18 maja 2015

Trencz & spodnie garniturowe

IMG_0011

Ten trencz kupiłam chyba jeszcze w pierwszej klasie liceum. Biorąc pod uwagę, jak szybko nudziły mi się wtedy rzeczy, to niewiarygodne, że przetrwał on do dziś – do tego w praktycznie nienaruszonym stanie. W dzieciństwie, kiedy chciałam przekonać rodziców do zakupu nowych ubrań, najczęściej używałam argumentu, że posłużą mi przez kolejnych kilka lat, w skrajnych przypadkach – że będę ich używać do końca życia. Byłam bardzo przekonująca, jednak zazwyczaj mało słowna. Przechodziłam różne fazy fascynacji. Zakochana w glanach, po ich zakupie, miałam je na sobie dokładnie trzy razy. Piękną nową gitarą cieszyłam się zaledwie przez kilka lekcji. Innymi słowy, nie byłam zbyt stała w swych konsumpcyjnych uczuciach. Dziś – znacznie rozważniejsza – zanim wyciągnę portfel, muszę przekonać samą siebie, że dana rzecz będzie u mnie jeszcze długo i nie rzucę jej w kąt po jednorazowym założeniu. Odnoszę wrażenie, że ulegam sobie znacznie rzadziej, niż robili to moi rodzice.

IMG_0028 IMG_0042 IMG_0058 IMG_9947IMG_0064 IMG_0125IMG_0053 IMG_9931 IMG_9950 IMG_9915 IMG_9940 IMG_9929 IMG_0153IMG_9939IMG_0085IMG_9969

Spodnie/ pants – Moodo
Koszula/ shirt – Moodo
Buty/ shoes – TK Maxx
Okulary/ sunglasses – TK Maxx
Płaszcz/ coat – Ozone
Zegarek/ watch – Daniel Wellington
Kolczyki/ earrings – Almost Done
Naszyjnik/ necklace – Almost Done
Torebka/ bag – Michael Kors


Fot. Radek Radziejewski


Dołącz do dyskusji! 3 komentarzy

  1. Fajne miejsce, gdzie to? 😉

    Odpowiedz
  2. Ja jestem pewna, że teraz bardziej uważasz, jak stawiasz stopy.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz