30 czerwca 2014

FESTIWAL Z TK MAXX

IMG_1997

Z przyjściem lata Trójmiasto rodzi się na nowo i zaczyna tętnić życiem, nie tylko przez swój turystyczny charakter, ale przede wszystkim za sprawą imprez muzycznych i kulturalnych, które się tutaj odbywają. Tego roku będę uczestniczyła w jednej z nich jako ambasadorka TK Maxx. Mam tu na myśli słynny Open’er Festival.

IMG_2426IMG_2001

Moda festiwalowa rządzi się własnymi prawami. Musi być wygodnie, ale też z pomysłem. Dobrze jednak, gdy nasze zestawy utrzymane są w stylu, jaki towarzyszy nam na co dzień, bo przebierańców widać już z daleka! Dlatego też korzystając z ubrań i dodatków dostępnych w TK Maxx przygotowałam sześć propozycji stylizacji na festiwal. Niezależnie od okoliczności lubię czuć się w swoich ubraniach kobieco. Nawet gdy wiem, że będę szalała pod sceną lub odpoczywała na trawie z przyjaciółmi, ten element i naczelna cecha moich zestawów muszą pozostać niezmienne.

IMG_2297

W pierwszych czterech stylizacjach postawiłam na długość maxi, zarówno w przypadku sukienek jak i kombinezonów. W upalne dni to dobra alternatywa dla szortów, które są chyba najczęściej wybieraną częścią garderoby podczas koncertów na świeżym powietrzu. Do tego sandały na płaskiej podeszwie i obowiązkowo okulary przeciwsłoneczne (zamiennie kapelusz).

IMG_2135-tileIMG_2164-tileIMG_2145IMG_2189-1-tileIMG_2212-tile

Ostatnie dwie propozycje są mniej barwne niż powyższe, ale wciąż bardzo kobiece. Przygotowałam je z myślą o chłodniejszych dniach festiwalu. W pierwszej z nich brakuje tylko skórzanej kurtki. Jeansy i czarny top to ubrania bazowe, które najczęściej mamy w swojej szafie. Jedyne co musimy zrobić to znaleźć rzeczy, które dodadzą im odrobiny charakteru. W moim zestawie jest to biała narzuta z lejącego się materiału, klasyczne czarne okulary i naszyjnik z piórami. W drugiej stylizacji elementem przyciągającym uwagę jest ołówkowa spódnica. Kiedy ją znalazłam, pomyślałam, że to najrzadziej widziany fason na festiwalach muzycznych. Nic dziwnego, przecież nie tak łatwo się w niej poruszać i najczęściej pojawia się w klasycznych, eleganckich zestawach. Po przymierzeniu, uznałam, że jest dość elastyczna i postanowiłam nadać jej nieco bardziej rockowy charakter. Jako że są to propozycje na chłodniejsze dni, zrezygnowałam z sandałów na rzecz sztybletów.

IMG_2325-tileIMG_2310IMG_2375-tileIMG_2364

Do domu wróciłam z kwiecistym kombinezonem i czarnymi okularami. Myślę, że sprawdzą się niezależnie od pogody, oczywiście przy drobnych zmianach dodatków. Jeżeli wybieracie się na Open’er Festival, zapewne spotkacie mnie w podobnej stylizacji. Jestem też ciekawa Waszych propozycji. Najlepsze z nich sfotografuję i opublikuję później na blogu. Do zobaczenia!

IMG_2634IMG_2477IMG_2465IMG_2548IMG_2637IMG_2695IMG_2659IMG_2482IMG_2650IMG_2658IMG_2565IMG_2657

Fot.: Katarzyna Lepianka, Paulina Rudnicka (ja)

Dołącz do dyskusji! 17 komentarzy

  1. BARDZO DOBRZE CI W SPIĘTYCH WLOSACH A DŁUGA CZARNA SUKIENKA SKRADŁA MOJE SERCA 😉

    Odpowiedz
  2. Woooow, w takich kiecach na openera ;o ultraniewygodne, a sadałki na ten piach/błoto (w zależności od pogody) to istne samobójstwo!

    Odpowiedz
    • O piach się nie martwię, mamy go sporo nad morzem i w upalne dni wolę być w sandałach. To lepsza wersja niż zakurzone i pełne piachu trampki. W przypadku błota to już inna sprawa, bo wiadomo, że wtedy tylko kalosze są w stanie nas uratować :).

      Odpowiedz
      • Zakładając, że nikt Ci nie nadepnie na stopę w sandałkach, o co nie trudno w takich okolicznościach.

        Odpowiedz
        • Sory, ale co druga laska w upalne dni na openerze ma na nogach sandały i jakoś żyje. Czyli jak idziemy na imprezę, nie mamy ubierać obcasów z odkrytymi palcami bo ktoś nam na nie nadepnie? Troche przesada… Poza tym inna kwestia to jak sie bawimy. Jeśli lubisz byc popychana pod scena to przy dużej publiczności żaden ciuch nie przeżyje. Kwestia jak sie bawisz, ja wole tak, by wrócić żywa potem 😉

          Odpowiedz
  3. Bardzo niepraktyczne te stroje, wygladasz w nich pięknie i są one niesamowite, ale do festiwalu im daleko. Sukienki długie odpadają (błoto) chyba ze sie zalozy do nich kalosze i je podwinie, tak samo jednoczęściowy strój – KOSZMAR w toi-toiu ! Jak zamierzasz w nim iśc na Openra to Cię podziwiam, że dasz w nim radę ! Magia ubioru festiwalowego polega na modnym wyglądzie i praktyczności, co jest trudno uzyskać.

    Odpowiedz
  4. W takich kieckach na openera- pozdro.

    Odpowiedz
  5. Świetne stylizacje. Najbardziej podobają mi sie kombinezony. Po pierwsze dlatego, ze sa wygodne, dobrze sie w nich porusza. Po drugie, sprawdzają sie kiedy podczas festiwalu chce wyskoczyć na plaże.a co do toitoiów niezależnie od tego co mamy na sobie zawsze jest w nich nieprzyjemnie. Poza tym tez wole chodzić w skandalach w upalne dni. Wole mieć okurzone stopy niz trampki ktore potem nieprzyjemnie sie nosi. Dzięki za propozycje inne niz tendencyjne szorty z tshirtem.

    Odpowiedz
    • No racja, przecież w toi-u i tak jest nieprzyjemnie, więc zakładajmy kombinezony, żeby musieć się w tych super okolicznościach przyrody rozebrać do połowy, blokując kolejkę, brawo.

      Te stylizacje są bardzo fajne, ale nietrafione i w tym jest problem. One są spoko na ognisko w gronie znajomych (chociaż nawet i tam nie… Na domówkę, grilla, etc.) a nie na masową imprezę, to trochę takie utrudnianie sobie życia,idę w tłum i błoto ale za wszelką cenę muszę być modna i kobieca. Do tej pory Kapuczina pokazywała praktyczną stronę mody, więc nie rozumiem, skąd to.
      I kulawy jest argument „Jeśli lubisz byc popychana pod scena to przy dużej publiczności żaden ciuch nie przeżyje.”, bo tam nie idziesz wąchać kwiatków, tylko bawić się w tłumie na koncercie, jeśli zakładasz na taką okoliczność elegancką sukienkę do ziemi to chyba mylisz adresy.

      Odpowiedz
  6. Osoby krytykujące chyba nigdy nie były na festiwalach innych niż Opener. Myślicie, że po co jest na festiwalach Fashion Stage? Po co są projektanci ze swoimi ubraniami?

    Pogoda za oknem obecnie nie rozpieszcza, ale stylizacje chyba możemy wykorzystać także na inne festiwale np. OFF w sierpniu 🙂

    Moim zdaniem moda to nieodłączny element każdego festiwalu muzycznego w Europie.

    PS. Świetne stylizacje. Wpadnę do TK Maxxa po jakiś fajny tshirt albo bluzę.

    Odpowiedz
  7. Bardzo ciekawe propozycje, kombinezon w kwiaty + kurtka rewelacja!

    Odpowiedz
  8. Mnie szczególnie przypadła do gustu szara sukienka z koronkowym tyłem oraz stylizacja ze spódnicą z czarnym wzorem

    Odpowiedz
  9. stylizacja z dżinsami jest najbardziej w moim stylu 🙂 masz ciekawy biustonosz, mogę zapytać skąd?

    Odpowiedz
  10. Whoa, jako weteranka Openera chyba niczego bym nie założyła 😉 Ale to raczej ze względu na to, że zawsze śpię też na polu namiotowym, przez co zabieram dużo mniej rzeczy, które mogę połączyć w dużą ilość zestawów. Na HOFa zabieram zwykle rzeczy, które mogę poświęcić, upaprać błotem i ewentualnie zniszczyć na dzikich harcach pod sceną – bez żalu. I musi być praktycznie – zawsze na cebulkę, bo nie ważne jak gorąco jest za dnia, o godz. 2-3, kiedy kończy się impreza, a ty ociekasz potem, ZAWSZE „pi**zi jak w kieleckim” 😉 Do tego przypadkowe deszcze, błoto, odpoczynek na trawie i toi toie, gdzie marzę o tym, żeby stykać się jak najmniejszą możliwą powierzchnią mojego ciała z jak najmniejszą powierzchnią toiki, w jak najkrótszym czasie. I żeby nie było – też lubię wyglądać kobieco! Co nie zmienia faktu, że całkiem fajne propozycje na letnie dni.

    Odpowiedz
  11. kombinezon i lacze = ubaw po pachy – DOSŁOWNIE – w toj toju…. uuuaaaa grubo!
    i ta torba z pierwszej stylizacji…. chcesz to przez caly dzień trzymac w reku?!
    rajstopy?
    chce zobaczyc te styłowy o 3 nad ranem jak bedziesz wracac…..

    Odpowiedz
  12. Lubię długie sukienki bo wieczorem gdy robi się chłodniej zawsze w nogi ciepłej. Kombinezony uwielbiam,ale po paru festiwalach odstawiłam je na takie wyjścia,bo w toitojach wolę nie dotykać niczego nawet przypadkiem.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz