23 stycznia 2014

Lifestyle mix #3

DSC_7596DSC_0131-1IMG_2703IMG_2785DSC_7606mix2-2mix 1-1mix 3

Dołącz do dyskusji! 11 komentarzy

  1. Fajny przegląd. Na każdym zdjęciu wyglądasz inaczej. Dobrze, że wiem, jaka jesteś w rzeczywistości. Serdecznie pozdrawiam.
    http://balakier-style.pl/

    Odpowiedz
  2. skad ten kobaltowy plaszczyk?

    Odpowiedz
  3. A ja mam pytanie. Dlaczego (odnoszę się tu raczej szerzej do kategorii dziewczyn, które potocznie nazywamy blogerkami modowymi) tak usilnie zaznaczacie, że Wasze blogi są lifestyle’owe? Np cytat z Maffashion: „każdy znajdzie na moim blogu tyle mody, ile chce widzieć, to nie jest blog modowy”, to ja w takim razie nie rozumiem. Myślę, że 90% czytelniczek takich blogów zagląda na nie właśnie po to, żeby zobaczyć stylizacje, liczą, że same będą miały dzięki temu mniejszy problem stojąc rano przed otwartą szafą, szukają porad dotyczących tego, jak sensownie robić zakupy, w jaki sposób robić makijaż itd. Jeśli będę szukała dobrej książki czy filmu, to poszukam bloga, który o tym właśnie mówi, podobnie jeśli będę chciała ugotować coś nowego. Mam wrażenie, że dziewczyny- w domyśle zajmujące się modą- ostatnimi czasy bardzo chcą stać się ekspertkami od wszystkiego, a chyba nie tędy droga. Nie rozumiem też idei zamieszczania zdjęć typu: stoję w kuchni w szlafroku, idę w płaszczu, który pokazywałam na blogu milion razy ale zrobiłam ładną minę więc wrzucę to do posta ‚lifestyle’. Co jest takiego złego w byciu określaną mianem „blogerka modowa”, że panuje taka tendencja na odcinanie się od tego?

    Odpowiedz
    • Z jednej strony to jest blog Kapucziny i ma prawo – podobnie jak inne blogerki – zamieszczać to, co chce, a my nie musimy tego czytać. Z drugiej strony – masz wiele racji. Pomijając blogi, z których rzeczywiście wynika, że dan problem rzeczywiście blogera frapuje, wydaje mi się, że wiele blogerek modowych chce obecnie uniknąć łatki „pani od ubrań” i za wszelką cenę zabiera się za tematy powszechnie uznane za bardziej głębokie/praktyczne/życiowe. Nie wiem, czy to wynika z medialnej nagonki, że blogerzy to debile czy z tego powodu, że dany bloger ma wypromować książkę (dowolny produkt inny niż ubranie), ale jeżeli pobudki są właśnie takie, to często kończy się to śmiesznie, czasem żenująco. Nie można być specjalistą od wszystkiego i pisać o czymś, co tak naprawdę nas nie interesuje, bo wtedy nie jest się wiarygodnym. W każdym razie u Kapucziny moim zdaniem ten problem nie występuje, bo 90% jej postów jest jednak o modzie, a poza tym posty na inne tematy są na poziomie. Więc nawet jeśli ukazywałyby się częściej, to chyba nikt by nie odczuł nagłego i nachalnego poszerzenia kręgu specjalności autorki. Zaniepokoję się dopiero, jak Kapuczina zacznie nam serwować przepisy i pisać o diecie;)

      Odpowiedz
      • Oczywiście, masz rację, u Kapucziny nie rzuca się tak bardzo w oczy, ale z drugiej strony wystarczy spojrzeć na zakładkę „kategorie”, gdzie moda jest tylko jedną w wielu podkategorii.
        Pomyślałam o tym samym, o łatce głupiutkiej pani od ubrań, ale czy właśnie taka usilna chęć zaprzeczenia temu nie pogarsza tylko sytuacji? Myślę, że próba naprawdę rzetelnego podejścia do mody, skupienia się tylko na tym przyniosłaby lepsze efekty.
        Podkreślam, nie jest to z mojej strony żaden zarzut w kierunku Kapucziny. Podjęłam ten temat właśnie tu, ponieważ nie jest to na tyle „wszechobecny” blog, gdzie moja wypowiedź zostanie po minucie zatopiona setkami komentarzy typu „odwal się, jej prawo”. Oczywiście, jej prawo, nikt go nikomu nie odmawia, ciekawią mnie tylko motywy i czekam na odpowiedź Pauliny 🙂

        Odpowiedz
  4. Po kolei:
    1) Jestem blogerką modową, tak się przedstawiam. Nigdy nie próbowałam zaprzeczać.
    2) Seria „Lifestyle mix” to zdjęcia, które pojawiły się na Instagramie lub fragmenty sesji, których nie udało się z tych czy innych przyczyn zrealizować w całości. Zauważcie, tu wciąż oglądamy stylizacje, tylko w trochę innej, mniej „pozowanej” formie. Sama idea bloga, to pokazywanie tego, co nosze na co dzień. To, że w klasycznym poście tę treść ubieram w sesję zdjęciową (właśnie „pozowaną”), tego faktu nie zmienia.
    3) Komentując sprawę „płaszcza pokazywanego milion razy”, napiszę to ponownie: na moim blogu te same ubrania występują na zdjęciach wielokrotnie, bo też staram się przedstawić je w rożnych zestawieniach. Po latach zaczynam też walkę z przesadnym konsumpcjonizmem;).
    4) Na blogu występują różne kategorie. Tłumaczę je w tym poście: http://kapuczina.com/2013/11/31-dni-31-postow.html. Wszystkie one w jakimś (mniejszym lub najczęściej WIĘKSZYM) stopniu traktują właśnie o modzie.
    5) A teraz bardziej ogólnie. Zjawisko, jakim jest moda, mieści się w takich dziedzinach, jak styl życia czy kultura. Koresponduje z nimi. W stopce na dole znajdziecie podpis: KAPUCZINA-BLOG O MODZIE, KULTURZE, LIFESTYLE’U. Rzadko piszę o trendach albo nowych kolekcjach, bo dużo bardziej interesuje mnie moda w sensie kulturowym i socjologicznym (patrz: zakładka Felietony&Recenzje). Traktuję modę właśnie jako styl życia i część dziedzictwa kulturowego. Nie sprowadzam jej tylko do ubrań, chociaż w każdym tekście to właśnie ubrania są przyczynkiem do dalszych rozważań.
    6) Dlaczego tak wiele osób przechodzi na lifestyle? Po pierwsze dlatego, że forma blogów szafiarskich jest formą lifestyle’ową (pokazuje codzienność, styl życia – nie sesję stylizowaną, jak w magazynie)-> ich rozszerzenie jest więc naturalną konsekwencją. Po drugie, ile można pokazywać tylko i wyłącznie ciuchy;)? Owszem część z nas sprawdza się w innych tematach, część nie. Wreszcie po trzecie, rozszerzenie tematyki jest dobrym posunięciem z perspektywy ekonomicznej (nie ma co ściemniać w tej sprawie).
    7) Przepisów tu nie znajdziecie, ponieważ do kuchni wchodzę tylko i wyłącznie z konieczności. Jeśli więc jakiś się pojawi, polecam potraktować go jako żart albo założyć, że musiałam spożyć wcześniej dużo, bardzo dużo procentów :).

    Odpowiedz
  5. Dziękuję bardzo, czuję się w pełni usatysfakcjonowana 🙂 Dzięki za wyczerpującą wypowiedź, przekonałaś mnie ;))

    Odpowiedz
  6. uwielbiam Twój instagram 🙂 świetne zdjęcia 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz