24 czerwca 2014

W Paryżu z Fiatem 500 (część II)

_MG_9114

Minął już tydzień od mojej podróży do Paryża i najwyższy czas pokazać Wam pozostałe zdjęcia. Część z nich publikowałam wcześniej w TYM poście, pisząc do Was z jednej z uroczych restauracji na rogu ulicy, jeszcze w trakcie swojego pobytu we francuskiej stolicy. Po mieście poruszałam się oczywiście modnym Fiatem 500 w kolorze czerwonym i szukałam innych 500-tek, z którymi potem się fotografowałam. Zadanie okazało się o tyle łatwe, że faktycznie było ich tam bardzo dużo. Zdarzało mi się nawet trafić na dwa auta zaparkowane obok siebie. Myślę, że tak wielu Paryżan wybiera ten model samochodu nie tylko ze względu na jego stylowy wygląd ale właśnie ze względu na jego rozmiar, pozwalający na swobodne poruszanie się wąskimi uliczkami i parkowanie (o ile jakimś cudem znajdą miejsce w tym jakby nie patrzeć zatłoczonym mieście).

_MG_9127_MG_9059 copy_MG_9157-2 (poprawiony)_MG_9455

Choć ruch drogowy w Paryżu jest tematem na oddzielny post, to nie wybaczyłabym sobie, gdybym nie wspomniała o tym choćby w kilku zdaniach. Oprócz zakazu postoju czy parkowania, trudno tam o jakiekolwiek zasady. Jeśli istnieją, to wyłącznie w teorii! Piesi przechodzą na czerwonym świetle, a ich wytłumaczeniem dla rozpędzonych kierowców jest ręka w górze i uśmiech na twarzy. Gdyby pominąć kwestie bezpieczeństwa, jest to osobliwy i dość uroczy widok. Brak pasów ruchu sprawia, że jezdnia dwoi się i troi w oczach kierowców. Paryżanie są też mistrzami parkowania, gdzie przestrzeń między jednym a drugim samochodem to kilka centymetrów (czasem nawet centymetrowa przerwa wydaje się być wystarczająca). W całym tym chaosie nasza 500-tka sprawdziła się bez zarzutu. Jeśli chcecie spróbować swoich sił w trochę bezpieczniejszych warunkach, czyli na polskich ulicach, możecie umówić się na jazdę próbną z Fiatem 500. Po więcej szczegółów odsyłam TUTAJ. Na blogu trwa również KONKURS, gdzie jedną z nagród jest weekend z modną 500.

_MG_9416 (poprawiony) _MG_9038(poprawiony) _MG_9131 (poprawiony) _MG_9242-2-2 _MG_9409 _MG_9446 (poprawiony)

Razem ze stylową 500-tką zwiedziłam najbardziej kultowe miejsca, takie jak Luwr czy Wieża Eiffla oraz ulice – jak Rue Cambon z butikiem Chanel na czele. Może słowo „zwiedziłam” jest tu trochę na wyrost, bo żeby to zrobić, potrzeba znacznie więcej czasu niż jeden weekend. Nie mniej jednak, jestem zachwycona i zmotywowana do dalszych podróży. Największą inspiracją były dla mnie wąskie uliczki otoczone pięknymi kamienicami, urocze maleńkie restauracje i kawiarnie oraz same Paryżanki i Paryżanie, ich minimalistyczny, niewymuszony, elegancki, lecz nie surowy styl, a także miejskie rowery, jakimi się poruszali. Mieszkańcy Paryża i Fiat 500 mają ze sobą wiele wspólnego: cenią prostotę i wygodę. Może właśnie dlatego, 500-tki są tak popularne w tym mieście.

_MG_9090 copy _MG_9177 copy _MG_9190 _MG_9219 (poprawiony) _MG_9284 (poprawiony) _MG_9290 copy _MG_9031

 Stylizacja I
Czarna sukienka/ dress – H&M
Pierścionek/ ring – Lucreative
Naszyjnik/ necklace – Lucreative
Buty/ shoes – Lasocki
Torebka/ bag – Christian Lacroix
Pasek/ belt – Sinsay
Okulary/ sunglasses – H&M
Marynarka/ jacket – KappAhl

Stylizacja II
Sukienka maxi/ dress – Anoi
Buty/ shoes – H&M
Torebka/ bag – Mary Ann

Dołącz do dyskusji! 13 komentarzy

  1. Jej, jak pięknie wyglądasz. Powinnaś mieć takiego 😉

    Odpowiedz
  2. prawko masz ?

    Odpowiedz
  3. Zdecydowanie pięknie wyglądasz w czerni 🙂

    Odpowiedz
  4. No nie, napisałam starsznie długi komentarz, ale przy wysyłaniu wyświetiło mi się, że „wysyłam komentarze zbyt szybko” i w ogóle się nie pojawił – chyba jest jakiś problem techniczny?

    Napiszę jeszzce raz, ale tym razem może krócej: z każdym kolejnym zdjęciem w tym poście byłam coraz bardzije zszokowana: naparwdę, naparwdę wszystkie zdjęcia są z samochodem? Rozumiem, że to sponsor wyjazdu i nie mam nic co do tych zdjęć. Ale czemu nie ma innych? Może przygotowujesz kolejny post z normalnej relacji (mówiąc szczerze: oby), ale mimo wszystko warto dodać cokolwiek, co by mogło zainteresować czytelników (w 1 części były to sukienki, teraz nie można już tego powiedzieć, bo są te same). Wiem, że jest to Twój blog, ale z drugiej strony: piszesz także dla czytelników, pojechałaś tam dzięki także czytelnikom (bo gdyby ich nie było, to byś nei pojechała) – i nie widzimy niczego ciekawego w relacji. A móimy o Paryżu – moda uliczna, witryny, kawiarnie, czy chociażby uliczki, którymi się zachwyasz w poście – jest co pokazywać.

    Nie odbieraj tego jako pretensji (bo w końcu kimże ja jestem, żeby kogoś oskarżać itp), ale było już pare głosów o postach sponsorowanych na Twoim blogu – dla mnie ten post jest ukoronowaniem złej drogi, którą w tym temacie idziesz – pod sponsora, nie pod czytelników.

    Mimo wszystko – pozdrawiam (z Gdańska :P)

    Odpowiedz
    • Nie powiem, że zgadzam się z Tobą w pełni, ale w dużej części owszem. Planuję stworzyć jeden post, gdzie będzie tylko Paryż i ja, ale będzie to niewielki wpis.
      W tym są Fiaty, bo i w całej akcji chodziło o odnalezienie ich jak największej ilości na terenie miasta (taki konkurs między blogerkami). Jeśli mam być szczera, planowałam opublikować po powrocie bardzo obszerną relację. Niestety czas na to nie pozwolił. Mam tu na myśli czas swojego pobytu. Od rana do wieczora wykonywałam powierzone mi zadanie, więc niestety nie miałam nawet chwili na zrobienie oddzielnych zdjęć, nie licząc tych z iPhone’a. Nie zgadzam się jednak, że czytelnicy zostali pominięci, ponieważ cała kampania zakłada dwa konkursy (jeden jest jeszcze w trakcie), gdzie a) nagrody są w mojej opinii wartościowe b) w pierwszym z nich to czytelnicy wybrali miejsce sesji z 500-tką, więc byli zaangażowani w to, co widzimy dziś w poście.
      Aaaa i taka drobna uwaga: w poprzednim poście pokazywałam tylko stylizację w czarnej sukience :).

      P.S. Przepraszam za problemy techniczne. Sprawdzę to na pewno!

      Odpowiedz
      • To samo miałam napisać. Ale jest jeszcze coś innego. Czy uważasz, że te zdjęcia są dobre? Jesteś zadowolona z efektu? Rozumiem, że dostałaś w zamian fantastyczną wycieczkę, więc z pewnością jesteś usatysfakcjonowana, ale my, Twoje czytelniczki widzimy tylko marnej jakości zdjęcia, robione bez większego zastanowienia, bez większej obróbki (spójrz, jak bardzo niekorzystnie wyglądają na nich Twoje kolana), trzaskane byle jak, nie ważne jakie tło, ważne że jest fiat. O ile się nie mylę, konkurs polegał na wybraniu miejsca na sesję- wybacz, ale ja tego zwycięskiego miejsca ani żadnej profesjonalnej sesji tu nie widzę… Jesteś tylko Ty, wystylizowana jak najbardziej na paryżankę, ślicznie wyglądasz w czarnej sukience (absolutnie nie rozumiem wyboru tej kwiatowej…), ale wyszło komicznie, jakby marny grafik dokleił modelkę z gazety do reklamy aut. Bynajmniej nie ma tu najmniejszego zarzutu w Twoją stronę, widać, że Ty wywiązałaś się z pracy profesjonalnie, ale Fiat zrobił sobie kampanię tanim (i przy okazji Twoim) kosztem…

        Odpowiedz
  5. Bardzo fajna ta sukienka Anoi, nietuzinkowa. Jest wygodna? Jak materiał?

    Odpowiedz
  6. Zgadza się zdjęcia słabe i bez rozmachu jak na PROFESJONALISTÓW.
    Ty wyszłaś uroczo,świeżo oraz kobieco-spełniłaś w jakimś sensie zadanie oddając klimat Paryża.Sama mam zdjęcia bardzo amatorskie ale takie założenie miał mój blog od początku i myśle że, w tym przypadku ma to swój urok bo wiele osób mi to mówi.
    Ty jednak nie odpowiadasz za wszystkich i nie przejmuj się zbytnio brakiem prawidłowego podejścia ekipy od Fiata -ich strata 😉
    Ogólnie jest ok.
    OSTATNIE ZDJĘCIE IDEALNE NA REKLAMÓWKĘ PERFUM…RUN BABY RUN 🙂
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
  7. Bardzo słabe i nieprzemyślane zdjęcia, zrobione byle jak. Serio, mam nadzieję, że niedługo skończy się era szafiarek i przemian blogów z ciuchami w tzw. lajfsatjowe, bo się pomysł skończyły, a skądś kasę trzeba jednak mieć… Bardzo nie podoba mi się droga na skróty, którą wybieracie sobie dziewczyny…

    Odpowiedz
  8. Aj nie wiem, mi się wszystko podoba 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz