30 listopada 2013

SPOTTED: Pierwsze wrażenie

IMG_4565Kiedy ktoś mi się naprawdę podoba, zapamiętuje jedynie wrażenie” – jeśli dobrze kojarzę, są to słowa Carrie wypowiedziane w serialu Seks w wielkim mieście, określające mężczyznę o nazwisku Berger. Carrie to moje alter ego. Podobnie jak serialowa bohaterka, gdy spotykam na swej drodze faceta, który mnie oczaruje, nie jestem w stanie potem odtworzyć koloru jego oczu czy stroju, który aktualnie miał na sobie. Pamiętam ogólniki: wysoki, elegancki, z dłuższymi włosami. Widzę także naturalny dystans tworzony przez osobnika płci przeciwnej, dystans, który sprawia, że ja całkowicie zapominam o swoim. Jeśli przebywam z nim dłużej, przyglądam się butom (tak, to prawda, my kobiety zwracamy szczególną uwagę na męskie obuwie), ubraniom, rysom twarzy, dłoniom. Kiedy znika z pola widzenia, znów nie pamiętam nic ponad to, że był wysoki i elegancki. Im bardziej mi się podoba, tym mniej szczegółów jestem w stanie odtworzyć.

Jakiś czas temu polubiłam na facebooku kilka profili typu spotted. Najpierw z ciekawości, bo wspominali o nich znajomi (moja ulubiona poczta pantoflowa). Później sądząc, że na pewno jakiś książę z bajki będzie tam kiedyś szukał drobnej, ciemnowłosej blogerki modowej. Jeszcze mnie ten zaszczyt nie kopnął, ale wciąż się łudzę.

Przyjrzyjmy się jednak znalezionym ogłoszeniom:

Hej, chciałem pozdrowić a jednocześnie może dowiedzieć się czegoś więcej o uroczej blondynce, którą spotkałem wczoraj we wtorek w SKM w kierunku Gdańska. Byłaś ubrana w czarny płaszczyk, szare dresowe spodnie, niebieskie buty adidasa i czerwony/różowy wełniany szal. Mialaś też ze sobą sportową torbę Adidasa. Jechaliśmy w tym samym pierwszym przedziale, zauważyłem, że przeglądałaś Twittera. Niestety wysiadłaś w Sopocie Wyścigach, a ja pojechałem na Żabiankę. Gorące pozdrowienia przesyła Leszek.
Spotkałem wczoraj ok 6.45 w SKM w kierunku Gdańska..

Spotted: SKM Trójmiasto

Serdecznie pozdrawiam chłopaka, który jechał 22.11 127 i wsiadł o 07:02 na piecewskiej. Byłeś dość wyskoki i miałeś śliczne brązowe oczy:) Ubrany byłeś w niebieską kurtkę, białe forcy, białe słuchawki i czytałeś jakąś kartkę. Co jakiś czas na siebie zerkaliśmy. Jeśli to czytasz i masz ochotę się trochę bliżej poznać to polub ten post albo dodaj komentarz. Dziewczyna w spodniach w kropki i białych forcach:)).

Spotted: ZTM Gdańsk

Wraz z koleżanka pozdrawiam chłopaka , który 8.11. około godz 14 zamawiał jedzenie w KFC . Miałeś ubrane jeansową koszulę, miodowe rurki i vansy . W uchu miałeś kolczyk. Ciemne włosy. Długo nie widziałyśmy chłopaka z takimi ślicznymi oczami *.* .
Dziewczyny które się gapiły na Ciebie cały czas.

Spotted: Galeria Bałtycka

Takich wpisów są setki, o ile nie tysiące. We wszystkich podano dokładne cechy charakterystyczne i opis stylizacji niczym ze stereotypowego bloga modowego. Są marki, są fasony, są dokładnie określone odcienie barw. Zakładam, że ludzie, którzy piszą te wiadomości, już podczas spotkania uznają, że łatwiej będzie im skomunikować się z wybranką lub wybrankiem na facebooku, niż zaczepić, gdy jest ku temu okazja. Takie czasy. Do tego typu relacji online jesteśmy przyzwyczajeni. A jeśli się mylę, to co ja tutaj robię? Blogerka modowa, która nie pamięta jak ubrany był mężczyzna, którego spotkała.

Post 18/31

Dołącz do dyskusji! 6 komentarzy

  1. Też mnie to ostatnio zastanawiało, wręcz pomyślałam, że panowie mogą bardziej znać się na modzie niż chcieliby przyznać 🙂

    Odpowiedz
  2. Niektórzy jeszcze w trakcie „obserwacji” wybranki/a piszą post zamiast zagadać/uśmiechnąć się/cokolwiek… Smutne.

    Odpowiedz
  3. z drugiej strony… może ktoś kogoś znajdzie, mimo iż ‚na żywo” nie odważył się zagadać… 🙂

    Odpowiedz
  4. Hahahaha ale się uśmiałam z Twojego postu. Dobre zakończenie. Serdecznie pozdrawiam.
    http://balakier-style.pl/

    Odpowiedz

Dodaj komentarz