17 listopada 2012

FASHION BLOGGERS MEETING IN RIVER ISLAND

Dzisiaj w programie ‘Dzień z życia Kapucziny’, czyli co robię, kiedy już naprawdę nie chce mi się iść na zajęcia.
3. 00 Pobudka i próba dostania się do łazienki (mój współlokator właśnie kładł się spać).
4. 00 Planowane wyjście z domu.
4. 15 Rzeczywiste wyjście z domu i poranny jogging na pociąg.
4. 25- 10.15 Próba zaprzyjaźnienia  się z TLK.
11. 00 (Cel wagarów: ) Spotkanie blogerek w River Island w warszawskiej Promenadzie, podczas którego wysłuchałyśmy prezentacji Jacka Gadzinowskiego, dotyczącej budowania wizerunku w sieci,  obejrzałyśmy kolekcję River Island High Winter 2012 (chyba, że ktoś,  jak ja się na nią spóźnił), po czym  rzuciłyśmy się w wir zakupów.
16. 52- 22. 05 Ponowna próba zaprzyjaźnienia się z TLK.
Today in the ‚Day in the Life of Kapuczina’, that is – what I do when I really do not want to go to class.
  
3.00 Wake up and try to get to the bathroom (my roommate just went to bed).
4.00 The planned exit from the house.
4. 15The actual leaving of the house and jogging for the train.
4.25- 10.15 Trying to make friends with TLK.
11.00 (Truancy’s aim : Bloggers meeting in River Island in Warsaw Promenade, during we heard a presentation by Jacek Gadzinowski on building the image in the  internet, we watched a River Island High Winter 2012 collection (unless someone like me was late for it), then we throw ourselves into purchases.
16. 52- 22. 05  Second attempt to make friends with TLK. P.K.
 
(Za zdjęcia dziękuję organizatorom i Zosi)

Dołącz do dyskusji! 38 komentarzy

  1. świetny masz sweterek! : D

    Odpowiedz
  2. ja się nie nadaję na szatniarkę, ja nie rozumiem tylu rzeczy w tym całym szatniarskim światku… O, kurczę, takie pytanie: JAK MOŻNA SIEDZIEĆ W POMIESZCZENIU W CZAPCE?! W ZIMOWEJ CZAPCE?!
    Masakra… Nie mówię już o kwestii braku wychowania, wiem, że już się od tego odchodzi i nikt na to nie zwraca uwagi, ale przecież gorąco jest i jakie to dla włosów nie zdrowe :/

    Odpowiedz
    • no chyba, że ma się bad hair day… to wtedy jeszcze mogę to jakoś ogarnąć, że czapa na głowę i byle do wieczora wytrwać 😀

      Odpowiedz
    • Akurat wydaje mi się, że z kwestią wychowania nie ma to nic wspólnego, mężczyźni owszem, zdejmują czapkę/kapelusz, ale kobiety wręcz przeciwnie, mogą przebywać w pomieszczeniach w czapkach – tak jak na przykład kościoły.

      Odpowiedz
    • Ja i myślę, że wiele innych dziewcząt noszących czapki w pomieszczaniach, traktujemy je podobnie jak każde inne nakrycie głowy, czyli jako ozdobę, dodatek, część codziennego zestawu.

      Czapka w pomieszczeniu jako brak wychowania- zastanawiam się, co może mieć z nim wspólnego (czytaj: szukam argumentu, na poparcie Twojej tezy). Ja bardzo często siedzę np. na zajęciach w czapce, jeśli jest częścią stylizacji i nie czuję bym komukolwiek okazywała tym brak szacunku. Co innego, kiedy zdarza mi się na nich zasnąć;). Myślę, że to przeświadczenie bierze się z tradycji jaką jest ściąganie nakrycia głowy przez mężczyzn, kiedy wchodzą do kościoła, albo może związane jest z bardzo staromodnym zwyczajem odchylania kapelusza (znów przez mężczyzn) podczas witania się/żegnania.

      A jeśli myślisz o kwestiach praktycznych. Takie czapki specjalnie nie grzeją. Idealnie nadają się w klimatyzowanych pomieszczeniach, jak sklep w centrum handlowym;).

      Odpowiedz
    • no nie wiem, nadal nie jestem przekonana… kapelusze jeszcze może okej, ale czapki takie jak twoja? wełniane czy z tworzyw wełnopodobnych? zresztą skoro specjalnie nie grzeją, to też działa w drugą stronę – po co je ubierać, gdy jest zimno na dworze? mnie zresztą jest gorąco w centrum handlowym cokolwiek bym na głowie nie miała, i jak cienkie by to nie było, chyba to kwestia duchoty, jaka tam jest. a druga kwestia to to, że nie jest to zbyt zdrowe dla włosów, tutaj chyba nie ma żadnego argumentu, żeby się wybronić z noszenia czapki w pomieszczeniu.

      Odpowiedz
    • Oczywiście, że to niegrzeczne siedzieć w czapce w pomieszczeniu, nawet jeśli nie jest to kościół. Inne pytanie, czy galeria handlowa liczy się jako pomieszczenie, gdzie obowiązuje jakikolwiek savoir-vivre. No i, teoretycznie, jeśli nakrycie głowy jest częścią stylizacji, to można zostawić. Ciekawe, czy na przykład taka fashionistka w Operze czy Filharmonii też siedziałaby w czapce. Jakby się którejś udało tam trafić.

      Odpowiedz
    • Niegrzecznie siedzieć w pomieszczeniu w czapce, bo…? Wciąż nie przeczytałam tu żadnego uzasadnienia. W operze i filharmonii obowiązuje specyficzny dress code, w którym nie tylko czapki są niemile widziane, ale też jeansy, bluzy, plecaki itd. Jeansy, bluzy, plecaki i czapki są elementami stroju codziennego, casualowego, a nie eleganckiego, szykowanego- dlatego nie zakładamy ich do opery, która jest miejscem, gdzie z założenia spotykamy się z kulturą/sztuką wysoką. W tym przypadku, o człowieku noszącym czapkę w pomieszczeniu możemy mówić w kontekście pewnego braku obycia. Ale jaki to ma związek z innymi przestrzeniami, jak sklep w centrum handlowym?

      Odpowiedz
    • To mężczyźni nie powinni siedzieć w pomieszczeniu w czapce, a nie kobiety!!! Odsyłam do protokołu dyplomatycznego. Choć jest to zależne od kultury, gdyż są takie, że mężczyźni powinni posiadać nakrycia głowy w pomieszczeniach.

      Odpowiedz
    • Kapuczino, uzasadnienie jest takie, że po prostu takie są zasady dobrego wychowania. Napisałam w poprzednim poście, chociaż może nie zostałam dobrze zrozumiana, że galeria handlowa chyba nie jest miejscem gdzie trzeba przestrzegać takich zasad. Natomiast na zajęciach na uczelni? Absolutnie. Wyrzuciłabym z zajęć taką studentkę, absolutny brak kultury. Polecam poczytać zasady savoir vivru, można dowiedzieć się ciekawych rzeczy nie tylko o sztućcach.
      Aha, chyba musze się trochę potłumaczyć, bo mój cięty język zwykle sprawia, że jestem rozumiana na odwrót. W poprzednim poście,kiedy pisałam o tym, że to niegrzeczne siedzieć w czapce w pomieszczeniu, odnosiłam się do całości dyskusji, a nie do konkretnej sytuacji w centrum handlowym, bo, jak napisałam, nie jest to chyba miejsce gdzie takich zasad należy przestrzegać szczególnie starannie. Zmroziło mnie natomiast to, że siedzisz w czapce na zajęciach.
      Co do tego, co napisał wniezgodzinski – kobiety nie zdejmują nakrycia głowy w kościele, mogą też pozostawić je przy wykonywaniu hymnu narodowego lub podczas innej ważnej uroczystości (chociaż ja osobiście interpretowałabym to bardziej w stronę kapelusza niż zimowej czapy.) Nie musimy zdejmować nakrycia głowy przy powitaniu, natomiast absolutnie koniecznie należy zrobić to podczas zajęć czy wykładów czy podczas jedzenia posiłku. Tak więc wszystko zależy od tego, jakie to pomieszczenie. Garaż też jest pomieszczeniem, a tam nikt nie będzie kłócił się o czapkę.

      Odpowiedz
    • pingwinek dobrze wyraziło to, o co mi chodziło 😉
      zaś jeśli chodzi o czapkę w centrum handlowym… jasne, nie trzeba ściągać, ale tutaj, na tym spotkaniu, mimo, ze w centrum handlowym, siedziałyście niejako na wykładzie, więc jak dla mnie wypadałoby czapkę ściągnąć.

      Odpowiedz
    • Dziewczyny, wciąż nie przeczytałam tu żadnego argumentu. Na razie tylko kolejne parafrazy zdania: po prostu takie są zasady dobrego wychowania. Żadna zasada nie bierze się z powietrza ;).

      Odpowiedz
  3. Zazdroszczę , że miałaś okazję tam być 🙂

    Pozdrawiam! M.

    Odpowiedz
  4. wiesz, że byłaś tam najlepszą atrakcją.

    Odpowiedz
  5. Świetna czapka! Gdzie kupiłaś?

    Odpowiedz
  6. świetne zdjęcia ! 🙂
    musiało byc ciekawe spotkanie .

    Odpowiedz
  7. jejku zazdroszczę! wygląda super! takie meetingi muszą być ekstra 🙂 wyglądałaś ŚLICZNIE <3 najładniej ze wszystkich dziewczyn :)
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    Odpowiedz
  8. ślicznie wyglądałaś 😉
    Jak ja zazdroszczę takich spotkań!
    Mogłabyś nam przybliżyć w skrócie ten wykład?
    Czy jest to strzeżone? 😉

    Odpowiedz
    • Bardzo dziękuję.
      Jasne mogę przybliżyć pokrótce treść prezentacji. W głównej mierze dotyczyła kwestii pozyskiwania nowych czytelników oraz reklamodawców, kontaktu z nimi i sposobów rozliczeń. Także tego, jak to co pokazujemy, piszemy na blogach czy fanpage’ach (mówiąc najogólniej cały content) wpływa na wizerunek blogera.

      Odpowiedz
  9. Spotkanie wygląda na bardzo udane 🙂

    Odpowiedz
  10. ta czapka jeszce spoko wyglada w porownaniu do kapelusza…

    Odpowiedz
  11. Czy Mika była jedyną osobą oprócz organizatorów, która robiła tam zdjęcia?! bo co blog to tylko jej zdjęcia widzę hehehe;P

    Odpowiedz
  12. River Island należy do jednego z nielicznych ulubionych sklepów 🙂 Zazdroszczę Ci, ze mogłaś wziąć udziałw takim spotkanie :))

    Odpowiedz
  13. To nie sklep to po prostu raj:)

    Odpowiedz
  14. z całą pewnością było na czym zawiesić oko i nawet sięgnąć po coś z wieszaka… szkoda, że kolekcja podobno w sklepach RI na terenie polski będzie niedostępna

    Odpowiedz
  15. Pociąg Gdańsk-Warszawa jedzie 6 godzin ? o.O
    Fajny event!

    Odpowiedz
  16. Świetne spotkanie, zazdroszczę ci!:) Pięknie wyglądałaś, tak normalnie i skromnie a nie jakoś strojnie i sztucznie jak inne blogerki.
    F.

    Odpowiedz
  17. Ładnie wyglądałaś! Uważam, że takie eventy są świetne 🙂

    Odpowiedz
  18. Fajna jest inicjatywa takich spotkan. Ciesze sie, ze jest ich coraz wiecej. Po cichu licze, ze moze kiedys uda mi sie w jednym z nich uczestniczyc.

    Odpowiedz
  19. Świetne musiało być takie spotkanie. Założę się, że każda z Was najbardziej czekała na zakupy, sponsorowane przez River Island 🙂 ehh może kiedyś i mi uda się tam wybrać

    Odpowiedz
  20. cO To Za Oszołom oBok Jessy Mercesdes w Czapce pIlotce I trampkach?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz