30 maja 2015

44 fakty o mnie

44 fakty o blogerce modowej

Do napisania tego tekstu skłoniło mnie spotkanie z koleżanką vlogerką, którą możecie znać jako Lola2in1. Rozmawiałyśmy o prywatności w Internecie. Choć mamy na tej płaszczyźnie podobne problemy, to jej i moja komunikacja w sieci są odmienne. Lola pokazuje i opowiada o swoim życiu osobistym. Ja dzielę się stylizacjami i opiniami na dany temat, ale pomijam wątki związane z partnerem czy rodziną. Nie planuję żadnych zmian w tym zakresie, jednak postanowiłam pokazać Wam odrobinę więcej swojego życia – stąd dzisiejszy post. Lubię czytać tego typu wpisy u innych, jednak za każdym razem, kiedy podchodziłam do napisania swojej wersji, miałam wrażenie, że to trochę… egocentryczne? Rozumiem więc, że część z Was, która zagląda tu, by dowiedzieć się czegoś o modzie lub obejrzeć stylizacje, może być niezainteresowana tym postem. Liczę jednak, że dla większości z Was będzie to ciekawa/zabawna odskocznia od klasycznego formatu, który serwuję na co dzień.

1. Jestem wielką miłośniczką zwierząt. Najbardziej kocham psy. Reaguję na nie piskiem i od razu uśmiech pojawia się na mojej twarzy. Kiedy odwiedzam swoje zwierzaki w domu rodzinnym, przekupuję je, by ze mną spały. Potrafię przyjść do pokoju brata i ukraść mu je w nocy z łózka (zabrałam mu dziś Moccę)! Dzielę się z nimi swoim obiadem, najczęściej pozbawiając się całego mięsa. Zdarza mi się też zaczepiać obce psy na ulicy, zupełnie ignorując ich właścicieli. No i nie mogę wytrzymać widoku zwierząt przywiązanych na smyczy przed sklepem.

2. Jestem akulinarna! To nie tak, że nie potrafię gotować. Potrafię! Ale zupełnie nie sprawia mi to przyjemności. Jest to czynność, którą chcę mieć jak najszybciej za sobą. Po cichu liczę na jakąś fajną kulinarną kampanię, która zmieni moje stanowisko w tym temacie.

3. Zanim przeprowadziłam się do Gdańska, moja orientacja w terenie była zerowa. Przejście z punktu A do punktu B drogą, którą pokonywałam codziennie, wydawało się totalną abstrakcją. Zwykłam wsiadać do złych autobusów, sądząc, że przecież zawrócą i zawiozą mnie na miejsce. Wszystko zmieniło się po przeprowadzce.

4. Wciąż jednak trochę stresuję się, kiedy podróżuję sama. Dotyczy to jednak wyłącznie miast, w których dotąd nie byłam.

5. Jestem bardzo konkretną osobą… do momentu, aż nie znajdę się w restauracji. Zazwyczaj nie potrafię dokonać wyboru samodzielnie. No chyba, że mówimy o sushi, które uwielbiam w każdej postaci.

6. Kiedyś, będąc nad jeziorem, wypłynęłam zbyt daleko i straciłam grunt pod nogami. Nie bałam się, że utonę, tylko o to, że rodzice się na mnie zdenerwują.

7. Jeśli już mówimy o strachu, nie odczuwam go w momentach, w których powinnam, np. podczas stłuczek samochodowych. To niebezpieczne!

8. Za to panicznie boję się niespodzianek! Tych miłych również.

9. Płaczę podczas dzielenia się opłatkiem i w swoje urodziny. Nie są to jednak łzy wzruszenia. Nie rozumiem tradycji składania życzeń, wydają mi się one sztucznym tworem… a zupełnie nie radzę sobie w nienaturalnych sytuacjach.

10. Moja mama była bardzo utalentowana plastycznie. Podobno odziedziczyłam to po niej, jednak nigdy jej nie dorównałam. Dlatego też w podstawówce przygotowywała ze mną/za mnie wszystkie prace, dzięki czemu wygrywałam większość konkursów.

Romantyczna kolacja we dwoje i potrawa w kształcie serca

11. W podstawówce i gimnazjum byłam kujonem z najwyższą średnią w szkole. Piątka nie była dla mnie akceptowalną oceną. Zmądrzałam i trochę odpuściłam dopiero w liceum.

12. Dzwonię do przyjaciół z przeróżnymi absurdalnymi pytaniami, by dowiedzieć się, jak nazywa się kwiat ze zdjęcia albo gdzie w spożywczaku znajdę mrożonki. Moja przyjaciółka skwitowała to ostatnio słowami: „życie z Tobą jest jak wieczna Familiada”.

13. Zdarzyło mi się kilka razy nie przespać trzech dób z rzędu. Uczyłam się lub byłam czymś bardzo podekscytowana.

14. Mam duży dar przekonywania i chyba… smykałkę do interesów. W dzieciństwie umówiłam się z bratem, że jeśli dostanie na I Komunię Świętą dwa rowery, to odda mi jeden z nich w zamian za to, że nigdy nie powiem rodzicom o jego kilku wulgaryzmach. Jego chrzestni nie są małżeństwem, więc rowery była dwa, a jeden z nich trafił w moje ręce. Miałam wyrzuty sumienia, więc w zamian oddałam mu jednego ze swoich pluszaków!

15. Nigdy nie jestem ubrana adekwatnie do temperatury za oknem. Nie wiem czyja to wina, moja czy Gdańska, gdzie pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie.

16. W dzieciństwie miałam obsesję na punkcie „Czarodziejki z Księżyca”. Koleżanki mówiły do mnie Bunny!

17. Patrick Dempsey, Gabriel Macht, Eric Dane, Vincent Cassel oraz Marcin Dorociński – kocham się w nich skrycie <3

18. Jestem niepoprawną romantyczką. Lubuję się w dołującej muzyce i uwielbiam romantyczne filmy. Wierzę w miłość, jak z filmu „The Notebook”.

19. Kilka razy podchodziłam do tworzenia vlogów. 15-minutowy materiał nagrywałam cztery godziny. Mówiłam zdaniami wielokrotnie złożonymi i akcentując wyrazy, unosiłam brwi. Taka pani profesor z wytrzeszczem!

20. Uwielbiam długie podróże samochodem… ale muszę wtedy śpiewać! Zupełnie nie krępują mnie inni pasażerowie.

Kapuczina znudzona sesją zdjęciową

21. Sesje zdjęciowe są dla mnie taką oczywistością, jak posiłki i sen. Dlatego też… bardzo często ziewam. Mam na dysku galerię rozziewanych zdjęć 🙂

22. Kocham tańczyć i nie potrzebuję do tego partnera. Wręcz przeciwnie, nie przepadam, gdy ktoś mnie ogranicza. Raz w tygodniu, zamiast joggingu… zakładam słuchawki i przez godzinę tańczę w samotności w swoim pokoju.

23. Nienawidzę grubo krojonej szynki. Kiedy mieszkałam w Kaliskach, Ojciec kroił mi ją tak, by była przezroczysta.

24. Nie wiem, jak można jeść chleb z dżemem. Dla mnie to tak absurdalne, jak ogórki z Nutellą!

25. W dzieciństwie dostawałam na gwiazdkę reklamówkę słodyczy . Zjadałam ją niemal w całości w dzień wigilii. Mój żołądek przypominał worek bez dna. Rodzice mi na to pozwalali, ponieważ byłam bardzo zbyt drobnym dzieckiem. W zerówce ważyłam 14 kg.

26. Pracowałam w różnych miejscach, jednak najbardziej nietypowe wydaje się to, że byłam pomocą dentystyczną. Bardzo dobrze wspominam ten okres. Później nie udało mi się znaleźć pracy o tak ciepłej i rodzinnej atmosferze! Szczerze życzę tego każdemu! Od tamtego czasu dużą uwagę zwracam na zęby – swoje i innych.

27. Przez dwa lata nie uśmiechałam się na zdjęciach na blogu, ponieważ nosiłam aparat. To może wydawać się dziwne, ale trochę za nim tęsknię.

28. Oprócz blogowania i ubierania innych, zajmuję się szeroko pojętą reklamą. Aktualnie pracuję jako freelancer. Specjalizuję się w pracy kreatywnej i mediach społecznościowych. Jestem współzałożycielką Social Duo.

29. Jako dziecko miałam wiele pomysłów na siebie. Chciałam być nauczycielką, modelką, piosenkarką, aktorką. Kupiłam gitarę, wytrzymałam trzy lekcje, po czym ją sprzedałam. Pieniądze ze sprzedaży przeznaczyłam na nowe buty. Tym sposobem, znalazłam się w tym, a nie innym, miejscu.

30. Lepiej czuję się w mieście niż na wsi. Dopiero w momencie, w którym jestem skrajnie przemęczona albo staję się ofiarą ludzkiej zawiści, czerpię przyjemność z przebywania na łonie natury i spokoju, jaki tam znajduję.

Cieliste szpilki wydłużają nogi

31. Mam alergię na wszystko, co zielone: trawę, kwiaty, drzewa. Kiedy pyli brzoza, nie ruszam się z domu!

32. Nigdy nie byłam typem chłopczycy. Już jako 3-letnie dziecko ubierałam sukienki do piaskownicy i biegałam do Mamy średnio co 5 minut, żeby umyła mi rączki.

33. Jestem kino- i kawiarniomaniaczką. Klasyczne randki to dla mnie opcja idealna!

34. Nie lubię piwa!

35. Gdy ktoś mi się przedstawia, rzadko zapamiętuję jego imię, mimo że bardzo się staram. Dlatego też prowadzę rozmowę tak, by padło jeszcze raz.

36. Mój komputer ma już pięć lat i wygląda jak zabytek. Wstydzę się trochę, kiedy wyciągam go w kawiarni lub pociągu. Mimo to, myśl, że może się zepsuć i musiałabym kupić nowy, przyprawia mnie o dreszcze.

37. Lubię, gdy ktoś zdrabnia moje imię. Kiedy moi bliscy mówią do mnie „Paulina”, odnoszę wrażenie, że się na mnie gniewają.

38. Moim wielkim marzeniem jest własne mieszkanie, które urządzę po swojemu. Koniecznie w centrum miasta. Czerpię nieodpartą przyjemność z przeglądania ofert sprzedaży i podziwiam zdjęcia wnętrz na Pintereście.

39. Lubię polskie prawo. Czytanie ustaw i aktów prawnych sprawia, że czuję się podekscytowana.

40. Robienie makijażu potwornie mnie nudzi. Dlatego zazwyczaj w tym czasie śpiewam! W moim repertuarze jest stałe miejsce dla piosenek takich jak: „Makijaż twarzy” (pasuje idealnie), „Rio”, „Miljon” i „Pamiętam”.

41. W dzieciństwie, kiedy rodzice zabierali mnie do second handu, wybiegałam z niego z krzykiem.

42. Jestem innym człowiekiem zawodowo i prywatnie. W interesach – konkretna i profesjonalna, prywatnie – miękka i emocjonalna.

43. Domek dla lalek, ich samochód, meble, ubranka – wszystko to robiłam samodzielnie lub z Mamą. Podczas remontu w naszym domu oddałam je młodszej dziewczynce, ponieważ zauroczyłam się w jednym z robotników i nie chciałam, by myślał, że jestem dziecinna. Żałowałam już po godzinie!

44. Kiedyś schowałam w lesie swoje ulubione zabawki, po czym zapomniałam, gdzie była kryjówka.

Naturalny makijaż z podkreślonymi brwiami


Fot. Radek Radziejewski, Paulina Rudnicka (ja), Katarzyna Lepianka, Daniel Sitek, Paulina Kalbarczyk


Dołącz do dyskusji! 17 komentarzy

  1. Ja się cieszę że zrobiłaś taki wpis 🙂 chociaż rozumiem Twoje podejście do dzielenia się prywatnościa w internecie. Chociaż lubię czytac i oglądać serie w stylu „xx faktów o mnie” a przeglądanie instagrama znanych i mniej znanych ludzi to moja mała obsesja, to sama mam jedno zdjęcie na fb od kilku lat.
    Ale tej niechęci do kanapki z dżemem zupełnie nie rozumiem! To najlepsze śniadanie przed bieganiem 😀

    Odpowiedz
  2. Bardzo ciekawy post. 🙂 Szczerze mówiac brakowało mi takiego u Ciebie. Świetne zdjęcia i stylizacje troszkę tracą, kiedy nic nie wie sie o autorce. Może czasem dodasz coś bardziej „prywatnego”, jak ten post? 😉
    Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  3. Nie mam pojęcia jak to się stało, ze zacząłem Ciebie sledzic (jak to durnie brzmi po polsku…). Ale pewnie dlatego ze wpadlas mi w oko;)
    Pomijajac pewne podobienstwa, z alergii udalo mi się wyleczyc. Bez pomocy lekarzy i innych sterydow. Jakos argumemt „wie Pan, niektórzy juz tak maja” mnie nie przekonywal.
    Co do 44 faktow, milo się czytalo:)
    Mam nadzieje ze sie kiedys poznamy:)
    Ariel.

    Odpowiedz
    • Mnie alergia już też męczy mniej, niż było to jeszcze kilka lat temu, kiedy przez miesiąc leżałam w łóżku. Miałam tak zapuchnięte oczy, że nie mogłam ich nawet otworzyć 🙂

      P.S. Może będzie nam dane. Będę dziś na Neptunaliach i jutro na Streetwaves. Jeśli będziesz w okolicy, nie gryzę 🙂

      Odpowiedz
  4. Kilka faktów mnie rozbawiło, tak jak i kilku w ogóle bym się po Tobie nie spodziewał 🙂 Chleb i dżem to jest naturalne połączenie z rozgraniczającą warstwą świeżego masła!

    Odpowiedz
  5. A masz kogoś teraz?

    Odpowiedz
  6. Ja mam pytanie od siebie: czy wzięłabyś udział w programie tv polegającym na tworzeniu stylizacji? Oczywiście nie mam na myśli programu typu ShoppingQuinn, raczej coś, co nie ma na celu robienia z uczestników idiotów, w jakimś bardziej merytorycznym, w formie konkursu?

    Odpowiedz
  7. mówisz o Mamie w czasie przeszłym?

    Odpowiedz
  8. fakt 45: mam schizofrenię i wymyślonych znajomych, dla lajków zrobię wszystko!

    Odpowiedz
  9. Osobiście lubię czytać tego typu wpisy. Fajnie uświadomić sobie, że za perfekcyjnymi zdjęciami i równie perfekcyjną modelką kryje się fajna, normalna dziewczyna ze swoimi alergiami, historiami rodzinnymi i upodobaniami. W moich oczach bardzo zyskałaś tym wpisem! Dziękuję, że się z nami podzieliłaś częścią swojej prywatności. Pozdrawiam serdecznie!

    https://selfillustrator.wordpress.com/

    PS. A kanapka z dżemem jest naprawdę pyszna! 😉

    Odpowiedz

Dodaj komentarz