tego modelu. Miałam jednak czekać dwa tygodnie i musiałam zdeklarować się, że na pewno je kupię (bez możliwości zwrotu). Śmiech na sali! Ten sam model w sieci (w autoryzowanym sklepie) znalazłam prawie 300 zł taniej. Czas oczekiwania na przesyłkę wynosił 5 dni. Oczywiście z możliwością zwrotu lub wymiany. Przyznam, że już dawno nie spotkałam się z tak dużą rozbieżnością między (tą samą) usługą oferowaną online i offline. Nie chcę przytaczać tu nazw konkretnych sklepów optycznych, bo absolutnie nie jest to problem jednostkowy.

Podobno dopiero czas weryfikuje, czy wybór okularów był trafny. Nie wspominając o tym, że każdy będzie miał o nich odmienne zdanie. Ja ze swoich jestem na razie zadowolona, ale kto wie – może za kilka miesięcy uznam, że potrzebuję czegoś innego!

Wybór oprawek - Ray Ban Okulary korekcyjne - wybór oprawek Okulary korekcyjne - wybór oprawek Okulary korekcyjne - wybór oprawek Okulary korekcyjne - wybór oprawek

Drodzy Okularnicy, dajcie znać, jak wyglądała Wasza przygoda z wyborem oprawek. Odważyliście się zamawiać je w sieci?

Dołącz do dyskusji! 10 komentarzy

  1. Dobry wybór 🙂
    witamy w klubie 😉

    Odpowiedz
  2. te okulary to taka kopka nad „i” Twojego minimalistycznego „ja”

    Odpowiedz
  3. Jestem okularnicą od przedszkola i wyboru swoich pierwszych oprawek nie pamiętam. Do tej pory to dla mnie ciężki orzech do zgryzienia, więc nie dziwię się, że u Ciebie ten problem pojawił się przy pierwszym razie. Zwłaszcza kiedy przyzwyczaję się do jednych a z drugiej strony chciałabym jakiejś zmian 🙂 Moja wada jest niestety na tyle poważna, że bez okularów ani rusz! Nic dziwnego, że po tych kilkunastu latach miałam ich na tyle dosyć, że w liceum zaczęłam nosić soczewki. Wiadomo, że to kosztowniejszy wybór, ale wolność była tego warta. Zwłaszcza latem kiedy nareszcie mogłam pozwolić sobie na założenie okularów przeciwsłonecznych. Obecnie czasem noszę okulary a czasem soczewki. W tych pierwszych zrobiłam nawet ostatnie zdjęcia na bloga a to nie zdarza mi się często.

    Uważam, że dobrałaś bardzo dobre oprawki! Poza tym należysz do tych osób, którym pasują okulary 🙂

    Odpowiedz
  4. Nigdy bym nie zamówiła przez internet :P. Noszę okulary od 2 roku życia, czyli 21 lat i aktualnie mam pierwsze okulary, które naprawdę mi się podobają, ale znalezienie ich trwało ok 1,5 miesiąca. Mam swój ulubiony salon optyczny w mieście rodzinnym, gdzie oprawki mają cudne, a do tego mam zniżkę :D. Więc jeździłam, sprawdzałam, czy jest coś nowego, aż w końcu się udało. Co najciekawsze, wszystkie, które wcześniej mi się podobały były w przedziale cenowym >200zł. A w tych, które aktualnie posiadam zakochałam się od pierwszego wejrzenia i kupiłam je za 59zł! Uwielbiam je za to 😀

    Odpowiedz
  5. Okulary bardzo ładne 🙂 Pasują do Ciebie bardzo 🙂 Różnica w cenie między sklepem internetowym niestety spowodowana jest tym, że w internecie sprzedawane są najczęściej podróbki Ray Ban. Jakość takich opraw jest inna, ale tak na prawdę zauważy to tylko optyk, który się na tym zna 🙂

    Odpowiedz
    • Dziękuję. Domyślam się, że kupując np. na Allegro, możesz trafić na podróbki, ale nie sądzę, by było tak w autoryzowanych sklepach (które de facto zazwyczaj mają też swoje oddziały stacjonarne).

      Odpowiedz
      • Czy pamiętasz może jakiej firmy były okulary, które masz na czwartym zdjęciu, na którym masz spięte włosy, chodzi mi dokładnie o te czarne ze złotym łączeniem na nosie, bardzo mi się podobają:) będę wdzięczna za odpowiedź.

        Odpowiedz
  6. Ja okulary zaczęłam nosić na początku gimnazjum, te pierwsze miały cienkie oprawki w kolorze karminowym, z żyłką na dole. Potem w liceum zmieniłam je na tzw plastiki w podobnym kolorze, a teraz przy kolejnej zmianie zdecydowałam się na oprawki w ulubionym niebieskim kolorze i bardzo mi pasują, podkreślają i kolor oczu i takie tam 😉
    Zawsze jednak wybierałam stacjonarnie.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz