29 marca 2013

SECOND BIRTHDAY OF BLOG

Dostaję wiadomość od swojej przyjaciółki Pauliny, w której czytam, że musi się ze mną koniecznie spotkać i poważnie porozmawiać. Już mam proponować, że wyskoczymy na kawę albo drinka, gdy ta dodaje: ‚nie mam pieniędzy na kawę, przyjadę do Ciebie’. Mam w głowie różne scenariusze. Może rozstała się z chłopakiem i woli spotkać się w miejscu, w którym będziemy mogły spokojnie porozmawiać. Wracając z pracy, wchodzę do sklepu, kupuję wino i jakieś słodycze, sądząc, że mogą pomóc, a na pewno nie zaszkodzą. Czekam jeszcze 15 minut, próbując w tym czasie posprzątać swój pokój tak, by możliwym było poruszanie się po nim. Słyszę dzwonek do drzwi, otwieram, a tam: Paulina i Malwina. Trzymają w ręku tort z dwiema świeczkami. Obowiązkowo wymyślam życzenie. Za rok powiem Wam czy się spełniło! To już dwa lata istnienia Kapucziny. Dziękuję za Waszą obecność. Szczególnie podziękowania kieruję do Pauliny i Malwiny (oraz Marka, który wziął udział w realizacji niespodzianki), które niesamowicie mnie zaskoczyły.
I get a message from my friend Paulina, where I read that she needs to meet me and talk seriously. I’m about to offer that we jump out for coffee or a drink when I read this: ‚I have no money for a coffee, I come to you’. I had different scenarios in my head. Maybe she broke up with her boyfriend and wants to meet in the place where we could talk. Coming back from work, I go to the store, buy wine and some sweets, thinking that might help, and it certainly will not harm. I waited another 15 minutes, this time in an attempt to clean up my room so that it was possible to navigate through it. I hear the doorbell, open, and there’s Paulina and Malwina. Holding a cake with two candles. Mandatory wish. Next year I’ll tell you if it came true! It’s been two years of Kapuczina’s existence. Thank you for your presence. In particular, thanks go to Paulina and the Malwina (and Marek, who took part in the surprise) that amazingly surprised me. 
Dziewczyny wiedzą jak funkcjonuje blog, dlatego zrobiły kilka zdjęć podczas przygotowań. Prawie zapomniałabym dodać, ale tort był oczywiście o smaku cappucino.

Girls know how the blog operates and took some photos during preparation. Almost forgot: the cake was of course the cappuccino flavour.

Dołącz do dyskusji! 23 komentarzy

  1. jakie cudne ciasto i filiżanki!

    Odpowiedz
  2. Wow!Doczekaliśmy się czasów, gdy urodziny bloga czyli swojego alter ego w sieci, są dla samego ego i jego przyjaciół ważniejsze niż te prawdziwe. Śmiać się czy płakać? Nie ważne, najważniejsze, żeby wszyscy byli szczęśliwi 🙂

    Odpowiedz
    • te prawdziwe były świętowane jeszcze huczniej 😉

      Odpowiedz
    • Śmiać się, albo raczej cieszyć. Nie wiem jak Ty, ale ja nie widzę tu powodu do płaczu. Każdy obchodzi te święta, które uważa za istotne. W moim przypadku urodziny bloga stoją wyżej niż moje własne, bo sam blog niesie za sobą więcej, niż oczywisty fakt moich narodzin.
      P.S. Życzę każdemu takich niespodzianek od najbliższych, zrozumienia i kibicowania im w tym, co robią i co kochają.

      Odpowiedz
    • Kto powiedział, że ważniejsze? Prawdziwe urodziny były o wiele bardziej huczne. A tort na urodziny bloga to między innymi gest wsparcia i kibicowania w modowej pasji. Śmiać się czy płakać nad tymi, którzy tego nie rozumiają?

      Odpowiedz
  3. No to tego, tysiąca lat i wszystkiego najmilszego!

    Odpowiedz
  4. No to miłą niespodziankę Ci przygotowali! 😉

    Odpowiedz
  5. haha niezle 😉 torcik robi wrażenie !
    )

    Odpowiedz
  6. Wszystkiego najlepszego i dużo dalszych sukcesów! Ten tort wygląda przepysznie, mogę prosić przepis? 🙂

    Odpowiedz
  7. najsłodsza niespodzianka na świecie! 🙂

    STOOO LAT!

    Odpowiedz
  8. bloguj dalej 🙂 sto lat! torty pysznie się prezentuje 🙂

    Odpowiedz
  9. Przepiękny ten tort i na pewno równie pyszny!
    Masz wspaniałych przyjaciół 🙂

    Odpowiedz
  10. Tort wygląda tak smakowicie że zachęcam do dodania przepisu na niego! I oczywiście najlepsze życzenia blogu! 🙂

    Odpowiedz
  11. tort wygląda super. i tak kawa z serduszkami. cudna.

    sto lat!

    Odpowiedz
  12. W odpowiedzi na pytania o przepis – jest naprawdę prosty 🙂

    Biszkopt (upieczony według rodzinnego przepisu Malwiny, więc tego nie zdradzę, ale na pewno każdy ma jakiś sprawdzony) dzielimy na trzy części, ponczujemy (filiżanka zaparzonej kawy rozpuszczalnej + kieliszek wódki + odrobina cukru) i przekładamy masą (schłodzona śmietana 36% – spotkałam tylko z Piątnicy, jest na niej napisane, że do deserów + pół opakowania ulubionego cappucino, uwaga! nie miksujemy, bo ze śmietany zrobi się woda, tylko dokładnie mieszamy). Pozostałą masą smarujemy cały tort i posypujemy płatkami migdałów. To wszystko 🙂

    Paulina

    Odpowiedz
  13. Miliony serduszek raz jeszcze! <3
    PS. Łukasz w czapce świnki i moja ręka aliena… Nagroda za fotografię roku 😀

    Odpowiedz
  14. najlepszego! i podpisuję się pod życzeniami z zeszyciku 😉

    Odpowiedz
  15. kolejnych dwóch lat Ci życzę! :)))

    Odpowiedz
  16. Ale świetna niespodzianka! Nic, tylko zazdrościć takich przyjaciół;)

    Odpowiedz
  17. Bardzo dziękuję za Wasze życzenia!

    Odpowiedz
  18. Whispering Misty

    So sorry you’ll skip the workshop!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz