11 listopada 2015

Jak przestałem kochać design

Jak przestałem kochać design, Marcin Wicha

Swój dzień rozpoczęłam od śniadania. – Tak, dobrze czytacie. Ale nie wyłączajcie jeszcze odbiorników. Miała być jajecznica, ale na samą myśl o zmywaniu odechciało mi się ją robić. Poza tym za późno wstałam, a wisiała nade mną długa lista zadań do wykonania. Poszłam więc na łatwiznę. Znalazłam w szafce paczkę płatków śniadaniowych, dodałam suszone morele i żurawinę. Całość zalałam mlekiem dwuprocentowym. Nie znalazłam czystej miseczki (mamy w mieszkaniu tylko jedną), więc użyłam filiżanki w rozmiarze XXL. Lubię ją, bo jest minimalistyczna, w kolorze ecru. Kawę zrobiłam w kubku z Yodą. Należy do mojego współlokatora, fana Gwiezdnych Wojen. Brakuje nam ładnych, minimalistycznych naczyń. Wierzę, że w takich wszystko smakuje lepiej. Wypiłam kawę bezglutenową – toleruję gluten, ale podobał mi się design opakowania, więc podczas ostatnich zakupów włożyłam ją do koszyka, tłumacząc sobie, że skoro nie ma glutenu, to na pewno zdrowsza(?). Po pierwszym zaparzeniu uznałam też, że smakuje lepiej niż zwykła kawa. W trakcie tych przygotowań zdążyłam sprawdzić swoją skrzynkę mailową. Znalazłam w niej kilka ofert, newslettery, które beznamiętnie wyrzuciłam do kosza oraz umowę do podpisania – prostą, czytelną, ale też bez wyrazu – jak to bywa z umowami.

Dalszy opis sobie podaruję. To było jakieś 15 minut z mojego wyjątkowo nudnego porannego rytuału. Szafki w kuchni, kubek, filiżanka, paczka płatków śniadaniowych, foliowe worki z suszonymi owocami, puszka kawy, newslettery, oferty, umowa i iPhone, na którym ją czytałam – wszystko to rzeczy, które towarzyszyły mi tuż po przebudzeniu i co ważniejsze – przedmioty, które ktoś wcześniej musiał wymyślić i zaprojektować. Czy gdyby opakowanie z kawą nie wydało mi się na pierwszy rzut oka estetyczne, poszłabym z nią do kasy, uznając, że jest zdrowsza i smaczniejsza niż inne? Czy kawa w innym kubku smakowałaby lepiej? A może szybciej postawiła mnie na nogi? Jestem estetką, więc wierzę, że tak. Podobnie jak Marcin Wicha, autor książki Jak przestałem kochać design.

Gdy myślimy o designie, mamy w głowie meble i przedmioty codziennego użytku. Dostrzegamy kształt komputera i smartfona. Idąc dalej, widzimy okładki książek, układ graficzny strony w gazecie, logotypy i całą identyfikację wizualną marek. Rzadko dostrzegamy design w formie jaką ma pociąg, autobus albo uchwyt szafki w kuchni. Jeszcze rzadziej odnajdujemy go w umowach, PITach, na biletach PKP albo paragonach sklepowych. Wszystko to mieści się w definicji designu albo, jak uznaje Marcin Wicha – antydesignu. Z niekrytym sarkazmem stwierdza: „Z designem jak z policją. Nigdy go nie ma tam, gdzie jest najbardziej potrzebny (…) Design to proces. Antydesign jest stanem”.

Ważniejsza jest funkcjonalność czy design i dlaczego często te cechy nie idą w parze? Design powinien porządkować czy manipulować? Odpowiadać potrzebom ludzkim czy je kreować? Wpływać na decyzje, a może być reakcją na nie? Autor nie odpowiada na żadne z tych pytań. Każdą z cech poddaje w wątpliwość, pokazując świat pełen nieoczywistości. Jak przestałem kochać design to zbiór wielu tekstów z pogranicza gatunków. Wicha cofa się do czasów PRL-u, niejednokrotnie porównując je z współczesnością. Znajdziecie tam wspomnienia, krótkie teksty krytyczne oraz popkulturowe. Wiele osób chwali tę lekturę za dystans i humor. Ja również chwilami musiałam powstrzymywać się, by nie parsknąć śmiechem. Gdybym miała jej coś zarzucić, byłoby to pomieszanie z poplątaniem, brak linearności i ogólny zamęt. Nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że właśnie taki był zamysł autora. Bo jak o dziedzinie skąpanej w chaosie pisać w uporządkowany sposób?

Recenzja "Jak przestałem kochać design"


Fot. Radek Radziejewski


Dołącz do dyskusji! 5 komentarzy

  1. Bardzo przyjemnie się Ciebie czyta. Podoba mi się, że masz pomysł na post, a nie piszesz suchej recenzji.

    Odpowiedz
  2. Paulina, masz coś do kubków z Yodą?! 😀

    Odpowiedz
  3. Muszę, muszę ją przeczytać.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Autor

Paulina Rudnicka

Kategorie

Felietony & recenzje

Tagi

, ,
Udostępnij ten post na: Udostępnij na Facebooku Udostępnij na Twitterze Udostępnij na Google+ Udostępnij na Pinterest