24 kwietnia 2015

Klasyczna stylizacja z granatowymi detalami

IMG_9052 IMG_9228 IMG_9077 IMG_9254 IMG_9196 IMG_9301 IMG_9321 IMG_9214 IMG_9238

Kolczyki/ earrings – Almost Done
Płaszcz/ coat – Mohito, swap
Spodnie/ pants – Bershka
Buty/ shoes – TK Maxx
Okulary/ sunglasses – TK Maxx
Torebka/ bag – Michael Kors
Koszula/ shirt – Reserved
Szalik/ scarf – vintage


Fot. Paulina Kalbarczyk, Paulina Rudnicka (ja)


Dołącz do dyskusji! 27 komentarzy

  1. czy mogłabym Cie prosić o definicję słowa klasyczny? im dłużej przygladam się Twoim stylizacjom otagowanym jako klasyczne, tym bardziej nie rozumiem o co chodzi.

    Odpowiedz
    • Patrząc na te stylizacje ogólnie zastanawiam się o co chodzi :p Nie wygląda to dobrze

      Odpowiedz
    • Pełna zgoda. Od jakiegoś czasu też się nad tym zastanawiam. A może autorka nadużywa tego terminu i stąd ta myśl…?

      Odpowiedz
      • Jak to widać, kiedy komentarze pochodzą od jednej osoby. Ktoś Cie nie lubi, a że nie ma za co chwycić, to uporczywie szuka błędu.Definicje słowa klasyczny w modzie albo sztuce (bo to zupełnie inne znaczenie) mozna znaleźć w Google! Tu akurat używane poprawnie 🙂 wiec pudło. Szukajcie dalej.

        Odpowiedz
        • hahaha.. natomiast komentarze lukrujące Na Pewno pisane są przez różne osoby. 😀
          Otóż ja występuję pojedynczo, pod jednym nickiem, bez rozdwojenia jaźni. Zapewniam.
          Dodam jeszcze, że komentarze tylko pozytywne i w dodatku bez merytorycznego uzasadnienia może miłe są, ale nic nie wnoszą. Czy wpływa na refleksję i rozwój komentarz: śliczna stylizacja, pięknie wyglądasz, idealny zestaw….etc.
          Ja ani lubię, ani nie lubię autorki, bo jej osobiście nie znam. Mogę tylko wnosić, że poniekąd uważa się za znawczynię mody i poprzez swój blog usiłuje wprowadzać pewną edukację. Krytyka i odmienne spojrzenie w tym przypadku nie zaszkodzi. Nikt nie używa inwektyw, zatem ja problemu nie widzę.
          Więc nie omieszkam i powiem, że trencz klasyczny, torba ewentualnie też. Krata szala też za klasyczną może być uznana. Ale nie ten zestaw. Szal z grubej tkaniny, prezentowany jesienią i zimą już powinien leżeć w szafie. Do wiosennego płaszcza proponuję coś lżejszego.
          Klasyczny but unika jak ognia wszelkich wielkich złotych klamer, zapięć…. Te buty, jeżeli już muszą być noszone, to nie należy nazywać ich klasycznym dodatkiem.

          Odpowiedz
          • 1. „Mogę tylko wnosić, że poniekąd uważa się za znawczynię mody i poprzez swój blog usiłuje wprowadzać pewną edukację” – duża, ale to bardzo duża nadinterpretacja!

            2. Isiu, nie wiem czy wiesz, ale w Trójmieście pogoda zmienia się z godziny na godzinę. Wychodząc z domu, szalik trzymałam w torbie. Kiedy dojechałam na miejsce zdjęć – okazał się najtrafniejszym dodatkiem. Jesienią i zimą raczej, by się nie sprawdził :). Nie tutaj!

            3. Odnosząc się do komentarzy wyżej: klasyczna stylizacja, czyli taka, w której przeważają klasyczne elementy. Tutaj: koszula, trencz. Można nawet uznać, że szal i okulary. Ja nie pokazuję „modelowych zestawów”, uniformów (jak już wcześniej pisałam), ale ich reinterpretacje. Nie wiem, jaki sens miałoby blogowanie w takiej konwencji.

            4. Skoro stylizacja nie jest modelowa, nie ma też dla niej modelowego tytułu. A na pewno nie dostarcza nam go język polski 🙂

            5. Zarówno pochlebne komentarze, jak i te mniej, są tutaj mile widziane. Dopóki nie są obraźliwe lub nie dotykają tematów niezwiązanych z blogiem.

  2. lubisz sobie dodawać lat, prawda?

    Odpowiedz
  3. Bardzo ładnie Ci w tych kolczykach!

    Odpowiedz
  4. Fajny klasyczny zestaw. Btw ktoś u góry ma widać duży problem
    🙂 a Kapuczino, powiedz gdzie jest to miejsce, bo chyba nie kojarzę?

    Odpowiedz
  5. Co się dzieje na dole? Nie o to chodzi, że nie podobają mi się te buty, bo chociaż sama bym sobie ich pewnie nie kupiła, to są stylowe i coś w sobie mają, ale zestawienie z grubą czarną skarpetą (?!?!?!) czy rajstopą i rurki wyglądające na przykrótkie przywodzą raczej na myśl robotnika wracającego z budowy, ewentualnie starsze panie wychodzące w kapciach po Fakt do kiosku. Bynajmniej nie twierdzę, że to źle, że tak chodzą i nie krytykuję, nie każdy przywiązuje wagę do wyglądu w każdej sekundzie swojego życia i chwała im za to, ale zestawianie takiego elementu z elegancką górą nie jest czymś, czego oczekuje się od osoby, która chce nam coś przekazać, mówi, jak należy się ubierać.

    Nie mam zamiaru po Tobie „jechać”, lubię Twoje stylizacje, bo nie są takie jak wszystkie inne, dlatego tu zaglądam, ale nie zawsze są dobre i trafione, dlaczego więc o tym nie mówić? Można tylko chwalić?

    Odpowiedz
    • 1. Nikomu nie mówię, jak należy się ubierać. Doradzam klientkom i przyjaciołom, ale nie na tym blogu. Tutaj PROPONUJĘ tylko swoje pomysły.

      2. Oczywiście, można zarówno chwalić, jak i krytykować.

      Odpowiedz
    • Wiem, że powinnam już zamilknąć, jednak Podpis napisała/ał dokładnie to, co rzuciło mi się od razu w oczy (skarpety) i zabawne jest, że powstrzymałam się właśnie od komentarza, iż skojarzyła mi się babcią idącą na ryneczek po warzywa….
      Powiem jednak, że zdjęcia autorki bloga są bardzo dobre. Przyjęła konwencję urbanistycznego tła i raczej statycznych póz. Taki pewnie miała zamysł. Chociaż mnie brakuje odmienności. Wszak Gdańsk morzem i plażą stoi, pięknym parkiem krajobrazowym… Ale być może do stonowanych stylizacji, taki pomysł jest najlepszy.
      Jedno zasugeruję: może warto rozważyć czy trafione jest umieszczanie zdjęć modelki, delikatnie mówiąc, „od pleców”. Nie jest to korzystne dla stóp, które maja tendencję do stawiania do wewnątrz.

      Odpowiedz
      • Wręcz przeciwnie, akurat mam tendencję do stawiania stóp na zewnątrz, o czym wie każdy szewc naprawiający mi buty. Tutaj po prostu nawierzchnia jest nierówna 🙂

        P.S. Myślę, że to poziom czepialstwa, podobny jak w sytuacji, w której, takie zdjęcie by się nie pojawiło i ktoś inny zapytałby, dlaczego nie pokazuję tyłu stylizacji. Gdybym stawiała stopy do środka, wciąż opublikowałabym zdjęcie, bo to żadna zbrodnia. Proponuję więcej luzu 🙂

        Odpowiedz
  6. Luzu ci u mnie dostatek. 😀 Zbrodnia żadna. Żeby tylko takie. Wyraz czepialstwo bawi mnie do łez. Stoisz na wielu zdjęciach ze stopami „ku się”, ale na zdjęciach z przodu można to przyjąć za planowany zamysł. Także przyjmuję do wiadomości, że oceniasz jako bardzo dobre ujęcia – z 13 kwietnia (świetna stylizacja z szarą sukienką), zdjęcie 14-te, albo z 17 lutego, 3-cie zdjęcie. Nie chciało mi się szukać dalej… 😀
    Ale co? Niby krytykujcie, proszę bardzo… – Jednak czepialstwo? Trochę luzu proponuję też. 😀

    Odpowiedz
    • Jakby Ci to powiedzieć, dla mnie znaczenie ma to, że mogę chodzić. I na tym sprawa się kończy 🙂

      Odpowiedz
      • Dziewczyno miła! Nie o Twoje chodzenie mi chodziło, tylko o dobór zdjęć. Wszak oceniamy sesję, stylizację, kompozycję, tło, a Nie modelkę. Ja chodzę fatalnie wykoślawiając lewą piętę. Naprawdę. Bez emotek.

        Odpowiedz
    • Pani post o stopach powinien być dodany do definicji czepialstwa na wikipedii. Bez żartów.

      Odpowiedz
      • To proszę tę definicję wprowadzić. Mówię bez żartów. Wiemy, że każdy może wzbogacać zasoby Wikipedii. Stopy autorki bloga są w porządku, według mnie. Kształtne. Paznokcie zadbane. A te, które widziałam na zdjęciach, były pomalowane na ładny kolor. Resztę dodaj od siebie. 🙂

        Odpowiedz
  7. Piekna modelka, rok, dwa temu dla mnie ikona mody w tym kraju. Tym razem jednak polaczenie mniej udane. Moze warto zrezygnowac z mniej udanych eksperymentow modowych i wrocic do tego co bylo wielkim plusem – subtelnosci, elegancji i 100% kobiecosci. Pozdrawiam. Alex

    Odpowiedz
    • Rzeczywiście! Piękna sesja letnia na plaży 11 sierpnia 2013 (tylko te znajome buty z zużytą podeszwą). Olśniewająca, delikatna stylizacja, bardzo romantyczna w parku/lesie 9-go sierpnia 2013. Interesujący złoty zestaw z 27 grudnia 2013…… Zupełnie inny powiew. Subtelny, elegancki, zmysłowy….
      Coś się zmieniło. Można przyjąć, że autorka dąży ku prostocie. Na szczęście, jeszcze nie siermiężnej.
      Jednak sobie nie odpuszczę i proponuję zerknąć na stopy (29 listopada 2013, zdj.8)

      Odpowiedz
      • Z rozpędu, zaskoczona wyrazem ad hoc wybranych postów, obejrzałam wiele innych wcześniejszych. Piękne sesje. Proponujące stylizacje różne, ale bardzo kobiece. Dużo koloru, fantazji, delikatności, ale nie tylko. Praktyczne zestawienia. Jeżeli kontrast, to interesujący. I to, co bardzo lubię – zróżnicowane tło. Industrialne, przyrodnicze, wnętrzarskie… Świetne ujęcia fotograficzne.
        Widać, że ostatnio wybrałaś inny kurs. Może być bardzo ciekawy, ale póki ci, bywają wpadki. Wierzę, że wiesz, co robisz.

        Odpowiedz

Dodaj komentarz